Jump to content
Adrian

Endless Forms Most Beautiful

Recommended Posts

Mam na chwilę dostęp do kompa, więc może napiszę swe impresje z obu kawałków.

 

Élan - przy pierwszym odsłuchu niezbyt mi podszedł, ale to jeden z tych utworów, które zyskują przy kolejnych przesłuchaniach i w tej chwili uważam, że to całkiem dobry numer. Na pewno nie czołowy w dorobku NW, ale zgrabny, elegancki, zachowujący poziom, do jakiego przyzwyczaił nas Tuomas w piosenkowym wydaniu. Najlepsza jest końcówka z większym wigorem oraz licznymi współbrzmieniami i harmoniami wokalnymi Marco i Troya.

 

Generalnie to pewne novum, bo to pierwszy przypadek w historii Nightwish, że na singiel został wybrany utwór folkowy (może chodziło o to, żeby cały nowy skład przedstawić na dzień dobry). Zatem kawałek ma brzmieniowo więcej wspólnego z I Want My Tears Back czy Last of the Wilds niż z Amaranthem, Storytime czy Wish I Had an Angel. Początkowa zagrywka grana unisono przez pianino oraz whistle i dudy może znowu nasuwać jakieś skojarzenia ze wstępem do Nemo. Zaskoczyła mnie aranżacja gitary, bo nie ma tego charakterystycznego podziału na bezgitarową zwrotkę i potem metalowe riffy, pojawiają się za to lekko kołyszące, delikatne zagrywki gitary, nie przypominam sobie, żeby w któryms kawałku Nightwish takie były. Znowu sama melodia bardzo Holopainenowa i od razu wiadomo, kto to skomponował.

 

Sagan – nie wiem jak innym, ale mnie Sagan bardziej się podoba niż Elan. Niemal brak symfoniki, sporo za to folkowych elementów, znowu whistle i dudy Troya dają o sobie znać. Plus Tuomas na pianinie. Mimo ciężaru gitar, jest w tym przestrzeń i oddech. W drugiej części gdzieś tam odczułem, jakby powiedzmy coś z Oceanborn przefiltrować przez obecne brzmienie zespołu.

 

Biorąc pod uwagę, że to dopiero singiel i bonus, to najlepsze jeszcze przed nami. :D

 

p.s Teledysk natomiast w ogóle mnie nie przekonuje.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak tylko z Waltem i Whitman to troche inna bajka.. Nie używają w pełni nazw osób tylko w skrócie,przykład nie Walt Disney tylko Uncle Walt a w SOM tylko Whitman :P Mogli przynajmniej darować sobie tego Carla.. samo Sagan by wystarczyło :P

 

Tylko wyjaśnij mi Lucid: dlaczego? Co jest w tym "Carlu" takiego, że wydaje Ci się być nieodpowiednim? Co zmienia imię? Przecież, chociaż nie używali wcześniej pełnych imion i nazwisk tak, jak w tym wypadku, ale wiele utworów zawierało odniesienia do konkretnych osób, a imię "Tuomas" w TPATP? Tam było samo imię Maestro i wielu fanów z jakiejś niezrozumiałej przyczyny to zirytowało, a Ciebie akurat "Carl" rozdrażnił. Wyjaśnisz powód?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak tylko z Waltem i Whitman to troche inna bajka.. Nie używają w pełni nazw osób tylko w skrócie,przykład nie Walt Disney tylko Uncle Walt a w SOM tylko Whitman :P Mogli przynajmniej darować sobie tego Carla.. samo Sagan by wystarczyło :P

 

Tylko wyjaśnij mi Lucid: dlaczego? Co jest w tym "Carlu" takiego, że wydaje Ci się być nieodpowiednim? Co zmienia imię? Przecież, chociaż nie używali wcześniej pełnych imion i nazwisk tak, jak w tym wypadku, ale wiele utworów zawierało odniesienia do konkretnych osób, a imię "Tuomas" w TPATP? Tam było samo imię Maestro i wielu fanów z jakiejś niezrozumiałej przyczyny to zirytowało, a Ciebie akurat "Carl" rozdrażnił. Wyjaśnisz powód?

Nie wiem czy ciebie usatysfakcjonuje moja odpowiedź,ale po prostu nie widzę sensu w używaniu pełnych nazw prawdziwych osób.. Dla mnie to troche głupie... : P Niestety znowu ponarzekać musze na jeszcze nie wydany album... :P Mam nadzieje,że zespół muzycznie nie zmierza ku popu ... : P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lucid, gościu zaczynasz mnie irytować...! :[ :devil: Pamiętam post, w którym powiedziałeś, że znajdzie się ktoś, kto będzie narzekał... Chodziło ci chyba o siebie tak? Nikt po za tobą nikt nie narzeka. To ci nie odpowiada i to ci nie odpowiada... A ja własnie uważam, że używanie imiona, jak i nazwiska w piosence, to wyraz uznania i ogromnego szacunku... Nic do ciebie nie mam, ale czasem gubisz się w zeznaniach. :)

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lucid, gościu zaczynasz mnie irytować...! :[ :devil: Pamiętam post, w którym powiedziałeś, że znajdzie się ktoś, kto będzie narzekał... Chodziło ci chyba o siebie tak? Nikt po za tobą nikt narzeka. To ci nie odpowiada i to ci nie odpowiada... A ja własnie uważam, że używanie imiona, jak i nazwiska w piosence, to wyraz uznania i ogromnego szacunku szacunku... Nic do ciebie nie mam, ale czasem gubisz się w zeznaniach. :)

 

Podpisuje się wszystkimi moimi kończynami i kradzionymi!!!!

 

Strasznie irytuje takie gadanie (w zasadzie o niczym). Nic nie wnosi do rozmowy, a tylko wkurza innych. Własne zdanie, opinia to nie to samo co wieczne narzekanie. Ogarnij się :x

 

A co do nowych kawałków: Obydwa mi się podobają. Komercyjne, ale wesołe :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dokładnie tak samo: oba kawałki podobają mi się i nie potrafię wskazać faworyta. Była krótka chwila, że Sagan wygrywał i znów się zmieniło? Uważam, że przesłuch całej płyty będzie miał decydujący wpływ na faworyzowanie?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na początku też nie byłem przekonany co do "Elan". Ale po kilka razy się z tym utworem osłuchałem i ma niesamowitą magię. W tej piosence jest niesamowity gitarowy riff, którego pozazdrościła, by Epika, Within Temptation i Evanescence. Co mi się niesamowicie podoba w tej piosence to folkowy i wesołe brzmienie. To jest najbardziej spokojny singiel w całej twórczości zespołu. Floor jest najbarwniejszą ze wszystkich wokalistek zespołu potrafi pokazać pazur, zaśpiewać operowo, słodko i delikatnie tak jak to pokazuje w "Elan". Teledysk świetnie pasuję do piosenki w końcu "Elan" (z francuskiego znaczy żywioł, pęd i wigor) pokazuję ludzi zmęczonych codziennością i ciągłą pracą aż w pewnym momencie uświadamiają sobie, że są wiecznie młodzi i chcą rozrywki co widać na końcu teledysku. Moja ocena 9/10. :D A sagan tak jak mówił Maciek to lekki powrót do Oceanborn. :) Taka jest moja opinia. :)


Kolejny zwiastun. :)

 

[video=youtube]


Jedyne co mnie smuci to fakt, że Jukka w tym nie brał udziału Jukka... Brak mi było widoku jego przy perkusji.. :(

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podpisuję się ze stwierdzeniem, dotyczącym zmiany perkusisty; Jukka miał energię i czerpał ogrom przyjemności, z tego co robił. Poprzednikowi - brakuje choćby tego uśmiechu na twarzy, nonszalancji (?), czegokolwiek co pozwalałoby przejąć energię wizualną z gry na żywym instrumencie; potrzeba zjedzenia mięsa oczami, wydaje mi się konieczna.

Singiel folkowy i "lekki", do przełknięcia; z każdym kolejnym odsłuchem, coraz bardziej energiczny i wpadający w ucho (muzycznie nie jest podobny do mojego ukochanego "LAST OF THE WILDS", nie wciskajcie mi kitu(!); jedyne co można porównać do obu kawałków to sposób wydobycia muzyki z ludowych instrumentów). "Elan" zapowiada "magiczną" podróż w procesy tworzenia, dojrzewania i dociekliwości niestrudzonych naukowców, pracujących nad polepszeniem życia człowieka (ale czy nauka, może być określana przez "magię"?); z niecierpliwością czekam na cały album i wyciąganie wniosków z całości dzieła, określanie go poprzez wybrane jego części, może być zgubna i prowadzić do niewłaściwych interpretacji. "Sagan", napisany został na podobnym poziomie (podoba mi się on, w takim samym stopniu jak "Elan").

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.radiometal.com/article/nightwish-premieres-impressions-sur-endless-forms-most-beautiful,174029

Patrzyłem w tłumaczeniu na Wujku Google i nadal mam obawy... Sorry ludzie.. Wychodzi z opisów piosenek,że Floor w większości śpiewa łagodnie, wręcz słodko... Wielka szkoda jak tak będzie :\

 

The new Nightwish album ‘Endless Forms Most Beautiful’ has been finished a couple of months ago and will be unleashed upon the world on March 27th 2015. This album will be a new milestone in the history of the band. Musically wise, the band also looks to the past and have therefore added more folk-elements to the album.

 

 

The Brit Troy Donockly is therefore a good addition to the line-up of the band, as he is lord and master over various folkinstruments, including his uilleann pipes (kind of like an Irish bagpipe). But even more important: this will be the first album with singer Floor Jansen (ex-After Forever, Revamp), behind the microphone. This all makes ‘Endless Forms Most Beautiful’ an album for which the expectations are high. Composer and keyboardist Tuomas Holopainen, bassist Marco Hietala and new singer Floor Jansen have been on a sizable promotour through various big European cities to promote the album to the media. We from Festival Blog had also been invited to the listining session in Amsterdam. This took place in the restaurant of a fancy hotel.

 

 

But first a little background information about ‘Endless Forms Most Beautiful’. The entire concept of the album is one about the evolution of humans and nature and the theory of evolution. The quote ‘For small creatures such as we the vastness is bearable only through love’ from Carl Sagan, which has been printed on the informationpage, suits this well. Carl Sagan, a astronome, cosmologist and known for his ability to explain science, has not been the only source of inspiration, as ethologist and evolutionary biologist Richard Dawkins is also included. Literally, we might say, as Dawkins takes on the role of teller on the album, mostly in the first and last song. If this all isn’t still clear, then the coverart of the album will speak for itself as well.

 

 

But how does the album sound? You could describe it as something between Oceanborn and Once, with both older elements and melodies as well as the bombastic and orchestral that defines Nightwish this day. You could also say that it’s something for everyone. The first track Shudder Before the Beautiful begins with a few sentences from Dawkins, before immediately going full out. The album starts with a bang. Floor sings with a for her soft voice, do not expect any opera by the way, Nightwish has left that ages ago. The keyboard has a prominent role and the guitars are very heavy throughout this song, with even a first, heavy solo on this first song, chapeau. You might want to think a bit in the direction of the song Master Passion Greed. What also immediately becomes clear, is that Emppu Vuorinen has been given a lot to work with on this album, something we can only applaud. But it also gets a bit softer, almost magical, with the folk raising its head for a moment.

 

 

The second track Weak Fantasy sounds even heavier and features the first real audible choir that joins in. Bassist/singer Marco Hietala also gets to join in at the chorus. ‘Fear is a choice you embrace’ is only one sentence from this very orchestral song.

 

 

The single Élan follows, a song which has been released and discussed about seperately here. It’s the first fully fledged folk song on the album, calm but happy, in which Troy shines and Floor sings with a sugary voice.

 

 

Done with the calm at Yours is an Empty Hope. It opens with a firm guitar intro (think of the Once song Dead Gardens). This song rages through from the beginning to the end thanks to tight riffs, where the percussion fully goes along with. Floor finally uses power behind her voice (for those interested: it never comes so far as grunting), which gives a fantastic effect at the end in combination with the guitar and drums. What a rousing song.

 

 

Variation enough in this album, as suddenly… a ballad starts. Our Decades in the Sun comes a bit unexpected. Beautiful piano and soft drums and guitarchords with on top of that an almost sad and emotional voice from Floor make this song to what it is, almost a lovesong.

 

 

You can call My Walden a special song. Folk reigns. Troy kicks of the song by singing a bit himself, his voice being soft and calming. After that you get a bit of a Last of the Wilds feeling. Floor joins in and the song gets even happier and leans at moments to I Want My Tears Back, as it creates that happy feeling: ‘flying higher, higher, higher into the wild’, you’d almost start skipping on the tones and lyrics out of pure joy. It also reminds you of the old Nightwish (Angels Fall First/Oceanborn). But there is also variation in this song because the song goes faster and is at a certain moment almost not to distinguish from a typical Eluveitie song.

 

 

The title track is a complex song. Much orchestra, heavy guitarriffs and accompanying keyboard. It’s almost as if a play is being conducted thanks to the narrative singing. It goes from heavy bombastic to a happy chorus at the end.

 

 

It slows down again at Edema Ruh, almost bringing us back to the Christmastime. It sounds calm, happy and warm, perfect music for those winter holidays, on which flutes and uilleann pipes play a heavy role. The entire outro consists of it. Again we here Marco here, which hasn’t been the case or that noticable that much. It’s obvious that the focus off this album lies on the singing of Floor.

 

 

What follows remains calm as well. Alpenglow is a song which builds over time and which sounds very melodic and folkish. Despite that, guitarsolos aren’t avoided. There is much transition in this song. The Eyes of Sharbat Gula (yes, what a name), is a song which you can almost call instrumental. It’s mostly composed of piano, uilleann pipes, choir and orchestra, with the exception of some singing by Marco and the orchestra. Beautiful and calm.

 

 

Then the moment has arrived for the longest song from Nightwish to date. The Greatest Show on Earth is 24 minutes long. It starts with a slow piano intro and then builds from that. Thunderbolts, thunder, Floor who uses her operatic voice for a moment under the sounds of a increasingly louder sounding piano… You get the impression of something big coming. Richard Dawkins narrates and then bam, all instruments seem to be used accompanied by low singing from Floor. It’s a whirlwind of tones. And then it suddenly stops. It gets creepy, spooky. All kinds of scary sounds like whispering, brulling, monsterly growling and all kinds of animal sounds, to which a heavy part follows. It gets epic for a moment, if you can even describe it with this word. It closes with rolling of thunder, piano, some narrating from Dawkins, making it almost movielike, and the swishing of the sea ends ‘Endless Forms Most Beautiful’...

 

 

Did you become interested or even very interested? March 27th will be the day you can make your own opinion of it. For now it looks like Nightwish has reinvented itself by combining old and new elements and yet making it sound so tight and natural.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie Élan przyjemny jest dla mnie przyjemnym utworem,fakt może nie byłem nim zachwycony po pierwszym odsłuchu,ale wraz z kolejnymi bardziej mi sie spodobał ;) Mam tylko nadzieje,że nie będzie wiele takich spokojnych momentów na płycie... Gdzieś czytałem lub usłyszałem,że Our decades in the Sun,Edema Ruh i My Walden są łagodne .... : p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakże była zaskoczona za pierwszy przesłuchaniem Élan. Głos Floor taki inni nadal piękny, ale niewinny. :) Stwierdzam że zaskoczenie miłe. Do piosenki musiałam się przekonać zaczęła mi pasować za 5 razem potem coraz bardziej się w niej zakochiwała no i wpadła po uszy. :D

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stwierdziliśmy z Dejvem, że Floor w teledysku dość przypomina Charlotte z Delain w teledysku do "Stardust". I ten kosmos w tle xD

A Elan mnie przekonało. Serio xDD Chodzi mi po głowie. Nawet głosik Floor. Przyznam (ja ;_; ) że ładnie zaśpiewała. W sumie całkiem ładnie śpiewa gdy się nie drze. I bardzo ładnie ją ubrali. Ktoś rzeczywiście musiał myśleć nad tym, co by z nią zrobić.

Kai nie przeszkadza mi w NW. Lubię gościa, wpasowuje się w zespół i sympatycznie wygląda. Już w Wintersun wzbudzał sympatię. W sumie to teraz najbardziej zawadza mi Troy. No nie pasuje do NW ;-; Ale spoko. Może się wtopi.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam mieszane uczucia po odsłuchaniu tego singla. Jakieś to takie... mało wyraziste. Nie porywa ani pod względem wokalnym, ani kompozycyjnym, gitara i perkusja strasznie ugrzecznione. Sagan bardziej mi przypadł do gustu. Oczywiście Elan to singiel, więc nie może być reprezentatywny dla całej płyty. Ale mam wrażenie że Tuomas jako kompozytor najlepsze ma już za sobą, choć mocno liczę, że nowy album wybije mi tę myśl z głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Mystic Shopie są dostępne albumy "Endless Forms Most Beautiful" w fajnych cenach i z plakatami z autografami!

 

- Wersja 1CD (regularny album) + plakat z autografami:

http://www.mystic.pl/plyty_cd,nightwish-endless_forms_most_beautiful_plakat_z_autografami_pre-order_premiera_27032015,21821.htm

 

- Wersja 2CD (regularny album + instrumentale) + plakat z autografami:

http://www.mystic.pl/plyty_cd,nightwish-endless_forms_most_beautiful_2cd_digibook__plakat_z_autografami_pre-order_premiera_27032015,21974.htm

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płyta z plakatem fajna rzecz. :P Szkoda tylko że udało mi się dopaść jedną sztukę wersji 1CD bo miałam w planie komuś ją sprezentować, ale nie dążyłam zakupić drugiego egzemplarza a oferta się rozpłynęła. Chociaż mam tą dla siebie. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Too late, już dawno zamówiłam w Empiku, w obawie, że zdrożeje. xD

 

Btw. jakoś tydzień temu odebrałam Elana (wybaczcie brak akcentu, w sumie Polak i tak czyta bez akcentu tak samo jak i z, nie jesteśmy jakimiś Francuzami, którym to robi różnicę). W sumie to nie powinnam odmieniać, bo tam jest łączenie i "an" się czyta jak staropolskie "ą", czyli takie, którego niektórzy wciąż używają do włączania i wyłączania. ;) Więc stop, odebrałam Elan.

 

W każdym razie, z samym Elan jest tak, że im dłużej się go słucha, tym bardziej się podoba. Wersja alternatywna jest bardziej orkiestrowa, widać łapki pana Alanki. I dobrze. Taka powinna być właśnie wersja alternatywna - przynajmniej dla piosenek NW (jak dla mnie; przywykłam do takiej opcji po ALOA). A Sagan chyba bardziej mi przypadł do gustu niż tytułowy kawałek singla. Jest mocniejszy, bardziej wyrazisty. (Swoją drogą, odetchnęłam z ulgą, kiedy usłyszałam więcej gitar w albumowej wersji Elan; byłam trochę zawiedziona po usłyszeniu radiowej, ale teraz jest ok :>).

Podsumowując: zakup jak najbardziej udany. ^^

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dwunasty zwiastun. :)

 

... z którego dowiedzieliśmy się, że Tuomas zawsze chciał być biologiem oceanu, że ostatecznie wybrał muzykę i że ta cząstka "naukowca" nadal w nim siedzi - stąd inspiracja dla nowego albumu.

 

A w następnym odcinku [spoiler ALERT] dowiemy się, że na nowym albumie będzie recytował Richard Dawkins, będzie mniej orkiestry i więcej zespołu oraz, że orkiestracje przygotował sam Pip Williams! Stay tuned! :D

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwunasty zwiastun. :)

 

... z którego dowiedzieliśmy się, że Tuomas zawsze chciał być biologiem oceanu, że ostatecznie wybrał muzykę i że ta cząstka "naukowca" nadal w nim siedzi - stąd inspiracja dla nowego albumu.

 

A w następnym odcinku [spoiler ALERT] dowiemy się, że na nowym albumie będzie recytował Richard Dawkins, będzie mniej orkiestry i więcej zespołu oraz, że orkiestracje przygotował sam Pip Williams! Stay tuned! :D

 

Obstawiam że w kolejnym odcinku (jeżeli będzie) opowie o trackliście oraz o tym kto zaprojektował okładkę -.-

 

 

Przestałem oglądać tę "serię" po 3 odcinku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.