-
Content Count
2369 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
69
Content Type
Forums
Gallery
Calendar
Aktualności
Lyrics
Dyskografia
Reviews
Everything posted by PaulaEija
-
Wreszcie kupiłam sobie glany. ♥
-
Sadyści. ;_; Ale zapowiada się ciekawie i pachnie starą Sonatą. ♥
-
No właśnie się należy. Nieważne. xD (Tak, jestem na społeczno-prawnym, nie pytajcie). Ale piszę głównie z innego powodu. Wiecie, co będzie jutro? Ragnarök! ♥ Serio, patrzcie: http://strefatajemnic.onet.pl/apokalipsa/swiat-skonczy-sie-22-lutego/7ed2v xDD
-
Dlaczego nikt nie czyta ze zrozumieniem tego, co piszę? To smutne. Im się należy szacunek jako ludziom, a nie - jako biskupom. To dwie różne rzeczy. To tak jakby powiedzieć, że prostytutce nie należy się szacunek jako człowiekowi, bo się sprzedaje. Ehhh.
-
Ej, czekaj, czyli uważasz, że można łamać prawa człowieka wobec pedofili? (Nie bronię biskupów-pedofili, tak po prostu mi się nasunęło). Bo wiesz, prawa człowieka mówią, że każdy ma prawo do szacunku. ;)
-
No i pierwsza (czy raczej jedna z pierwszych, ale nie dochodzę szczegółów) recenzja Shine. http://matterz.co.uk/news-reviews/anette-olzon-shine-review/ Miłego czytania. ;) ??? Tak bardzo rzetelny i dopracowany artykuł. xDD
-
To chyba było sprzed nagrywania teledysku I Walk Alone? Czy to coś innego? Bo jeśli to IWA, to tam wygląda też dziwnie. Trochę jak Florence Welch, ale gorzej. ;)
-
Ale nie wraca. Floor śpiewa lekko operowo tylko GLS, co brzmiałoby dziwnie zaśpiewane normalnie. A resztę leci (nie wiem jak to się nazywa) normalnym głosem z przepony (nie mówię, że opera nie jest z przepony, bo pewnie jest. Paula jako znany wokaloznawca zaraz przyjdzie mnie poprawiać). Ale mniej więcej wiecie o co chodzi, prawda? Bredzisz, wiesz? xD 1. Nie jestem wokalnoznawcą, ale podoba mi się to określenie, moja Tułośko ♥ 2. Operowo = falsetem; normalnie=normalnie A przeponie nic do tego. ;) Każda profesjonalna wokalistka (taaak, nawet Nette) śpiewa przeponą, bo to daje większe możliwości. A co do mojej oceny... Ciężko stwierdzić coś jednoznacznie, bo każde z wykonań ma inne zalety. Wersja Tarji jest bardziej klasyczna... Ale ja nie lubię falsetu. ;) Floor porywa, jest zbliżona do Tarji, a jednak inna (choć może drażnić mocne uderzenie i śpiewanie jakby przez nos w 1. zwrotce). A Nette... Ona śpiewa to całkiem dobrze. Wczuwa się, to trzeba jej przyznać, najbardziej ze wszystkich. Ale nie jest idealnie. A właśnie. To dobry moment, żeby coś nadmienić, skoro jestem (wg Sami) "wokalnoznawcą". Żadna z wokalistek NW nie śpiewała idealnie czysto na jakimkolwiek koncercie (to po prostu fizycznie jest niemożliwe). Czepiamy się Nettan (która nb. często bywała chora i śpiewała z katarem i bolącym gardłem, ale to już tak jest, kiedy się nie jest metalówą i nie wypala każdej choroby wódką codziennie... Nie no, żartuję ;)), uwielbiamy EoaE (no dobra, ja nie). Ale tak naprawdę Tarja wcale nie śpiewała czyściej niż Nette, jak zaczynała te swoje wygibasy w stylu tańca erotycznego (patrz np. WIHAA z EoaE), ba, było gorzej. Uwaga! Floor też zdarza się fałszować (o śpiewaniu przez nos już nie wspominając). Ale to nie jest ważne. Na żywo wokalistki - oprócz śpiewania - mają też za zadanie wczuć się w piosenkę i - przede wszystkim - przekazać ją publiczności tak, aby wszyscy poczuli te emocje, przekaz, etc. I jeszcze - zdaniem Tuo - ma zapełniać scenę. Wyobrażacie sobie to wszystko robić idealnie na raz? Ja nie. Dlatego to piszę, bo każda z wokalistek obrała inny priorytet. U Tarji był to śpiew (i ewentualne dziwne tańce), u Nette - kontakt z publicznością (przynajmniej ja tak to widzę), a Floor - no cóż, póki co, ona traktuje wszystko na równi i jakoś jej to wychodzi, chociaż czasem kosztem interpretacji i wczucia się w utwór. Podsumowując: nie da się zaśpiewać idealnie jakiejkolwiek piosenki na koncercie metalowym, bo zawsze zostanie ci coś, co zrobisz źle. Dziękuję. To koniec nadmienienia. ;)
-
Szekspirowskie sonety mają po 14 wesów (12 "normalnych" i 2 "wysunięte"). Wiem, w końcu przeczytałam je wszystkie. ;) Tak na oko, to chyba cały, ale pewności nie ma. :) A ja przedwczoraj skończyłam tomik Song of Myself Whitmana, tak w kontekście. ;)
-
I kolejna fotka Mikki: z dopiskiem:
-
Hm. Doszłam do wniosku, że o nowej płycie Nette wypada raczej pisać w tym wątku. A więc. No i mamy tekst Lies: Ktoś jest jakoś specjalnie zaskoczony tym tekstem? ;)
-
Próbuję się przełamać i polubić głos Sharon. Jestem ambitna. Włączam sobie All I Need, pierwsze z brzegu... I nie mogę. Ona śpiewa, jakby się dusiła. ;_;
-
Ofiara życia. Serio? xD Więc, rada ode mnie: jest jedna rzecz, której ode mnie się nie ucz - nie skręcaj kostek. [Albowiem mistrzem skręcania kostek jestem. PS Bandaż i maść rozgrzewająca nie grzeją, zimno mi w stoooopę...]
-
Oooo, kolejny się zestarzał! ;) Wszystkiego najlepszego, Maćku! :)
-
Hyvää syntymäpäivää! :)
-
Tervetuloa! :) Pisz dużo, bo ktoś (czyt. Sami) uważa, że tu wieczorami jest pustynia. ;)
-
Ja jestem starsza od mojej matki. Nightfall jest ode mnie starsza. To taka rodzinna tradycja. ♥
-
Justynkooooo... Świetnie rysujesz... Jesteś taka zdolna... Zostaniesz moją córką? ♥
-
Czekam na komentarz Sami: "są cycki, jest fajnie". xD A tak serio, to nieźle się uśmiałam przy tym teledysku. A piosenka wciąga. ♥
-
Piosenka jest średnia, ale teledysk jest beznadziejny. Niby krajobrazy ładne, ale zero przekazu twórczego, jakiegoś nawiązania do tekstu. No i ubiór Nette jest jakby niepasujący do muzyki. A co do popisów wokalnych Anette... Jest czysto. Ale... Ona ma straszną tendencję do wyraźnego wymawiania każdego słowa - a to za bardzo nie pasuje w muzyce rozrywkowej. Powinno być wyraźnie, ale nie - porażająco klarownie, jak to musi być np. w musicalach czy w chórze. Tu się właśnie odbija muzyczna przeszłość Nette. W dodatku bardzo nie lubię, kiedy ona tak głośno, potężnie akcentuje pierwszy dźwięk, sylabę. W studiu z NW zawsze to było jakoś opanowane. Na koncertach zawsze było wkurzające, ale ok. Nie zawsze się da czysto śpiewać, czasem trzeba zacząć z kopyta, a nie zawsze się we właściwym momencie/dostatecznie odsunie od mikrofonu. Ale Nette najwyraźniej lubi te swoje akcenty na pierwszy ton, skoro we wszystkich słyszanych przeze mnie demówkach + Falling +Lies są. Co do "aaaa", to - melodycznie jest całkiem okej, tylko ten akcent i "HAAJAAAJAJA" zamiast czystego werbalnie "AAAAAAAAAAA" psują wszystko. No, to chyba tyle. ;) Aczkolwiek i tak przesłucham reszty piosenek z tej płyty. Nie mogę się doczekać Floating, to - póki co - moja ulubiona piosenka Nette, chociaż słyszałam tylko demo. Mam nadzieję, że jej nie zepsuje. No i intryguje mnie Watching Me from Afair, widziałam nagranie z jej koncertu jakości tostera (w sensie nagranie było beznadziejnej jakości, nie koncert, chociaż tego drugiego nie jestem pewna), ale zapowiadało się ciekawie. ;)
-
Nette ma okropny makijaż. Taki.. rushoffy. ;_;
-
Soundtrack? Hm. Może to: Film jest taki sobie, ale soundrack. ♥
-
Po raz pierwszy na zdjęciu widać, że model jest z papieru. ;) Normalnie wyglądają, jakby były z jakichś specjalnych plastikowych/drewnianych/whatever części. Ale i tak bardzo ładny. Mnie by szlag trafił po pięciu minutach, wcale nie jestem cierpliwa. ;)
-
Hmmm... SNS [video=youtube] (bo jak bez SNSa? ;)) [video=youtube] [video=youtube] [video=youtube] [video=youtube]
