Jump to content
Scavenger

Narzekamy

Recommended Posts

heh, dawno mnie tu nie było. :P

 

No cóż, narzekam na ciągły kaszel. ;-; Gdzieś tak od środy (albo nawet od tygodnia, nie pamiętam już), najpierw był tylko lekki suchy kaszelek, teraz jednak doszło do tego okropne drapanie w gardle i uczucie zalegającego śluzu w płucach. D: Chyba choroba mi powraca, ale na razie nie mam żadnych innych objawów, więc w sumie nie wiem, czy to zapalenie oskrzeli, czy co...

Share this post


Link to post
Share on other sites

heh, dawno mnie tu nie było. :P

 

No cóż, narzekam na ciągły kaszel. ;-; Gdzieś tak od środy (albo nawet od tygodnia, nie pamiętam już), najpierw był tylko lekki suchy kaszelek, teraz jednak doszło do tego okropne drapanie w gardle i uczucie zalegającego śluzu w płucach. D: Chyba choroba mi powraca, ale na razie nie mam żadnych innych objawów, więc w sumie nie wiem, czy to zapalenie oskrzeli, czy co...

 

"Zapol se" XD

A tak serio to chyba miałam coś podobnego. I męczyło mnie to baaardzo długo. Piłam syropy i nie bardzo pomagało, ale w końcu przeszło. I również nie miałam innych objawów.

 

* ~ * ~ *

 

Jechałam dzisiaj autobusem rano i ani kropli deszczu, wysiadłam z autobusu, to zaczęło padać i cała zmokłam, przychodze do pracy i w kilka min przestało padać i powoli wychodziło słońce ;___; Jestem takim pechowcem ... Oczywiście jak wracałam do domu to też mnie zlało ; )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nymphetamine mieszkasz na wyspach ze takie pikuś pogodowe?;)

 

A się okazało niedawno ze zamiast 30 to 20 jest trening o którym pisałam. A dowiedziałam się o tym 2 dni po fakcie :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma to, jak spotkać swoja była chodząca za rękę z moim kumplem, ale teraz byłym kumplem i się głupio do mnie uśmiechających...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się będą głupio szczerzyć, to siekierą ich przez łeb i tyle. Ta metoda gwarantuje, że więcej się nie zaszczerzą.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łatwiej byłoby glanem.. :)

 

Tonę w literaturze przedmiotu. Na początku nie miałam nic, a jak już się zaczęły pojawiać, to całe hordy najeźdźców...

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze możesz też się "koledze" elegancko odszczerzyć z głową do góry, piersią wypiętą i środkowym palcem śmiało uniesionym w pozycji pionowej.

 

Na co ja narzekam? Narzeka na dzisiejszy potworny ból głowy, który nawet teraz daje mi o sobie znać lekkimi, tępymi atakami. Kawa tym razem pomogła tylko chwilowo. :dodgy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie co zabolało to, że mój kiedyś dobry kumpel i moja była to najgorsze uczucie w życiu to samo jak, by kuzyn był z nią. Okazał się fałszywym człowiekiem a ja nienawidzę fałszywości u ludzi oj nienawidzę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

I glan, i siekiera, i odszczerzenie to imo niezłe pomysły :)

To teraz ja ponarzekam: duża część mojego otoczenia nagminnie wziąŚciuje i włANcza/wyłANcza/przełANcza. Mnie tata oduczył od tego włANczania wieki temu, podejrzewam, że jeszcze w czasach przedszkolnych, i teraz ja wszystkie takie błędy wyłapuję. A irytujące jest to niemiłosiernie. Tym bardziej, że włANczają nie tylko uczniowie z mojej budy, ale i większa część ciała pedagogicznego. Chyba tylko polonistki tak nie mówią. Wiecie, ja jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że moi rówieśnicy włANczają, bo to takie durne przyzwyczajenie wyniesione z domu. Ale jak facet z doktoratem wyjeżdża z tekstem "WłANczamy komputery", to to jest trochę żenada .__.

A, jak już jestem przy języku polskim, to denerwuje mnie też to rzucanie mięsem wśród gimbazjalistów. Przekleństwa są okej i czasami potrzebne, ale nie w takiej ilości, w jakiej ja je słyszę. Moim zdaniem taką kobietą lekkich obyczajów można rzucić, kiedy jest się na coś wkurzonym, kiedy chce się wzmocnić wypowiedź, w tekście piosenki, w dowcipie itp. Ale stosowanie tejże kobiety zamiast przecinka to już przesada i brzmi strasznie prymitywnie -____- Ludzie pakują ją w zdania, w których jest ona całkiem zbędna. Na zasadzie:

- Masz, *****, pieska?

- Tak, *****.

- A jak się, *****, wabi?

- Fafik, *****.

Masakra ;___;

(Ale się rozpisałam... Ale to chyba dobrze, w końcu rozwijamy wypowiedzi, no nie? :D)


A nie. Jednak się nie rozpisałam. Jak stukałam w tą klawiaturę, to wydawało mi się, że stworzyłam jakiś długi wywód. A jak teraz popatrzyłam na posta, to odkryłam, że to było mylne wrażenie :D

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolano mnie boli od tygodnia, to poszłam do lekarza i dostałam skierowanko na badanko. Miałam rentgen, a potem do chirurga, tylko, że pani doktor spóźniła się tak z 2,5 godziny, a ja miałam jeszcze 15 numerek. No i prawie 4 godziny spędziłam w ośrodku zdrowia... A jak weszłam do chirurga to się okazało, że nic mi nie może powiedzieć, tylko mam się zapisać na USG. Tak bardzo piękny dzień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja zbyt późno ogarnęłam się ze wszystkim i nie mam ochoty ćwiczyć całego zestawu ;( Poćwiczę sobie najbardziej znienawidzoną część ciała, tj. brzuch. O. W ogóle jakoś dzisiaj się członkowo czuję :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Morderczyni

Standaryzacja egzaminu maturalnego z historii dla nowej podstawy programowej. OKE, Łomża, wersja druga.

W roli królików doświadczalnych tegoroczni historyczni maturzyści.

14 zadań. Każde z minimum jednym tekstem źródłowym.

Wymagana wiedza w głowie - niewielka, wszystko jest w tekstach źródłowych. Odpowiedzi w zadaniach prawda - fałsz wynikają jedna z drugiej. Człowiek nie musi znać dat, pojęć czy postaci - wystarczy wiedzieć, o co w czym chodziło.

32 błędy językowe, ortograficzne i interpukncyjne. Nawet znalazła się jedna elipsa - (celowe bądź nie, trudno stwierdzić) pominięcie fragmentu wypowiedzi, w tym przypadku - kilku czasowników.

Niekiedy bardziej przypomina maturę z języka polskiego - "W jakim celu autor napisał podany poniżej fragment wiersza?" - w pytaniu oczywiście jest błąd.

W przypisach można znaleźć nie tylko wskazówkę, ale także odpowiedź.

Test miał zająć 70 minut. Zrobie wszystkich zadań zajęło królikom góra godzinę, Większości - 40 minut.

Nauczyciele nie mieli prawa zobaczyć zadań. Nakaz był ściśle przestrzegany. Mimo to i tak dowiedzieli się, jakie były zadania - króliki mają dobrą pamięć i potrafią mówić.

Wyniki zostaną utajone.

 

Należy mieć nadzieję, że matura z historii 2015 będzie wyglądać całkowicie inaczej. I nie zapomnieć pogratulować osobom, które stworzyły nową podstawę programową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mózg mnie boli .___. Za dużo simsów .___. Stanowczo za dużo ._. Ych, ta gra jest taaaka wciągająca .____. No nic, któregoś dnia jak zwykle schrzanię jakąś misję po długim graniu/prąd się wyłączy (też po długim graniu)/gra nawali (również po długim graniu :>) czy stanie się jakieś inne zUo, albo po prostu mi się znudzi, a wtedy odechce mi się grać na pewien okres czasu. Tak to u mnie z reguły wygląda. Mam "fazy" nołlajfienia i przerwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczęły mi się na matmie funkcje trygonometryczne nic z nich nie rozumiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczekaj na studia. Granice funkcji, Pochodne, Macierze, Liczby Zespolone, Całki... A najśmieszniejsze jest to, że żeby umieć kolejne działy, musisz opanować poprzednie. Widać jakoś zdałem semestr 1, żebym tylko 2 zdał. Na szczęście pomaga E-trapez

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczekaj na studia. Granice funkcji, Pochodne, Macierze, Liczby Zespolone, Całki... A najśmieszniejsze jest to, że żeby umieć kolejne działy, musisz opanować poprzednie. Widać jakoś zdałem semestr 1, żebym tylko 2 zdał. Na szczęście pomaga E-trapez

 

Borze szumiący... Granice funkcji i pochodne były straszne... Ale MACIERZE... To coś co wielbię! Normalnie kochałam algebrę liniową (to chyba na tym przedmiocie było) ♥ siedziałam w domu i rozwiązywałam zadania dla funu xD

 

Jutro do pracy. I pojutrze. A ja dalej taka zakatarzona :( i pogoda taka piękna... Gdyby to nie była praca tylko szkoła, to jutro poszłabym na wagary. A nie! Zaraz! Nie musiałabym, bo jutro NIEDZIELA...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Borze szumiący... Granice funkcji i pochodne były straszne... Ale MACIERZE... To coś co wielbię!

 

W sumie masz rację. Macierze są bardzo proste. Granic funkcji do tej pory nie rozumiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też nie ogarniam analizy matematycznej... Tak w temacie narzekania, może i nie na czasie, ale mieliśmy od Analizy i Algebry jednego wykładowcę, pana G. Prowadził on również ćwiczenia z Analizy. Z Algebry mieliśmy ćwiczenia z taką panią. Wszystko nam ładnie tłumaczyła i u niej byłam jedną z najlepszych. Za to u pana G. nie wiedziałam nic. Ledwo zdałam xD I jak przyszło do egzaminu z Algebry... Miały być zwolnienia dla osób, które mają powyżej 4.5 z ćwiczeń. Ja miałam 5.0. No to przyszłam zadowolona z tym indeksem do niego, oczywiście nic nawet nie powtarzałam na egzamin, bo przecież miałam być zwolniona. On tak spojrzał na mnie "pani ma 5.0? To niemożliwe, proszę usiąść, pisze pani egzamin"....... No myślałam, ze zabiję. Usiadłam, napisałam - 4.5. Ale byłoby 5 !!!! Zła byłam strasznie. Jeszcze stwierdził, że na pewno ściągałam, bo to niemożliwe, przecież on zna moje możliwości, LOL. To nic, że pisałam za siebie i jeszcze dwóm kumplom zadania z innej grupy, ale tak, to ja ściągałam. Ciekawe którą część garderoby :P

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ares z czasem ogarniesz ; D Ja jestem ciekawa ile pamiętam z matmy po roku przerwy : D

 

Ostatnio chodzę cały czas jak zombie, tak się nie wysypiam. Nie mam czasu na sen :<

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duża przyczyna do narzekania.

Nie mogę nigdzie dostać książki uzupełniającej literature przedmiotu.

 

1. Eustachiewicz L. "Wesele Stanisława Wyspiańskiego" - WESELE

2. Hutnikiewicz A. "Młoda Polska" - WESELE

3. Szturc W. "Faust Goethego Ku Antropologii Romantycznej" - FAUST

4. Szyrocki M. "Historia Literatury Niemieckiej" - FAUST

5. Witkowska A., Przybylski R. "Romantyzm" - DZIADY CZ. II

6. ???????????? - DZIADY CZ. II

 

Myślałem nad Witkowską Aliną "Mickiewicz - Słowo i Czyn", ale nie mogę nigdzie dostać...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę dzisiaj skończyć projekt na grafikę inżynierską (a tak właściwie to zacząć i skończyć). :(

 

Poza tym ciekawa historia, która wydarzyła się dzisiaj w sklepie:

Nie wiem dlaczego, ale zawsze mam wielki szacunek do osób starszych, jestem też wrażliwy jeśli chodzi o takie osoby. Przede mną w kolejce stała starsza pani. Widać było mimo uśmiechu, że jest jej ciężko. Nachyliła się do kasjerki, i tak żeby nikt nie słyszał (mimo to usłyszałem) powiedziała że nie chce robić wstydu, ma ze sobą zakupy w koszyku, jednak nie ma nic więcej prócz 10 zł, poprosiła ją o to, aby ta naliczała produkty powoli. Jej rachunek (kupowała śmietanę, serek, chleb, papier toaletowy, masło) przekroczył 1 zł. Żałuję że mimo iż stałem obok, nie pomogłem tej miłej starszej pani.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę dzisiaj skończyć projekt na grafikę inżynierską (a tak właściwie to zacząć i skończyć). :(

 

Poza tym ciekawa historia, która wydarzyła się dzisiaj w sklepie:

Nie wiem dlaczego, ale zawsze mam wielki szacunek do osób starszych, jestem też wrażliwy jeśli chodzi o takie osoby. Przede mną w kolejce stała starsza pani. Widać było mimo uśmiechu, że jest jej ciężko. Nachyliła się do kasjerki, i tak żeby nikt nie słyszał (mimo to usłyszałem) powiedziała że nie chce robić wstydu, ma ze sobą zakupy w koszyku, jednak nie ma nic więcej prócz 10 zł, poprosiła ją o to, aby ta naliczała produkty powoli. Jej rachunek (kupowała śmietanę, serek, chleb, papier toaletowy, masło) przekroczył 1 zł. Żałuję że mimo iż stałem obok, nie pomogłem tej miłej starszej pani.

to smutne, czy nikt jej nie pomógł ?; a miałam dziś taki dobry humor - zdołowałeś mnie Prostreet94. współczuję takim osobom: całe życie pracujesz a potem dostajesz jakieś nędzne grosze ( emerytura/renta) za które nie jesteś w stanie normalnie przeżyć.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólnie nie rozumiem idei oddawania znacznej części swoich pieniędzy aparatowi, który wypłaca grosze. Mało tego, składek emerytalnych, w razie śmierci, nie można nikomu przekazać. Ot pieniądze znikają.

 

Jak pracowałem w sklepie (kilka lat temu) jako pomocnik to przyszła do mnie taka starsza kobieta i zaczęła mi opowiadać o swoim życiu. Była bardzo samotna i nie miała z kim porozmawiać. Naprawdę żal mi starszych ludzi. Społeczeństwo jest obojętne, znieczulone, a resztki empatii są sukcesywnie zabijane.

 

Żałuję że mimo iż stałem obok' date=' nie pomogłem tej miłej starszej pani. [/quote']

Z jednej strony masz wyrzuty sumienia, z drugiej to musiała być bardzo wstydliwa sytuacja dla tej kobiety. Nie wiadomo jakby się zachowała gdyby się zorientowała, że usłyszałeś to, co mówiła szeptem. Z jakiegoś dziwnego powodu ludzie nie chcą pomocy i starają się ukryć swoje problemy. Wstydzą się ich. Może czują, że to ich słabość?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.