Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Earlier
  2. haggard

    werble

    Według wielu osób werbel jest najważniejszą częścią zestawu perkusyjnego. Też tak uważacie? Co ma największy wpływ na jego brzmienie? Ostatnio zainteresowały mnie te werble https://drumshop.pl/9187-tama-werbel-mastercraft-the-bell-brass-14-x-65-4549763347015.html https://drumshop.pl/strona/47-tama-the-bell-brass Jeśli znacie jakieś ciekawe poradniki perkusyjne, to podeślijcie proszę. Chodzi o coś w tym stylu https://www.infomusic.pl/poradnik/53994,poradnik-jaki-werbel-na-poczatek
  3. Tuomas uchyla rąbka tajemnicy nt. singla i nowego albumu Yesterwynde Tuomas Holopainen, lider zespołu Nightwish, podzielił się kolejnymi informacjami na temat singla i nadchodzącego albumu, zatytułowanego Yesterwynde, który ukaże się we wrześniu tego roku. “Produkcja Yesterwynde wymagała więcej czasu niż jakikolwiek poprzedni album Nightwish”, wspomina Tuomas, który ponownie wymyślił większość rzeczy. “Pracowaliśmy intensywnie nad nowym albumem przez trzy i pół roku. Moja ambicja oraz pietyzm poszybowały wysoko w górę i po prostu nie mogłem się oderwać od procesu twórczego – z resztą nie chciałem. Koniec końców, album Yesterwynde stał się dla mnie zarówno ekscytującą obsesją, jak i pocieszającym azylem. Wszystkim aspektom tworzenia – kompozycjom, tekstom, aranżacjom, okładce, filmom, miksowaniu i tak dalej – poświęcono więcej uwagi niż kiedykolwiek wcześniej.” Jak Tuomas opisuje nową płytę? “Dla mnie Yesterwynde brzmi, smakuje i daje poczuć prawdziwą esencję Nightwisha – wzbogaconą o nowe nastroje i smaki.” Teksty Yesterwynde poruszają uniwersalne i doniosłe tematy: wspomnienia, śmiertelność, humanizm, czas i wiele więcej. “Nowy album jest zakończeniem trylogii – tekstowo podąża śladami swoich poprzedników Endless Forms Most Beautiful orazi Human. :II: Nature.”, mówi Holopainen. “Jednocześnie Yesterwynde to najbardziej liryczny album zespołu: nasza muzyka nigdy nie była tak ‘pożeniona’ z tekstami. Oto więc wskazówka: jeśli coś w kompozycji cię zaintryguje, wyjaśnienie odnajdziesz w słowach.” "Dla mnie jedną z kluczowych linijek jest ‘jesteśmy dzięki miłości milionów’ – pochodząca z utworu Perfume of the Timeless. Każdy z nas jest częścią nieprzerwanego łańcucha, który ciągnie się od miliardów lat. Gdyby którykolwiek z naszych przodków zginął za młodu – na przykład zaatakowany przez jaskiniowego niedźwiedzia – w tym niewyobrażalnie długim czasie, nigdy byśmy się nie urodzili. Innymi słowy: nasza egzystencja jest nieopisanym przywilejem!” Tuomas wspomniał także o nagrywaniu partii wokalnych przez Floor: “Drugie dziecko Floor urodziło się nieco ponad miesiąc wcześniej i w ogóle nie mieliśmy prób razem… Było więc dość stresujące udać się do domowego studia Floor na nagrania wokalne. Co się jednak wydarzyło? Zarezerwowaliśmy dwanaście dni roboczych, a skończyliśmy wszystko w zaledwie sześć. Przygotowanie z jakim Floor przystąpiła do sesji było niewiarygodne!” Po nagraniach i procesie miksowania był jeszcze jeden etap pracy – mastering. “Album został zmasterowany siedem razy, aż do momentu, w którym byliśmy w stu procentach zadowoleni!”, stwierdza Tuomas. “Gdy płyta w końcu została ukończona, trzyletnia, niezwykle inspirująca przygoda dobiegła końca. Czułem się bardzo, bardzo szczęśliwy.” Pomimo zapowiedzi, że zespół zawiesza występy na żywo na czas nieokreślony, Tuomas uspokaja fanów: “Tym razem Nightwish nie wybierze się w światową trasę koncertową. Była to decyzja podjęta z osobistych powodów. Ale nie martwcie się… Nasza umowa z Nuclear Blast Records (wytwórnią płytową - przyp. tłum.) obejmuje kilka albumów, i jest w nas mnóstwo motywacji do tworzenia nowej muzyki!” Opracowanie i tłumaczenie: @Adrian, na podstawie artykułu na Nuclear Blast. View full wpis
  4. “Produkcja Yesterwynde wymagała więcej czasu niż jakikolwiek poprzedni album Nightwish”, wspomina Tuomas, który ponownie wymyślił większość rzeczy. “Pracowaliśmy intensywnie nad nowym albumem przez trzy i pół roku. Moja ambicja oraz pietyzm poszybowały wysoko w górę i po prostu nie mogłem się oderwać od procesu twórczego – z resztą nie chciałem. Koniec końców, album Yesterwynde stał się dla mnie zarówno ekscytującą obsesją, jak i pocieszającym azylem. Wszystkim aspektom tworzenia – kompozycjom, tekstom, aranżacjom, okładce, filmom, miksowaniu i tak dalej – poświęcono więcej uwagi niż kiedykolwiek wcześniej.” Jak Tuomas opisuje nową płytę? “Dla mnie Yesterwynde brzmi, smakuje i daje poczuć prawdziwą esencję Nightwisha – wzbogaconą o nowe nastroje i smaki.” Teksty Yesterwynde poruszają uniwersalne i doniosłe tematy: wspomnienia, śmiertelność, humanizm, czas i wiele więcej. “Nowy album jest zakończeniem trylogii – tekstowo podąża śladami swoich poprzedników Endless Forms Most Beautiful orazi Human. :II: Nature.”, mówi Holopainen. “Jednocześnie Yesterwynde to najbardziej liryczny album zespołu: nasza muzyka nigdy nie była tak ‘pożeniona’ z tekstami. Oto więc wskazówka: jeśli coś w kompozycji cię zaintryguje, wyjaśnienie odnajdziesz w słowach.” "Dla mnie jedną z kluczowych linijek jest ‘jesteśmy dzięki miłości milionów’ – pochodząca z utworu Perfume of the Timeless. Każdy z nas jest częścią nieprzerwanego łańcucha, który ciągnie się od miliardów lat. Gdyby którykolwiek z naszych przodków zginął za młodu – na przykład zaatakowany przez jaskiniowego niedźwiedzia – w tym niewyobrażalnie długim czasie, nigdy byśmy się nie urodzili. Innymi słowy: nasza egzystencja jest nieopisanym przywilejem!” Tuomas wspomniał także o nagrywaniu partii wokalnych przez Floor: “Drugie dziecko Floor urodziło się nieco ponad miesiąc wcześniej i w ogóle nie mieliśmy prób razem… Było więc dość stresujące udać się do domowego studia Floor na nagrania wokalne. Co się jednak wydarzyło? Zarezerwowaliśmy dwanaście dni roboczych, a skończyliśmy wszystko w zaledwie sześć. Przygotowanie z jakim Floor przystąpiła do sesji było niewiarygodne!” Po nagraniach i procesie miksowania był jeszcze jeden etap pracy – mastering. “Album został zmasterowany siedem razy, aż do momentu, w którym byliśmy w stu procentach zadowoleni!”, stwierdza Tuomas. “Gdy płyta w końcu została ukończona, trzyletnia, niezwykle inspirująca przygoda dobiegła końca. Czułem się bardzo, bardzo szczęśliwy.” Pomimo zapowiedzi, że zespół zawiesza występy na żywo na czas nieokreślony, Tuomas uspokaja fanów: “Tym razem Nightwish nie wybierze się w światową trasę koncertową. Była to decyzja podjęta z osobistych powodów. Ale nie martwcie się… Nasza umowa z Nuclear Blast Records (wytwórnią płytową - przyp. tłum.) obejmuje kilka albumów, i jest w nas mnóstwo motywacji do tworzenia nowej muzyki!” Opracowanie i tłumaczenie: @Adrian, na podstawie artykułu na Nuclear Blast.
  5. Wywiad z Tuomasem dla Kerrang! [30.04.2024] Tuomas Holopainen dzieli się z nami wszystkim tym, co powinniśmy wiedzieć o pełnym nadziei nowym albumie Nightwish, Yesterwynde… W ciągu czterech lat od wydania ich ostatniego albumu, fińscy symfoniczno-metalowi tytani z Nightwisha przeszli przez wiele zmian, wyzwań i niepewności. A wszystko to bez pandemii, która zniweczyła plany trasy koncertowej HVMAN. :||: NATVRE w 2020 roku, zaledwie miesiąc po publikacji płyty. Najpierw w grudniu tamtego roku długoletni basista i wokalista, Marko Hietala ogłosił, że opuszcza zespół. W październiku 2022 roku, wokalistka Floor Jansen ujawniła, że zdiagnozowano u niej raka piersi, oraz że przeszła pomyślnie operację. Następnie, w zeszłym roku, zespół zaskoczył wszystkich niepokojącą wiadomością, ogłaszając, że po zakończeniu ówczesnej trasy koncertowej – która obejmowała olbrzymi występ na Wembley – zawieszą występowanie na żywo na czas nieokreślony. Nawet według zapewnień, gdy pojawi się nowy album. “Po zaplanowanych koncertach na czerwiec 2023 roku, zawiesimy działalność na nieokreślony czas, jeśli chodzi o występy na żywo, i nie będziemy koncertować z następnym albumem" - napisali w oświadczeniu. „Powody tej decyzji są osobiste, ale wszyscy się zgadzamy, że są kluczowe dla dobrostanu i przyszłości zespołu. Zapewniamy, że nadal kochamy pracować razem i ta decyzja nie ma nic wspólnego z ciążą Floor, ani naszymi innymi indywidualnymi projektami. Obiecali jednak nową muzykę. Dotrzymując słowa, właśnie ogłosili, że we wrześniu wydadzą swój dziesiąty album, Yesterwynde*. Płyta jest cięższa niż jej poprzednik, brzmi też świeżo, witalnie, optymistycznie. "Tak, zdecydowanie można użyć takiego określenia” - mówi klawiszowiec i kompozytor, Tuomas Holopainen, kiedy spotykamy się z nim w Berlinie, aby dowiedzieć się więcej. “Motywem przewodnim całego albumu będzie czas, historia, humanizm, śmiertelność. I ma naprawdę optymistyczny nastrój, przewijający się przez to wszystko." Pierwszy utwór “Perfume Of The Timeless” pojawi się 21 maja. Przed tym wszystkim usiedliśmy z Tuomasem, aby przyjrzeć się bliżej następnemu rozdziałowi Nightwisha… Pracujesz nad albumem od wieków. Kiedy dokładnie zacząłeś? Zacząłem pisać go w styczniu 2021 roku. To był drugi rok pandemii. Nie miałem jeszcze zamiaru zaczynać pisania piosenek na ten album, ale nie było nic innego do roboty z powodu COVID, więc pomyślałem, że mogę równie dobrze wykorzystać ten czas. Więc cały 2021 rok poświęciłem na to. Następnie, na początku '22, zrobiliśmy demo, tylko ja i inżynier, i po raz pierwszy posłuchaliśmy dema z całym zespołem w maju '22, podczas naszej amerykańskiej trasy. Przedstawienie nowych piosenek zespołowi, to zawsze jest ekscytujący moment. I szczerze mówiąc, przerażający! Następnie zaczęliśmy nagrywać go w zeszłym sierpniu, i zajęło to kilka miesięcy. A potem cztery i pół miesiąca miksowania i kilka sesji masteringowych. I to tyle. Nadal pracujemy z atmosem (Dolby Atmos to technologia dźwięku przestrzennego, która pozwala wzbogacić efekt przestrzenny o kanały i dźwięki dobiegające od góry. Tworzy ona kopulastą przestrzeń dźwiękową, która poprawia wrażenia podczas słuchania. - przyp tłum.) – będzie atmosferyczny miks albumu oraz wersja orkiestralna. Nie minęło wiele czasu od wydania HVMAN. :||: NATVRE. Działałeś z silnym zamiarem napisania pełnego albumu, czy po prostu początkowo robiłeś coś, aby zabić czas? Z jakiegoś powodu, po prostu czułem się bardzo zainspirowany. Wydawało mi się, że to idealny czas na kolejny album Nightwisha. I, jak powiedziałem, nie było nic innego do roboty. Poprzedni album, HVMAN. :||: NATVRE, został wydany w kwietniu 2020 roku, około miesiąca po rozpoczęciu lockdownów związanych z COVID, więc pech! To było frustrujące, ale, jak zawsze, trzeba próbować myśleć pozytywnie. Pomyślałem: “Okej, może teraz ludzie mogą posłuchać tego albumu w spokoju. Też nie mają nic innego do roboty. Może przyniesie im to trochę nadziei i pocieszenia w mrocznych czasach.” Trzeba zawsze szukać jasnej strony. Album jest bardziej metalowy niż poprzednik. Czy było to świadome? To po prostu się stało. Nigdy, przenigdy nie myślimy o takich rzeczach z góry, jak: “Zróbmy cięższy album.” To po prostu historie, które muszą być opowiedziane w pewien sposób. I tym razem, musiały być opowiedziane właśnie w ten sposób. I to naprawdę interesujące, że to mówisz, bo byli dwaj dziennikarze wczoraj, którzy powiedzieli: “Spodziewałem się czegoś dużo bardziej metalowego. To jest naprawdę łagodny album.” Naprawdę? Okej, ja tego tak nie słyszę. Ale zgaduję, że to wszystko zależy od ucha słuchacza. Pierwszy singiel, “Perfume Of The Timeless” (pl. “Zapach Wieczności”), ma prawie 10 minut. Nie ułatwiasz słuchaczom zadania, co? Nie! Ale kiedy mieliśmy pierwsze spotkanie z Nuclear Blast, rozmawiając o nowym albumie i singlach, powiedziałem im, że pierwszy singiel będzie piosenką o tytule “Perfume Of The Timeless”, i ma osiem i pół minuty, a refren pojawia się po trzech minutach i trzydziestu sekundach. A oni na to: “Idealnie!’ Myślę, że to ma związek z faktem, że mamy wyrobioną solidną pozycję. Wiesz, możemy robić, co tylko chcemy i korzystam z tego, ale to naprawdę coś znaczy, że możemy sobie na coś podobnego pozwolić, skoro, jak słyszałem, na potrzeby Spotify najlepiej by było, by wokale zaczynały się po 15 sekundach, bo inaczej ludzie klikną "następny". Nie mają już takiej zdolności koncentracji Co oznacza tytuł Yesterwynde*? To wymyślone słowo. Jest coś takiego jak “The Dictionary Of Obscure Sorrows” (ang. “Słownik Ukrytych Smutków - przyp tłum.). To dało mi pomysł, że jeśli nie ma angielskiego słowa, aby opisać pewne uczucie, można po prostu stworzyć własne. Ten konkretny słownik jest temu poświęcony, jak na przykład uczucie tęsknoty za miejscem, w którym nigdy się nie było. Co to za uczucie? I było coś dziwnego, z tego co pamiętam. I ten album narodził się z pewnego wrażenia, które czułem bardzo mocno, ale nie mogłem znaleźć słowa w języku ludzkim, aby to opisać. Więc zacząłem rozmawiać z Troyem [Donockley, multiinstrumentalista] i powiedziałem: “Może wymyślimy nowe słowo? Ma to dla ciebie sens?” A on na to: “Tak, to świetny pomysł. Co miałeś na myśli?” To było coś w rodzaju czasu, wspomnień obracających się w czerń i biel, w sepię, i powiedziałem: “coś wczorajszego”. Wtedy on powiedział: “A może Yesterwynde*?” Idealnie! Ale tak, to po prostu wymyślone słowo, aby opisać, o czym jest album. Poczucie tęsknoty? Nie tyle tęsknota, co uświadomienie sobie, czym jest czas. Uświadomienie sobie, że istnieje coś takiego jak czas, przeszłość i historia. Internet i YouTube są pełne starych czarno-białych zdjęć, a nawet klipów wideo, które najpierw widzisz w czerni i bieli, a potem jako pokolorowane. Widziałeś je? To jest efekt, który teraz odczuwam. To jakby pochodziło z innego wymiaru, najpierw są czarno-białe obrazy, potem je kolorujesz i są tuż obok, jakby były nakręcone wczoraj. Coś się dzieje w mojej głowie, kiedy to widzę. Pomyślałem,: “To musi zostać w jakiś sposób umieszczone w piosence lub albumie.” Nagle człowiek czuje się tak połączony z poprzednimi pokoleniami, i tymi ludźmi, których widzisz na tych zdjęciach. Wszyscy mieli swoje życie, wzloty i upadki, i już nie istnieją, oprócz atomów rozrzuconych po całym wszechświecie. I my też wkrótce będziemy w takim stanie. To powinno dać ci coś do myślenia. Może po prostu martwisz się starzeniem? Wcale, wręcz przeciwnie (śmiech). Ale są te tam wszystkie klisze w stylu "chwytaj dzień". To coś, o czym coraz więcej myślę. Wszyscy wkrótce będziemy martwi. To tylko kwestia tego, co zamierzasz zrobić przed tym. To bardzo pozytywne spojrzenie. Można to usłyszeć na płycie. Jest entuzjazm, a nie poczucie przygaszenia czy porażki… Tak! Dokładnie tak! Ludzie często pytają: “Skąd czerpiesz inspirację?” Cóż, wystarczy popatrzeć na ten świat, na wszystko, co się dzieje. Popatrzeć na niebo, innowacje naukowe. Historia jest pełna opowieści, które są niekończącą się kopalnią inspiracji. A także, szczególnie w dzisiejszych czasach, jest wiele straszenia, jak scenariusze końca świata, które uważam za, powiedzmy “przygnębiające”, ale też trochę irytujące, ponieważ ludzkość przestała dostrzegać dobro, które również osiągnęliśmy. Nie można zaprzeczyć, że świat przechodzi obecnie przez okropny etap. Ale zawsze tak było. Jeśli wrócić do średniowiecza, rzeczy były o wiele gorsze. Przez całą historię ludzkości zawsze tak było. Ale teraz, z powodu straszenia i mediów, i władz, czy to politycznych, czy religijnych, mówiących nam, że wszystko się kończy, musimy się nawrócić. I wielu ludzi w to wierzy, i żyją nieszczęśliwie. Z tego powodu zapominają o pięknie istnienia. To niewiarygodny fart i przywilej, że w ogóle żyjemy. Więc warto się tym cieszyć. Jest piosenka pod tytułem “The Antikythera Mechanism” (pl. “Mechanizm z Antykithiry”), co jest nazwą starożytnego greckiego urządzenia używanego do astronomii. Nie wiele zespołów pisze o tym… Tak, dzisiaj jest uważane za pierwszy analogowy komputer stworzony przez ludzkość. Więc wyobraź sobie, że 2200 lat temu, w Starożytnej Grecji, byli w stanie zbudować komputer. To zwaliło mnie z nóg, kiedy przeczytałem o tej maszynie w magazynie naukowym, i pomyślałem, że świat musi o tym wiedzieć. Cóż, teraz wszyscy wiedzą dzięki nowemu filmowi o Indianie Jonesie, ponieważ jest też o tym konkretnym mechanizmie. Ale tak, to musiało zostać przekształcone w piosenkę. Po prostu myślałem, że ludzkość była tak zaawansowana w tamtych czasach, że była w stanie zbudować maszynę jak ta. Co się stało? Co by było, gdyby religie się nie pojawiły, albo gdyby nie spłonęła Biblioteka Aleksandryjska, gdzie bylibyśmy dzisiaj? Może już żylibyśmy w całym układzie słonecznym. Kto wie? I znowu; da się odczuć, jak niesamowicie pozytywną perspektywę przedstawia muzyka, zamiast skupiać się na narzekaniu, że wszystko zeszło na psy. Myślę, że wszystko sprowadza się do “wyobraźni”, która jest największą mocą, jaką dysponujemy jako rodzaj ludzki w porównaniu z innymi, mniej rozwiniętymi gatunkami. Lubimy wyobrażać sobie rzeczy; rzeczy, które mogą być lepsze gdzieś tam i te, których nigdy nie uda nam się osiągnąć. Ale wyobraźnia wiedzie nas też ku wielkim innowacjom. Jest więc czymś naprawdę świetnym. Starożytni Grecy zrobili tak ze swoim komputerem. Zaczęli rozważać w wyobraźni: “Czy jest sposób, by przewidzieć te zaćmienia słońca czy ruchy konstelacji? Musi być, więc zbudujmy taki przyrząd..” I tak wszystko zaczęło się od wyobraźni. Podobnie jest z tworzeniem sztuki czy muzyki. Czy jest jakiś sposób, by opowiedzieć historię za pośrednictwem muzyki? Często tak właśnie robię. Na albumie jest piosenka pod tytułem “The Children of ‘Ata” (pl. “Dzieci ‘Aty”), która opowiada wspaniałą historię dzieciaków na bezludnej wyspie i tego, jak przetrwali na niej przez 15 miesięcy. Usłyszałem tę historię i pomyślałem sobie: “Musi być sposób, by ubrać ją w muzykę.” To niesamowita historia i nie aż tak stara, bo z 1965 roku. Myślę, że niektóre z tych dzieciaków nadal żyją. Ważne jest to, by ją opowiedzieć, bo wydarzyła się naprawdę. I może zmienić ludzkie przekonanie, że, jeżeli weźmiesz grupę ludzi i zostawisz ich w odizolowanym miejscu na pewien czas, to będą się zachowywali jak banda dzikusów. A to jest właśnie dowód, że nie musi tak być. Więc stanowi idealny przykład na to, że dla ludzkości jest nadzieja. To wasz pierwszy album od czasów Century Child w 2002 roku bez Marko Hietali. Czy to zmieniło twoje podejście do pisania? Nie, to tak naprawdę nic nie zmieniło, poza tym, że teraz mamy dwa głosy, zamiast trzech, czyli tylko Floor i Troya. Ale to tyle - to naprawdę nic się nie zmieniło. A Jukka [Koskinen], nowy basista, to taki wyważony człowiek, że łatwo się z nim pracuje. I jego zdolności, jeżeli chodzi o grę na basie, są niesamowite i dosyć różne od tego, jak na basie grał Marko, co dodaje szczyptę świeżości do muzyki. Mogę się więc na ten temat wypowiadać tylko w superlatywach. Wiele jest na świecie kapel, w których nie ma już ani jednego oryginalnego członka. I myślę, że wszystko sprowadza się do tego, że, jeżeli muzyka jest dobra, to tylko to się ostatecznie liczy. Może dla niektórych ludzi pewne zespoły są tak święte, że nie mogliby znieść braku konkretnych członków w tych zespołach, nawet jeżeli muzyka nadal jest dobra, ale ja tak nie uważam. Ja słucham muzyki, a nie osób, które ją tworzą. To wszystko, co ma dla mnie znaczenie. Podobne pytanie; czy to nie dziwne dla ciebie - mówić o albumie, po którym po raz pierwszy nie będzie trasy koncertowej? Nie, nie odnoszę takiego wrażenia. Czuję, że tak powinno być. Ale ludzie nie powinni się martwić. To nie koniec zespołu. Właśnie podpisaliśmy kontrakt z Nuclear Blast na liczne kolejne wydawnictwa, więc będzie bez wątpienia więcej muzyki. Ale, jeżeli chodzi o koncerty, będziemy teraz mieli długą przerwę i zobaczymy, co będzie dalej. Tylko tyle mogę teraz powiedzieć. Dosyć się nakoncertowaliśmy w 2022 i 2023 roku. Więc to powinno wystarczyć. ________ * Tytuł Yesterwynde pochodzi od angielskiego słowa "yester-", czyli "wczoraj", ale, w kontekście przytoczonym przez Tuomasa, zdaje się odnosić nie tyle do "wczoraj", co do przeszłości, do mijania. "Wynde" zaś to staroangielski zapis słowa "wiatr" (obecnie: "wind"). Całość ma tworzyć archaicznie brzmiący neologizm, przywodzący na myśl nostalgiczne przemijanie. W języku polskim tytuł można by przetłumaczyć poetycznie, z zachowaniem ducha owego neologizmu, jako "Pierwejwyatr". W ten sposób zachowane zostaje znaczenie, ale też archaiczność i coś z oryginalnego brzmienia tego słowa. Naszą więc, autorską, propozycją tłumaczenia byłaby właśnie ta: "Pierwejwyatr"." Autor wywiadu: Nick Ruskell (Kerrang!) | Zdjęcia: Tim Tronckoe | Tłumaczenie: @Taiteilija, @Adrian View full wpis
  6. W ciągu czterech lat od wydania ich ostatniego albumu, fińscy symfoniczno-metalowi tytani z Nightwisha przeszli przez wiele zmian, wyzwań i niepewności. A wszystko to bez pandemii, która zniweczyła plany trasy koncertowej HVMAN. :||: NATVRE w 2020 roku, zaledwie miesiąc po publikacji płyty. Najpierw w grudniu tamtego roku długoletni basista i wokalista, Marko Hietala ogłosił, że opuszcza zespół. W październiku 2022 roku, wokalistka Floor Jansen ujawniła, że zdiagnozowano u niej raka piersi, oraz że przeszła pomyślnie operację. Następnie, w zeszłym roku, zespół zaskoczył wszystkich niepokojącą wiadomością, ogłaszając, że po zakończeniu ówczesnej trasy koncertowej – która obejmowała olbrzymi występ na Wembley – zawieszą występowanie na żywo na czas nieokreślony. Nawet według zapewnień, gdy pojawi się nowy album. “Po zaplanowanych koncertach na czerwiec 2023 roku, zawiesimy działalność na nieokreślony czas, jeśli chodzi o występy na żywo, i nie będziemy koncertować z następnym albumem" - napisali w oświadczeniu. „Powody tej decyzji są osobiste, ale wszyscy się zgadzamy, że są kluczowe dla dobrostanu i przyszłości zespołu. Zapewniamy, że nadal kochamy pracować razem i ta decyzja nie ma nic wspólnego z ciążą Floor, ani naszymi innymi indywidualnymi projektami. Obiecali jednak nową muzykę. Dotrzymując słowa, właśnie ogłosili, że we wrześniu wydadzą swój dziesiąty album, Yesterwynde*. Płyta jest cięższa niż jej poprzednik, brzmi też świeżo, witalnie, optymistycznie. "Tak, zdecydowanie można użyć takiego określenia” - mówi klawiszowiec i kompozytor, Tuomas Holopainen, kiedy spotykamy się z nim w Berlinie, aby dowiedzieć się więcej. “Motywem przewodnim całego albumu będzie czas, historia, humanizm, śmiertelność. I ma naprawdę optymistyczny nastrój, przewijający się przez to wszystko." Pierwszy utwór “Perfume Of The Timeless” pojawi się 21 maja. Przed tym wszystkim usiedliśmy z Tuomasem, aby przyjrzeć się bliżej następnemu rozdziałowi Nightwisha… Pracujesz nad albumem od wieków. Kiedy dokładnie zacząłeś? Zacząłem pisać go w styczniu 2021 roku. To był drugi rok pandemii. Nie miałem jeszcze zamiaru zaczynać pisania piosenek na ten album, ale nie było nic innego do roboty z powodu COVID, więc pomyślałem, że mogę równie dobrze wykorzystać ten czas. Więc cały 2021 rok poświęciłem na to. Następnie, na początku '22, zrobiliśmy demo, tylko ja i inżynier, i po raz pierwszy posłuchaliśmy dema z całym zespołem w maju '22, podczas naszej amerykańskiej trasy. Przedstawienie nowych piosenek zespołowi, to zawsze jest ekscytujący moment. I szczerze mówiąc, przerażający! Następnie zaczęliśmy nagrywać go w zeszłym sierpniu, i zajęło to kilka miesięcy. A potem cztery i pół miesiąca miksowania i kilka sesji masteringowych. I to tyle. Nadal pracujemy z atmosem (Dolby Atmos to technologia dźwięku przestrzennego, która pozwala wzbogacić efekt przestrzenny o kanały i dźwięki dobiegające od góry. Tworzy ona kopulastą przestrzeń dźwiękową, która poprawia wrażenia podczas słuchania. - przyp tłum.) – będzie atmosferyczny miks albumu oraz wersja orkiestralna. Nie minęło wiele czasu od wydania HVMAN. :||: NATVRE. Działałeś z silnym zamiarem napisania pełnego albumu, czy po prostu początkowo robiłeś coś, aby zabić czas? Z jakiegoś powodu, po prostu czułem się bardzo zainspirowany. Wydawało mi się, że to idealny czas na kolejny album Nightwisha. I, jak powiedziałem, nie było nic innego do roboty. Poprzedni album, HVMAN. :||: NATVRE, został wydany w kwietniu 2020 roku, około miesiąca po rozpoczęciu lockdownów związanych z COVID, więc pech! To było frustrujące, ale, jak zawsze, trzeba próbować myśleć pozytywnie. Pomyślałem: “Okej, może teraz ludzie mogą posłuchać tego albumu w spokoju. Też nie mają nic innego do roboty. Może przyniesie im to trochę nadziei i pocieszenia w mrocznych czasach.” Trzeba zawsze szukać jasnej strony. Album jest bardziej metalowy niż poprzednik. Czy było to świadome? To po prostu się stało. Nigdy, przenigdy nie myślimy o takich rzeczach z góry, jak: “Zróbmy cięższy album.” To po prostu historie, które muszą być opowiedziane w pewien sposób. I tym razem, musiały być opowiedziane właśnie w ten sposób. I to naprawdę interesujące, że to mówisz, bo byli dwaj dziennikarze wczoraj, którzy powiedzieli: “Spodziewałem się czegoś dużo bardziej metalowego. To jest naprawdę łagodny album.” Naprawdę? Okej, ja tego tak nie słyszę. Ale zgaduję, że to wszystko zależy od ucha słuchacza. Pierwszy singiel, “Perfume Of The Timeless” (pl. “Zapach Wieczności”), ma prawie 10 minut. Nie ułatwiasz słuchaczom zadania, co? Nie! Ale kiedy mieliśmy pierwsze spotkanie z Nuclear Blast, rozmawiając o nowym albumie i singlach, powiedziałem im, że pierwszy singiel będzie piosenką o tytule “Perfume Of The Timeless”, i ma osiem i pół minuty, a refren pojawia się po trzech minutach i trzydziestu sekundach. A oni na to: “Idealnie!’ Myślę, że to ma związek z faktem, że mamy wyrobioną solidną pozycję. Wiesz, możemy robić, co tylko chcemy i korzystam z tego, ale to naprawdę coś znaczy, że możemy sobie na coś podobnego pozwolić, skoro, jak słyszałem, na potrzeby Spotify najlepiej by było, by wokale zaczynały się po 15 sekundach, bo inaczej ludzie klikną "następny". Nie mają już takiej zdolności koncentracji Co oznacza tytuł Yesterwynde*? To wymyślone słowo. Jest coś takiego jak “The Dictionary Of Obscure Sorrows” (ang. “Słownik Ukrytych Smutków - przyp tłum.). To dało mi pomysł, że jeśli nie ma angielskiego słowa, aby opisać pewne uczucie, można po prostu stworzyć własne. Ten konkretny słownik jest temu poświęcony, jak na przykład uczucie tęsknoty za miejscem, w którym nigdy się nie było. Co to za uczucie? I było coś dziwnego, z tego co pamiętam. I ten album narodził się z pewnego wrażenia, które czułem bardzo mocno, ale nie mogłem znaleźć słowa w języku ludzkim, aby to opisać. Więc zacząłem rozmawiać z Troyem [Donockley, multiinstrumentalista] i powiedziałem: “Może wymyślimy nowe słowo? Ma to dla ciebie sens?” A on na to: “Tak, to świetny pomysł. Co miałeś na myśli?” To było coś w rodzaju czasu, wspomnień obracających się w czerń i biel, w sepię, i powiedziałem: “coś wczorajszego”. Wtedy on powiedział: “A może Yesterwynde*?” Idealnie! Ale tak, to po prostu wymyślone słowo, aby opisać, o czym jest album. Poczucie tęsknoty? Nie tyle tęsknota, co uświadomienie sobie, czym jest czas. Uświadomienie sobie, że istnieje coś takiego jak czas, przeszłość i historia. Internet i YouTube są pełne starych czarno-białych zdjęć, a nawet klipów wideo, które najpierw widzisz w czerni i bieli, a potem jako pokolorowane. Widziałeś je? To jest efekt, który teraz odczuwam. To jakby pochodziło z innego wymiaru, najpierw są czarno-białe obrazy, potem je kolorujesz i są tuż obok, jakby były nakręcone wczoraj. Coś się dzieje w mojej głowie, kiedy to widzę. Pomyślałem,: “To musi zostać w jakiś sposób umieszczone w piosence lub albumie.” Nagle człowiek czuje się tak połączony z poprzednimi pokoleniami, i tymi ludźmi, których widzisz na tych zdjęciach. Wszyscy mieli swoje życie, wzloty i upadki, i już nie istnieją, oprócz atomów rozrzuconych po całym wszechświecie. I my też wkrótce będziemy w takim stanie. To powinno dać ci coś do myślenia. Może po prostu martwisz się starzeniem? Wcale, wręcz przeciwnie (śmiech). Ale są te tam wszystkie klisze w stylu "chwytaj dzień". To coś, o czym coraz więcej myślę. Wszyscy wkrótce będziemy martwi. To tylko kwestia tego, co zamierzasz zrobić przed tym. To bardzo pozytywne spojrzenie. Można to usłyszeć na płycie. Jest entuzjazm, a nie poczucie przygaszenia czy porażki… Tak! Dokładnie tak! Ludzie często pytają: “Skąd czerpiesz inspirację?” Cóż, wystarczy popatrzeć na ten świat, na wszystko, co się dzieje. Popatrzeć na niebo, innowacje naukowe. Historia jest pełna opowieści, które są niekończącą się kopalnią inspiracji. A także, szczególnie w dzisiejszych czasach, jest wiele straszenia, jak scenariusze końca świata, które uważam za, powiedzmy “przygnębiające”, ale też trochę irytujące, ponieważ ludzkość przestała dostrzegać dobro, które również osiągnęliśmy. Nie można zaprzeczyć, że świat przechodzi obecnie przez okropny etap. Ale zawsze tak było. Jeśli wrócić do średniowiecza, rzeczy były o wiele gorsze. Przez całą historię ludzkości zawsze tak było. Ale teraz, z powodu straszenia i mediów, i władz, czy to politycznych, czy religijnych, mówiących nam, że wszystko się kończy, musimy się nawrócić. I wielu ludzi w to wierzy, i żyją nieszczęśliwie. Z tego powodu zapominają o pięknie istnienia. To niewiarygodny fart i przywilej, że w ogóle żyjemy. Więc warto się tym cieszyć. Jest piosenka pod tytułem “The Antikythera Mechanism” (pl. “Mechanizm z Antykithiry”), co jest nazwą starożytnego greckiego urządzenia używanego do astronomii. Nie wiele zespołów pisze o tym… Tak, dzisiaj jest uważane za pierwszy analogowy komputer stworzony przez ludzkość. Więc wyobraź sobie, że 2200 lat temu, w Starożytnej Grecji, byli w stanie zbudować komputer. To zwaliło mnie z nóg, kiedy przeczytałem o tej maszynie w magazynie naukowym, i pomyślałem, że świat musi o tym wiedzieć. Cóż, teraz wszyscy wiedzą dzięki nowemu filmowi o Indianie Jonesie, ponieważ jest też o tym konkretnym mechanizmie. Ale tak, to musiało zostać przekształcone w piosenkę. Po prostu myślałem, że ludzkość była tak zaawansowana w tamtych czasach, że była w stanie zbudować maszynę jak ta. Co się stało? Co by było, gdyby religie się nie pojawiły, albo gdyby nie spłonęła Biblioteka Aleksandryjska, gdzie bylibyśmy dzisiaj? Może już żylibyśmy w całym układzie słonecznym. Kto wie? I znowu; da się odczuć, jak niesamowicie pozytywną perspektywę przedstawia muzyka, zamiast skupiać się na narzekaniu, że wszystko zeszło na psy. Myślę, że wszystko sprowadza się do “wyobraźni”, która jest największą mocą, jaką dysponujemy jako rodzaj ludzki w porównaniu z innymi, mniej rozwiniętymi gatunkami. Lubimy wyobrażać sobie rzeczy; rzeczy, które mogą być lepsze gdzieś tam i te, których nigdy nie uda nam się osiągnąć. Ale wyobraźnia wiedzie nas też ku wielkim innowacjom. Jest więc czymś naprawdę świetnym. Starożytni Grecy zrobili tak ze swoim komputerem. Zaczęli rozważać w wyobraźni: “Czy jest sposób, by przewidzieć te zaćmienia słońca czy ruchy konstelacji? Musi być, więc zbudujmy taki przyrząd..” I tak wszystko zaczęło się od wyobraźni. Podobnie jest z tworzeniem sztuki czy muzyki. Czy jest jakiś sposób, by opowiedzieć historię za pośrednictwem muzyki? Często tak właśnie robię. Na albumie jest piosenka pod tytułem “The Children of ‘Ata” (pl. “Dzieci ‘Aty”), która opowiada wspaniałą historię dzieciaków na bezludnej wyspie i tego, jak przetrwali na niej przez 15 miesięcy. Usłyszałem tę historię i pomyślałem sobie: “Musi być sposób, by ubrać ją w muzykę.” To niesamowita historia i nie aż tak stara, bo z 1965 roku. Myślę, że niektóre z tych dzieciaków nadal żyją. Ważne jest to, by ją opowiedzieć, bo wydarzyła się naprawdę. I może zmienić ludzkie przekonanie, że, jeżeli weźmiesz grupę ludzi i zostawisz ich w odizolowanym miejscu na pewien czas, to będą się zachowywali jak banda dzikusów. A to jest właśnie dowód, że nie musi tak być. Więc stanowi idealny przykład na to, że dla ludzkości jest nadzieja. To wasz pierwszy album od czasów Century Child w 2002 roku bez Marko Hietali. Czy to zmieniło twoje podejście do pisania? Nie, to tak naprawdę nic nie zmieniło, poza tym, że teraz mamy dwa głosy, zamiast trzech, czyli tylko Floor i Troya. Ale to tyle - to naprawdę nic się nie zmieniło. A Jukka [Koskinen], nowy basista, to taki wyważony człowiek, że łatwo się z nim pracuje. I jego zdolności, jeżeli chodzi o grę na basie, są niesamowite i dosyć różne od tego, jak na basie grał Marko, co dodaje szczyptę świeżości do muzyki. Mogę się więc na ten temat wypowiadać tylko w superlatywach. Wiele jest na świecie kapel, w których nie ma już ani jednego oryginalnego członka. I myślę, że wszystko sprowadza się do tego, że, jeżeli muzyka jest dobra, to tylko to się ostatecznie liczy. Może dla niektórych ludzi pewne zespoły są tak święte, że nie mogliby znieść braku konkretnych członków w tych zespołach, nawet jeżeli muzyka nadal jest dobra, ale ja tak nie uważam. Ja słucham muzyki, a nie osób, które ją tworzą. To wszystko, co ma dla mnie znaczenie. Podobne pytanie; czy to nie dziwne dla ciebie - mówić o albumie, po którym po raz pierwszy nie będzie trasy koncertowej? Nie, nie odnoszę takiego wrażenia. Czuję, że tak powinno być. Ale ludzie nie powinni się martwić. To nie koniec zespołu. Właśnie podpisaliśmy kontrakt z Nuclear Blast na liczne kolejne wydawnictwa, więc będzie bez wątpienia więcej muzyki. Ale, jeżeli chodzi o koncerty, będziemy teraz mieli długą przerwę i zobaczymy, co będzie dalej. Tylko tyle mogę teraz powiedzieć. Dosyć się nakoncertowaliśmy w 2022 i 2023 roku. Więc to powinno wystarczyć. ________ * Tytuł Yesterwynde pochodzi od angielskiego słowa "yester-", czyli "wczoraj", ale, w kontekście przytoczonym przez Tuomasa, zdaje się odnosić nie tyle do "wczoraj", co do przeszłości, do mijania. "Wynde" zaś to staroangielski zapis słowa "wiatr" (obecnie: "wind"). Całość ma tworzyć archaicznie brzmiący neologizm, przywodzący na myśl nostalgiczne przemijanie. W języku polskim tytuł można by przetłumaczyć poetycznie, z zachowaniem ducha owego neologizmu, jako "Pierwejwyatr". W ten sposób zachowane zostaje znaczenie, ale też archaiczność i coś z oryginalnego brzmienia tego słowa. Naszą więc, autorską, propozycją tłumaczenia byłaby właśnie ta: "Pierwejwyatr"." Autor wywiadu: Nick Ruskell (Kerrang!) | Zdjęcia: Tim Tronckoe | Tłumaczenie: @Taiteilija, @Adrian
  7. Zapowiedź nowego albumu Nightwish - Yesterwynde Po serii zagadkowych zapowiedzi na profilach społecznościowych zespołu Nightwish, przyszedł czas na ogłoszenie nadchodzącego, dziesiątego już, albumu Yesterwynde, który ma ukazać się 20 września 2024. Termin Yesterwynde wydaje się być kreatywną wariacją słowa “yesteryear”, które odnosi się do ostatniego roku lub niedawnej przeszłości, często wspominanej z nostalgią. Przyrostek “-wynde” może sugerować poczucie ruchu lub zmiany, podobnie do “wiatru”. Tak więc, Yesterwynde może poetycko sugerować wiatry lub prądy przeszłości. Tuomas o płycie "Yesterwynde jest baśniową podróżą poprzez czas, pamięć i tych, którzy objawili lepszą stronę ludzkiej natury. Pracowaliśmy nad nią trzy lata i brakuje nam słów by wyrazić, jak jesteśmy podekscytowani, że wkrótce podzielimy się ze światem naszym dziesiątym albumem." Tracklista prezentuje się następująco: Yesterwynde - Wczorajszy Wiatr An Ocean Of Strange Islands - Ocean Dziwnych Wysp The Antikythera Mechanism - Mechanizm z Antykithiry The Day Of… - Dzień… Perfume Of The Timeless - Woń Wieczności Sway - Kołysać The Children Of 'Ata - Dzieci 'Aty Something Whispered Follow Me - Coś szeptało podążaj za mną Spider Silk - Pajęczy jedwab Hiraeth - Tęsknota (“Hiraeth” to walijskie słowo wyrażające głębokie poczucie tęsknoty lub nostalgii) The Weave - Splot Lanternlight - Światło latarni Pierwszym singlem promującym album będzie PERFUME OF THE TIMELESS, który usłyszymy już 21 maja! View full wpis
  8. Po serii zagadkowych zapowiedzi na profilach społecznościowych zespołu Nightwish, przyszedł czas na ogłoszenie nadchodzącego, dziesiątego już, albumu Yesterwynde, który ma ukazać się 20 września 2024. Termin Yesterwynde wydaje się być kreatywną wariacją słowa “yesteryear”, które odnosi się do ostatniego roku lub niedawnej przeszłości, często wspominanej z nostalgią. Przyrostek “-wynde” może sugerować poczucie ruchu lub zmiany, podobnie do “wiatru”. Tak więc, Yesterwynde może poetycko sugerować wiatry lub prądy przeszłości. Tuomas o płycie "Yesterwynde jest baśniową podróżą poprzez czas, pamięć i tych, którzy objawili lepszą stronę ludzkiej natury. Pracowaliśmy nad nią trzy lata i brakuje nam słów by wyrazić, jak jesteśmy podekscytowani, że wkrótce podzielimy się ze światem naszym dziesiątym albumem." Tracklista prezentuje się następująco: Yesterwynde - Wczorajszy Wiatr An Ocean Of Strange Islands - Ocean Dziwnych Wysp The Antikythera Mechanism - Mechanizm z Antykithiry The Day Of… - Dzień… Perfume Of The Timeless - Woń Wieczności Sway - Kołysać The Children Of 'Ata - Dzieci 'Aty Something Whispered Follow Me - Coś szeptało podążaj za mną Spider Silk - Pajęczy jedwab Hiraeth - Tęsknota (“Hiraeth” to walijskie słowo wyrażające głębokie poczucie tęsknoty lub nostalgii) The Weave - Splot Lanternlight - Światło latarni Pierwszym singlem promującym album będzie PERFUME OF THE TIMELESS, który usłyszymy już 21 maja!
  9. Czy serwis w dalszym ciągu funkcjonuje? _______________________________________ https://english-line.pl/kurs-angielskiego-a2/
  10. Osobiście wychowałem się na protoplaście Harrego - Akademii Pana Kleksa. Tej pierwszej 🙂 _______________________________________ https://grembox.pl/
  11. Jedną z moich ulubionych autorek jest Joanna Chmielewska. Mistrzyni polskich kryminałów! _______________________________________ https://kulig.pl/obuwie-damskie/kozaki
  12. Kamkur

    Star Wars

    Nie ulega wątpliwości, że jest to legendarna produkcja! Jedna z największych w dziejach kina! _______________________________________ https://light-home.pl/704-lampy-kule
  13. Zakończono prace nad miksem nowej płyty Nightwish, obecnie trwa mastering. Będzie też wersja w technologii Dolby Atmos. W pracach biorą udział Tuomas Holopainen, Tero Kinnunen oraz Mika Jussila, pracujący od lat w Finnvox Studios. Przypomnijmy, że premiera płyty planowana jest na jesień tego roku. 🙂
  14. Najnowsze wieści ze studia Zakończono prace nad miksem nowej płyty Nightwish, obecnie trwa mastering. Zakończono prace nad miksem nowej płyty Nightwish, obecnie trwa mastering. Będzie też wersja w technologii Dolby Atmos. W pracach biorą udział Tuomas Holopainen, Tero Kinnunen oraz Mika Jussila, pracujący od lat w Finnvox Studios. Przypomnijmy, że premiera płyty planowana jest na jesień tego roku. 🙂 View full wpis
  15. Wspólne plany Tarji i Marko Pod koniec lutego rozpoczyna się wspólna trasa Tarji Turunen i Marko Hietali po Ameryce Łacińskiej. Pod koniec lutego rozpoczyna się wspólna trasa Tarji Turunen i Marko Hietali po Ameryce Łacińskiej. Tarja i Marko planują też razem inne aktywności, krążą plotki o wspólnych nagraniach. W lecie będą też występować na europejskich festiwalach. Czekamy na szczegóły. View full wpis
  16. Premiera albumu jesienią 2024 Przecieki z obozu Nightwish mówią, że premiera albumu jest zaplanowana na jesień. W lutym zostanie zakończona praca nad miksem nowej płyty Nightwish. Następnie będą kręcone trzy teledyski do trzech singli, zaś do pozostałych dziewięciu utworów powstaną lyric video w formie znanej z czasów Human Nature. Przecieki z obozu Nightwish mówią, że premiera albumu jest zaplanowana na jesień. 🙂 View full wpis
  17. W lutym zostanie zakończona praca nad miksem nowej płyty Nightwish. Następnie będą kręcone trzy teledyski do trzech singli, zaś do pozostałych dziewięciu utworów powstaną lyric video w formie znanej z czasów Human Nature. Przecieki z obozu Nightwish mówią, że premiera albumu jest zaplanowana na jesień. 🙂
  18. Powrót Floor Jansen Wczoraj po półrocznej przerwie Floor Jansen zagrała koncert w Amsterdamie. Wczoraj po półrocznej przerwie Floor Jansen zagrała koncert w Amsterdamie. Pauza była wymuszona ciążą i narodzinami drugiego dziecka. Porywający set zawierał zarówno solowy materiał, jak i repertuar Northward, Nightwish i After Forever. Niespodzianką były duety Floor z siostrą Irene Jansen. 🙂 View full wpis
  19. Pod koniec lutego rozpoczyna się wspólna trasa Tarji Turunen i Marko Hietali po Ameryce Łacińskiej. Tarja i Marko planują też razem inne aktywności, krążą plotki o wspólnych nagraniach. W lecie będą też występować na europejskich festiwalach. Czekamy na szczegóły.
  20. Wczoraj po półrocznej przerwie Floor Jansen zagrała koncert w Amsterdamie. Pauza była wymuszona ciążą i narodzinami drugiego dziecka. Porywający set zawierał zarówno solowy materiał, jak i repertuar Northward, Nightwish i After Forever. Niespodzianką były duety Floor z siostrą Irene Jansen. 🙂
  21. Wybacz, Aniu, że tak haniebnie się spóźniam z odpowiedzią! Dziękuję ci bardzo za wyczerpującą a pozytywną opinię, bo takie opinie naprawdę pchają mnie do działania. Po prostu łatwo mi czasem zapomnieć, że moje rysowanie to coś naprawdę niezłego; grzech braku obiektywności i braku dystansu do własnych prac popełniam nagminnie! Ach, i słuszne spostrzeżenie, bo też i wspomniana postać to fantastyczna wariacja na temat Kola. 🙂 I tobie bardzo dziękuję, Beatko! I ty wybacz mi spóźnienie! Nie wiem, gdzie się czasem podziewa mój czas! A może, wiesz, kiedyś wydam, a już na pewno rysować nie przestanę!
  22. Wywiad z Tuomasem dla Metal Chest of Wonders „Żadnych mediów społecznościowych dla mnie, żadnych kontraktów, żadnych numerów. Tylko muzyka; to jedyny sposób, bym zachował zdrowe zmysły.” - Tuomas Holopainen. Po dosyć krótkim koncercie w Nîmes i po dwukrotnym przekładnaniu europejskiej trasy, Nightwish wreszcie powrócił. I to na dobre! Mieliśmy okazję przedyskutować wszystko z Tuomasem podczas krótkiego wywiadu, przed jego spotkaniem z Cédrikiem Villanim, francuskim matematykiem, który miał przeprowadzić z nim wywiad dla Le Parisien. Po nim zaś odbyć miał się szalenie kuszący wyprzedany występ w Accor Arena. Wywiad przeprowadzony przez Guillaume, Nicolasa i Sabrinę w Paryżu, 30 listopada 2022 roku i przetranskrybowany przez Sabrinę. Sabrina: Ostatni raz, gdy się spotkaliśmy był luty 2020 roku i rozmawialiśmy o tym, jak zwariowane było to, że musieliście odwołać koncerty w Chinach i mieliśmy nadzieję, że cały ten Covid niebawem się skończy. Wiele się od tego czasu wydarzyło. Co tam? Tuomas: Na początku, gdy lockdown się zaczął, czułem grzeszną przyjemność z pozostania w nomu i nic nierobienia. Ale po kilku tygodniach, zrobiło się naprawdę nudno. Wtedy zacząłem się zastanawiać, czym mogę wypełnić sobie czas. I zdecydowałem, że zajmę się nowym albumem Auri. Potem, ja i Kai, zdecydowaliśmy, że nagramy nowy album Darkwoods my Bethroted. Następnie napisałem cały nowy album Nightwisha. Te trzy projekty właściwie wypełniły mój covidowy czas. Więc chociaż zrobiłem coś konstruktywnego. Ale to był naprawdę trudny czas dla całej branży i nadal jest. Nie wiem, jak to wszystko wróci do normy po tym szaleństwie. A jednak wróciliśmy, po trzykrotnym przesunięciu naszej trasy. W końcu wróciliśmy i z lepszą frekwencją niż kiedykolwiek mieliśmy na tych koncertach. Więc to cudownie. Zgaduję, że ludzie znów zatęsknili za muzyką na żywo. Nicolas: Human :II: Nature. był najbardziej skupionym na zespole albumem od Century Child. Czy chcesz kontynuować pracę w tym kierunku na następnym albumie, czy planujesz użycie wielkiej orkiestry, jak zawsze od czasów Once? Tuomas: To się jeszcze okaże. Mam dwanaście gotowych piosenek. Orkiestra i chóry tam będą, te same, których używaliśmy na wcześniejszych albumach – The London Orchestra. Wszyscy muzycy zostali wynajęci. Studio zostało zarezerwowane na następne lato i jesień. Ale trudno jest powiedzieć już coś konkretnego o kierunku muzycznym. Mamy tylko demówki. Osobiście, czuję, że to będzie kontynuacja Human :II: Nature. i Endless Forms Most Beautiful, więc to część trylogii w pewnym sensie. Słuchaliśmy piosenek z całym zespołem w pokojach hotelowych, ja śpiewałem teksty, żeby mieli wyobrażenie o strukturze piosenek. I wszyscy szczerze wydawali się być super podekscytowani tematami i piosenkami, więc olbrzymi kamień spadł mi z serca. Sabrina: Z części Nature albumu Human :II: Nature na żywo gracie tylko „Ad Astra” z oczywistych powodów. Czy myślałeś o tym, jak poszczególne utwory mogłyby być grane na żywo w innym kontekście? Może jako soundtrack do dokumentu przyrodniczego, skoro „Ad Astra” został już użyty w filmiku World Land Trust, a może myślałeś o ich użyciu na wyjątkowym plenerowym koncercie? Tuomas: Pomysłem byłoby, żeby orkiestra to zagrała. Zespół nie byłby potrzebny, bo właściwie nic tam nie robi, poza samym końcem i początkiem. Ale, gdyby była orkiestra, która chciałaby to wykonać takim, jakim jest, byłbym bardzo za. Byłbym tam w pierwszym rzędzie, by tego posłuchać. Ale teraz nie mamy w planach niczego podobnego. Guillaume: Skąd wziął się pomysł, by kończyć koncerty utworem „Ad Astra”? Czy było to coś oczywistego od momentu wydania albumu? Tuomas: Kiedy zaczęliśmy składać do kupy setlistę, miałem myśl, by użyć „Ad Astra” jako outro, ale Troy powiedział: „Czekaj. A, co, gdyby zaśpiewała to na żywo, a my stalibyśmy obok, w rzędzie?” I wtedy sprawdziliśmy to na próbie i to było takie: „Łał, i to jest dopiero zakończenie!” Nicolas: I też zaczynacie koncerty od „Music” jako intro. Może dlatego, że wersy są zbyt trudne dla Floor do zaśpiewania na żywo, jak czytaliśmy w jednym z wcześniejszych wywiadów? Tuomas: Myślę, że dałaby sobie radę, ale to po prostu to nie działa jako otwarcie setlisty. Może, w którymś momencie, zaczniemy grać cały ten utwór na koncertach. Ale teraz działa dobrze jako intro i wtedy wchodzi „Noise”. Ale Floor potrafi zaśpiewać „Shoemaker” na żywo, a to jest prawdopodobnie najtrudniejszy kawałek do zaśpiewania, jaki kiedykolwiek napisałem [śmiech], więc to nie tak, że by tego [„Music” – przyp. Tłum.] nie zaśpiewała. Powody są artystyczne. Nicolas: Nie masz dosyć grania pewnych piosenek na scenie, nawet jeżeli są to ulubione utwory fanów? Wspomniałeś o piosenkach „Wishmaster” i „Over the Hills and Far Away” kilka lat temu… Tuomas: Szczerze, nie. Nawet „Nemo” i „I Want My Teats Back”, które gramy chyba przez wieki, wciąż dają mi kopa. Kiedy czujemy, że tracimy pasję dla piosenki, rezygnujemy z niej. Ale ten moment jeszcze nie nadszedł. Nicolas: Czy są utwory, które chciałbyś zagrać, nawet, jeżeli publika nie zna ich aż tak dobrze? Które? Tuomas: Tak, chciałbym zagrać „Procession”. To jedna z moich ulubionych piosenek z nowego albumu. Ale, z jakiegoś powodu, ją odstawiliśmy. Nawet jej nie ćwiczyliśmy. Jednak chciałbym ją zagrać na jakimś etapie. To naprawdę niedoceniony utwór. Wszyscy go lubimy w zespole. Guillaume: Niektóre zespoły, jak Ayreon, Dream Theater czy Metllica, grały całe albumu, często jako specjalne wydarzenia lub mini trasy. Czy to jest coś, co chciałbyś kiedyś zrobić? Który album by to był? Tuomas: Osobiście, nie lubię idei grania całego albumu, który dopiero co został wydany jako koncert. To po prostu artystycznie nie działa. Ale pojmuję ideę świętowania rocznicy Master of Puppets czy The Black Album i grania go wtedy w pełni. To inna dynamika. Guillaume: Czy myślisz, że to mogłoby działać z albumem koncepcyjnym, jak Imaginaerum? Tuomas: Może! Na dwudziestą rocznicę Imaginaerum mógłbym rozważać taką ideę. Ale na trasie Human :II: Nature., granie albumu od początku do końca – nigdy! Guillaume: A, co z Once, który sprzedał się w największej liczbie kopii? Tuomas: Kiedy to będzie? Za dwa lata, tak? Nie myślałem o tym jeszcze. Ale gdzieś około tego czasu wydamy nowy album, więc pewnie skupimy się na tym! Może trzydziesta rocznica! [śmiech] Sabrina: Graliście już w wielu pięknych i wyjątkowych miejscach i nawet stworzyliście własne DVD z wirtualnym koncertem na żywo, ale, w jakim miejscu chciałbyś pewnego dnia grać? Konkretne miejsce, rodzaj miejsca, gdzieś w dziczy itd…? Tuomas: Tak, gdy to będzie logistycznie możliwe, im bardziej starożytne miejsce, tym lepiej. Jak choćby to wspomniane Nîmes. Wspaniałe. Robiliśmy coś podobnego w Estonii, niedaleko Tallina, w takiej starej katedrze. To naprawdę zwielokrotniło całe doświadczenie koncertu na żywo także dla nas. Guillaume: Moglibyście, na przykład, zagrać koncert w Laponii, w świetle zorzy… Tuomas: [śmiech] Tak, to by było świetne. Ale problemem jest zawsze logistyka. Mamy taki potężny koncert w Kitee, moim mieście rodzinnym, w następne lato. I problemem jest to, gdzie my ulokujemy wszystkich tych ludzi! Jest 30 pokoi hotelowych i jeden hotel w całym miasteczku! Nicolas: Tak, pamiętamy, jak to było w 2004 roku w czasie wydania Once. Zamierzaliśmy spać na dworze, ale mieliśmy szczęście, bo jacyś miejscowi zaoferowali nam nocleg w ich domu. Tuomas: Tym razem będzie dwa razy więcej ludzi w porównaniu z tamtym. W całym mieście są tylko trzy restauracje, więc… tłumy głodnych zombie snujących się po koncercie! [śmiech] Ale mam nadzieję, że miasto coś zorganizuje, żeby ci ludzie mieli, gdzie spać. Nicolas: Planujecie zrobić coś specjalnego z okazji tego koncertu? Tuomas: Musi być coś specjalnego. Chodzi mi o to, że musimy dodać aspektu Kitee do tego koncertu. Nie wiemy jednak, co to będzie. Jeszcze przecież półtorej roku do tego. Nicolas: Jeżeli o to chodzi, to ostatnim razem, gdy się spotkaliśmy w Paryżu, powiedziałeś nam, że myślisz o tym, by poprosić Tarję, żeby dołączyła do was na scenie podczas ostatniego koncertu trasy Decades, ale to się nie wydarzyło lub nie mogło się wydarzyć. Czy to wciąż coś, co rozważasz? Tuomas: Wszystko jest zawsze możliwe. Już nie mówię „nie” niczemu. Ale to nie jest coś, co mamy zaplanowane w konkretny sposób. Sabrina: Jukka, wasz nowy basista, także śpiewa w swoim zespole Wintersun. Czy planujecie wykorzystać jego śpiew, na którymś etapie? Na scenie czy w studiu? Tuomas: Zobaczymy, jak to będzie na próbach następnego lata. Ale na tej trasie on raczej nie chce tego robić. A Floor i Troy są tak świetni, że nie wiem, czy na dobrą sprawę jest na to miejsce. Więc pokombinujemy z piosenkami i zobaczymy, czy się coś znajdzie. Guillaume: Kiedy DVD z wirtualnym koncertem na żywo zostało wydane wspomniałeś w wywiadzie, że NIghtwish nie miał wtedy wytwórni. Czy zostawiacie Nuclear Blast? Tuomas: Nie mamy wytwórni w tym momencie. Więc szef z managementu prowadzi na ten temat rozmowy, a ja trzymam się od tego z daleka. Nicolas: A więc nie chcesz być w to włączony? Tuomas: Nie! [śmiech] Żadnych mediów społecznościowych dla mnie, żadnych kontraktów, żadnych numerów. Tylko muzyka; to jedyny sposób, bym zachował zdrowe zmysły. [śmiech] Sabrina: Czy możesz polecić jakąś książkę lub serial czy film, które ostatnio przypadły ci do gustu? Tuomas: Czytam ostatnio dużo. Myślę, że książką roku jest dla mnie „Projekt Hail Mary” Andy’ego Weira. To ten sam facet, który napisał „Marsjanina”. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak płakałem, czytając książkę. Jest cudowna. Wszystkim ją rekomenduję do przeczytania! Jest podobna do „Marsjanina”. Akcja osadzona jest w przestrzeni kosmicznej. Jest o astronaucie i wtem dzieje się coś zarąbistego. I, jeżeli nie zaszklą ci się oczy przy ostatnich dwudziestu , to coś jest z tobą nie tak! [śmiech] Teraz czytam serię fantasy Brandona Sandersona „Z mgły zrodzony”. I też jest absolutnie świetna. Nicolas: A, czy oglądasz ostatnio może jakieś seriale? Tuomas: Żadnych seriali. Ostatnio więcej książek. Guillaume: Żadnych gier? Tuomas: Wciąż tylko „Skyrim” i „Last of Us”. Próbowałem wielu innych, ale nie podeszły mi. Grałem trochę w „Skyrima” zanim wyruszyliśmy w trasę. Wciąż jest to najlepsza gra na świecie. W domu gramy raczej w planszówki, niż gry komputerowe. Sabrina: Możesz jakieś polecić? Tuomas: Ostatnią, którą odkryliśmy było „Eldorado”, która jest fantastyczna. Ale zawsze wracamy do klasyków; „Carcassonne” czy „Dominion”. Gramy też trochę w szachy. Nicolas: Czy słyszałeś o tym oprogramowaniu bazującym na sztucznej inteligencji (z Dall-E, na przykład), które potrafią generować obrazy na podstawie słowa czy zdania? Tuomas: Tak! Jukka [Koskinen, ich nowy basista – przyp. aut.] pokazał mi je kilka dni temu. Jest niezwykłe. Nicolas: Sam próbowałem z nim kilku rzeczy. Opisałem mu okładkę Dark Passion Play jako „realistyczne zdjęcie kotwicy ponad morzem z unoszącymi się dookoła kartkami z nutami”. Oto rezultat. Tuomas: Wcale niezłe. Nicolas: Próbowałem z Wishmasterem, ale rezultat nie jest już tak dobry. „Zdjęcie dziesięcioletniego chłopca na kolanach, na krawędzi klifu, unoszącego ręce ku niebu w trakcie zachodu słońca z łabędziami latającymi dookoła”. Tuomas: [śmiech] To jest faktycznie dosyć zabawne. Ale tak, to świetna możliwość i zarazem nieco straszna. Internet i media społecznościowe są i tak już straszne takimi, jakimi są. Bardzo łatwo jest rozpowszechniać kłamstwa i fałszywe zdjęcia i dać początek okropnym plotkom. A kiedy masz taką technologię, to, kto wie, co się może zdarzyć? Więc to trochę straszne, ale wciąż myślę bardziej o pozytywnym potencjale niż negatywnym. Guillaume: Czy boisz się także, że to oprogramowanie zacznie samo tworzyć muzykę? Na przykład, że samo zacznie generować piosenki Nightwisha? Tuomas: Słyszałem te piosenki generowane przez sztuczną inteligencję. Są w całym Internecie. Dotąd nie słyszałem niczego ciekawego [śmiech] Ale kto wie, za dziesięć czy dwadzieścia lat… Nicolas: Jeżeli chodzi o Auri, to, czy wciąż planujesz grać te albumy na żywo? Tuomas: Już mieliśmy plany na trasę w 2023 roku, ale to było przed pandemią. A teraz wszystkie plany zostały zrobione od nowa, więc to nie wydarzy się tak, jak było planowane, ale z pewnością w końcu się wydarzy. Pomysł był taki, by koncertować w Finlandii, Wielkiej Brytanii i Niemczech. Coś w tym stylu. Sabrina: Zauważyłam, że masz na sobie koszulkę z Eye of Melian [solowy projekt Martijna Westerholta z Delain – przyp. aut.]. Wiemy, że przyjaźnisz się z Martijnem i, że Johanna i Troy brali w tym projekcie udział. Czy prosili cię o pomoc lub radę, skoro ten projekt jest bardzo podobny do Auri? Tuomas: Absolutnie nie, to wszystko ich dzieło. Ale to wciąż mój ulubiony album roku. Słucham go cały czas. Jest absolutnie świetny. Dopiero co spotkałem Martijna w Amsterdamie. Był tam na obu koncertach. Nicolas: Skoro o tym mowa, fajnie było znów usłyszeć „The Phantom of the Opera”. Tuomas: Tak. To był pomysł Floor, bo piosenka stała się popularna w Holandii, po programie, w którym brała udział. Zasugerowała, byśmy ją zagrali z Henkiem i on się zgodził, żeby zaśpiewać, a więc to był miły mały dodatek. Guillaume: Koncerty zostały nagrane. Czy może planujecie wydać z nich jakieś DVD? Tuomas: Żadnego DVD czy blu-ray tym razem. Ale zamierzamy wydać piosenkę czy dwie. Pomysł pojawił się na jakieś dwa tygodnie przed koncertem. Pomyśleliśmy, że skoro mamy coś tak wyjątkowego, dwa wyprzedane koncerty w Amsterdamie z „The Phantom of the Opera”, to może powinniśmy go nagrać porządnym sprzętem. To zostało zrobione w lekkim pośpiechu. Źródło: Metal Chest of Wonders | Tłumaczenie @Taiteilija View full wpis
  23. Jedyny bardzo lubiany przeze mnie utwór wykonany tylko przez Troya. Tu pasuje jego głos i sposób śpiewania, jest świetny.
  24. Jestem zakochana w tym utworze. Przekaz i atmosfera jaką tworzy muzyka i wokal jest tak wyraźna i oczywista, że zawsze wyciska ze mnie łzy wzruszenia.
  25. Marco najstarszy członek zespołu: myślę że chciał zwolnić tempa działalności muzycznej na swoich warunkach. Jako młody małżonek i ojciec otrzymał od życia nowe priorytety i to pokierowało jego decyzją.
  26. Myślę, że pandemia i sznur wydarzeń: odejście Marco, ciąża Floor i nie wiemy co jeszcze..osłabiły siłę kapeli. Nie wierzę, żeby Tuo przestał tworzyć muzykę, raczej przeniesie się całkiem do innych projektów.
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.