Jump to content
beatag60

Galeria Beatki

Recommended Posts

Czy istnieją w przyrodzie czarne kwiaty? Otóż nie. Czerń, którą dostrzegamy w różnych częściach niektórych gatunków i odmian, tak naprawdę nie istnieje. Rośliny nie wytwarzają po prostu takiego barwnika. "Czarne" kwiaty i liście mają w rzeczywistości bardzo ciemne odcienie czerwieni, fioletu, niebieskiego lub purpury.

z14465097W.jpg

z14465092Q,Cantedeskia--Black-Star--efektowna-zarowno-w-donic.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Natura to ma pomysły;)

Grzyby jak kwiaty:

m18a01o13_d.jpg

Gwiazdosz wymionowaty

m18a01o14_d.jpg

Okratek australijski

12.JPG

Śmierdzący róg ośmiornicy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten róg ośmiornicy to wygląda jak roślina samego szatana,a ten pierwszy wygląda jak radziecka mina kontaktowa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do tych czarnych kwiatów. Próbowaliście kiedyś zrobić czarną różę? Słyszałam, że da się uzyskać taki efekt po włożeniu jej do atramentu.

Chciałabym kiedyś dostać czarną lub niebieską różę ♥ *.*

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są specjalne farbki do kwiatów, min. storczyki phalenopsis są malowane na niebiesko i inne nienaturalnie występujące kolory. Można malować innymi farbkami i atramentem też. Jednak specjalistyczne preparaty farbujące mniej zapychają pory w kwiatach, ogólnie mniej je "trują".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minęło jedno z ważniejszych świąt: Dzień Zmarłych. Z pewnością większość z Was była "odwiedzić " swoich bliskich, których już nie ma w ziemskim życiu. Co myślicie o tym zwyczaju, jak traktujecie ten dzień?

Kwiatowym symbolem tego dnia jest duża chryzantema, czy u Was też?

Chryzantema.jpg

chryzanthemum_chryzantema_anastasia_green_0201.jpg

2583_b.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chryzantemy to imo jedne z ładniejszych kwiatów. Osobiście pierwszego listopada wybieram zazwyczaj te drobniejsze, najczęściej białe. Jakoś tak wg mnie najlepiej się prezentują :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie rodzice zajmują się kwestią kupowania kwiatów na nagrobek. W tym roku były takie jak na 1 zdj. Beaty, tylko żółte.

Mam nadzieję, że nie będę musiała prędko takich nosić na nagrobki ;x

Share this post


Link to post
Share on other sites

zazwyczaj kupujemy ( ja z najbliższą rodziną) chryzantemy w różnych kolorach- w tym roku żółte i fioletowe oraz wrzosy. kupujemy też czasem sztuczne kwiaty, posadzilismy na cmentarzu też begonie (w lipcu). kwiaty ładnie wyglądają na grobach, ale dla mnie najważniejsze są znicze- światło, które rozjaśnia mrok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed nami święta Bożego Narodzenia. Jak dekorujecie dom w tym czasie? Choinka żywa czy sztuczna? Sami robicie dekoracje na drzewko? Czy ozdabiacie drzwi, balkon? A może tylko delikatny stroik świąteczny na stoliku? Jakie kolory królują w święta w waszych domach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm ,jako że nie lubię świąt u mnie w pokoju jest skromnie mała choinka stoi na monitorze ,a tak poza tym to duża jest w drugim pokoju i przeważnie jest sztuczna ,mama zawsze robi stroiki jak co roku ,hmm a kolory które królują to zielony i niebieski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choinka żywa! A jak :P Święta przecież. Co do robienia ozdóbek, jestem antytalent. Pozostanę przy robieniu łańcuchów z papieru...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie miałam w domu żywej choinki. Mama często kupowała taką miniaturową, z gałązek i przystrajała białymi ciastkami w kształcie gwiazdek :P Ja ograniczam się do powieszenia światełek nad biurkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie jest żywa, zawsze, koniecznie żywa choinka w dużym pokoju, w moim zwykle stoi stara, mała, sztuczna choineczka z takimi sympatycznymi, drewnianymi ozdobami i łańcuchem z dzwoneczkami. Mamy lekki nadmiar łańcuchów, o, takich, więc pewnego razu wymyśliłam, że będę nimi oplatać poręcze schodów - i był to niezły pomysł, wygląda to ładnie, a jak jest trochę za krótki i nie chce się trzymać, to przyklejam na taśmę od tej strony, której nie widać :) Poza tym co roku jest lepienie łańcuchów z papieru i z bibuły, które wiszą sobie gdzieś to tu, to tam w domu, w zeszłym roku robiłam też takie fajne gwiazdki z małych, kwadratowych, kolorowych karteczek, jak sobie przypomnę jak to się robi, to zrobię zdjęcie i wam pokażę. Ktoś u nas takie robił na plastyce, to zaczerpnęłam pomysł, a nawet poszłam o krok dalej i wzięłam osiem kolorowych kartek do ksero formatu A4, cztery czerwone i cztery niebieskie, nożykiem do papieru powycinałam z nich największe możliwe przy tym formacie kwadraty i zrobiłam gwiazdkę w większym wydaniu. Pinezką wbiliśmy ją w ścianę nad kominkiem tak, że można było ją obracać, a gdzieś obok niej były ze dwie malutkie, fajnie to wyglądało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w domu jest zawsze tak pstrokata choinka, że az w oczy razi! Mnóstwo różnokolorowych bombek, cukierki, gwiazdorki, motylki, co popadnie! Do tego lampki w trzech rodzajach, różnokolorowe, mrugające i tańczące.. no bajka! Tyle się tam dzieje, ze aby to ogarnąć nasi goście wpatrują się w nią godzinami ;p

Kocham nasza choinkę.

Dom zawsze stroimy tak samo - świecące sopelki pod dachem, drzewka przed domem oblepione światełkami, a w środku mnóstwo świerkowych ozdób - w wazonach, na ścianach, futrynach i drzwiach.

No i zapach. Zapach jest cudowny - mieszanka przypraw korzennych, żywicy i ciasta.

 

JUŻ SIĘ TAK NIE MOGĘ DOCZEKAĆ ŚWIĄT! ♥

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, zapomniałam o tym drzewku na zewnątrz, które w ostatnie święta opletliśmy lampkami. Pierwszy raz jakaś ozdoba zewnętrzna. Niby nieduża, ale mówię wam, ślicznie to wyglądało z tym śniegiem na drzewku ♥ I jak się wracało do domu po ciemku samochodem, to też jakoś fajniej, podjeżdżasz i cię witają takie światełka ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żywe kamienie (Lithopsy, Litopsy) to niewielkie i niepozorne rośliny, przypominające żywe kamienie.

images?q=tbn:ANd9GcSeDomYLoyvah2kCOv5vxek-Z4aWIdOZFfXh9eS51UxvDckG9j8gQ

lithops.jpg

 

NEPTUNUS-PLANT [KURZOJAD]

Zabarwiony i zakonserwowany glon morski, który nie potrzebuje wody, nawozów bo nigdy nie urośnie, ani światła, które mu nawet szkodzi, bo wtedy zblednie sztuczna zieleń liści.

Pędy włożone w gąbkę do układania kwiatów w doniczce lub ułożone na miniaturowym pniu z patyka, mogą być barwione nie tylko na zielono, ale także na inne kolory. Jednym się podoba, innym nie, szkoda tylko, że przesadna reklama o niezwykłych właściwościach tej roślinki zwiodła tak wielu ludzi.

51JybUnsn3L.jpg

neptunus_tree2_model.jpg

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny taki kamień.... Gdzie można takiego kupić? Bo ostatnio lawenda mi umarła i nie mam nic na oknie. A wydają się tak samo mało wymagające jak kaktusy. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sami, litopsy bywają w kompleksach ogrodniczych takich jak OBI- pytaj też w większych kwiaciarniach:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas sobie sprawić kamień :) Idealna roślina.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli lubicie pachnące kwiaty doniczkowe w domu to polecam:

Hoja

hoja2.jpg

Stefanotis

stefanotis-bukietowy-stephanotis-floribunda_4441.jpg

Jaśmin

jasmin_jasminum-officinale-7~max600x450%4075.jpg

Gardenia

gardenia23.jpg

Hiacynt

hiacynt_w_domu2.jpg

Wszystkie są dość łatwe w uprawie:)

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hoja jest straszna. Mamy dwie i kwitną na zmianę. Nie da się ich trzymać w sypialni, bo zapach jest tak mocny. Więc hoje egzystują sobie w największym pokoju na szafie. A i tak je czuję.. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1.jpg

Kwiaty cięte poddane procesowi stabilizacji są piękne przez bardzo długi czas od 2 do nawet 5 lat. Stabilizacja jest to proces chemiczny, w którym świeżo ścięte róże pozostawia się na okres 3-7 dni w pojemniku ze specjalnym roztworem stabilizacyjnym, który wypiera soki rośliny i pozostaje w niej. Stabilizacja jest zupełnie nieszkodliwa dla róż oraz spełnia najbardziej surowe wymogi Unii Europejskiej. Kwiaty stabilizowane są bezobsługowe. Nie trzeba ich podlewać ani wystawiać na słońce. Dodatkowo są łatwe w transporcie, nie trzeba obchodzić się z nimi bardzo delikatnie, ponieważ kwiaty te są mocniejsze i odporne nawet na ataki szkodników. Ich wielką zaletą jest brak wydzielania pyłków dzięki czemu alergicy mogą bez problemu żyć wśród tych kwiatów. Róże stabilizowane są odporne na osadzanie się kurzu i nie pachną.

Cena od 50 do 100zł za sztukę- i co Wy na to?;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

wolę gdy kwiaty pachną ( chociaż są takie, które nie pachną jak np. begonie mają za to piękne kwiaty). myślę, że to praktyczne zwłaszcza dla alergików, ja jednak wolałabym dostać/kupić zwykłego kwiatka - najlepiej w doniczce, do ogródka ( róże, fiolki, gozdziki- muszą pachnieć :))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.