Jump to content
Adrian

Endless Forms Most Beautiful

Recommended Posts

Sami, przypadkowy tekst? Jesteś pewna? ;> Jak znajdę chwilę, to dokonam dogłębnej analizy. Jakiś czas temu analizowałam 1. zwrotkę Elan (w sensie jej 1-sze cztery wersy) na dwie strony i doszłam do wniosku, że coś jest nie tak z tym poglądem: nie będę spać, posłucham zazdrosnej pani, ale o tym może kiedy indziej. xD Jak skończę, wtedy padłam przy "finally your numer came up" (godzina 00:05 i rozwalony mózg). ;) Ale dobra, bo to w sumie nic nie wnosi.

Ja tam lubię krótkie zwrotki. Są fajnym polem do eksperymentów lingwistycznych. ♥

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że przede wszystkim najważniejsza jest kompozycja, a na nią się składa wiele czynników. Skoro Shudder ma krótkie zwrotki to na pewno jest to zabieg przemyślany, bo w muzyce NW nie ma przypadków. :) To czy nam się taka opcja podoba to już kwestia gustu, a każdy z nas inaczej czuje muzykę. ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  On 3/16/2015 at 9:11 PM, PaulaEija said:

Sami, przypadkowy tekst? Jesteś pewna? ;> Jak znajdę chwilę, to dokonam dogłębnej analizy. Jakiś czas temu analizowałam 1. zwrotkę Elan (w sensie jej 1-sze cztery wersy) na dwie strony i doszłam do wniosku, że coś jest nie tak z tym poglądem: nie będę spać, posłucham zazdrosnej pani, ale o tym może kiedy indziej. xD Jak skończę, wtedy padłam przy "finally your numer came up" (godzina 00:05 i rozwalony mózg). ;) Ale dobra, bo to w sumie nic nie wnosi.

Ja tam lubię krótkie zwrotki. Są fajnym polem do eksperymentów lingwistycznych. ♥

 

Ale ja nie mówię, że krótkie zwrotki są złe (kto się uczepił krótkich zwrotek w ogóle.. :)). Mówię tylko, że to, do czego przyzwyczaił nas Tuo, czyli poetyckie-jak-stąd-do-Alaski teksty, w Shudder zniknęło, a w zamian pojawiły równoważniki zdań. Ok, jestem z tym calkowicie ok. Mówię tylko, że tekst jest dosć.. przypadkowy, może chaotyczny to złe słowo, ale jakiś taki...jakby ktoś hasłami rzucał.

 

 

Btw, właśnie sobie poczytałam hejty rzucane na Shudder, które radośnie powypisywali ludzie z 'Jedynego Słusznego' polskiego fanclubu NW. I dziękuję niebiosom za DE.

Że tak powiem, haters gonna hate.

  Reveal hidden contents

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały Offtop:

Nie ważna jest rozbudowana kompozycja.

Nie ważna jest muzyka.

Nie ważna jest ilość zabiegów, aby urozmaicić muzykę.

Nie ważny jest tekst.

Nie ważny jest wokal.

 

Ważna jest długość zwrotki -,-

 

Jeżeli tak rozpatrujesz każdą nową porcję muzyki to naprawde współczuje.

Kończe ten temat zdaniem podsumowującym i pokazującym poziom tej sprawy:

" "

 

Co do tematu:

 

Fakt. Tekst wydaje sie nieco chaotyczny. Ale takie rzucone hasła. jak np. w chórze brzmią wyjątkowo fajnie!

Ciekawi mnie reszta albumu. I czy Elan nie zaginie wśród pozostałych kompozycji. Posłuchamy, dowiemy się.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sami, zauważyłaś coś o czym myślałem już od dawna. Teksty na IM były już takimi wyliczeniami (np. refren Storytime, zwrotki IWMTB...). Wcześniej nie rzuciło mi się to tak mocno w oczy. Mogę się mylić, ale może po prostu jest to jakiś kolejny etap twórczości Tuomasa?

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

O Sagan i Elan można powiedzieć jest tam folkowo, orkiestra wybrzmiewa tak samo bardzo jak w IM.

Bardzo często słucham DPP więc powiem i tu jest przygodowy klimat. Ale jest inne brzmienie raczej bliźniacze.

Tuo w jednym odcinku o procesie tworzenia, powiedział coś jakby, że z historii robi utwory. Słuchając utworów myślę, że pojawiła się jakaś ostoja.

Jeśli chodzi o etap, nawiąże zaczynając od

DPP, który jest takim symbolem wędrówki, odejścia i poszukiwań.

IM, zatrzymanie się, we wspomnieniach, żal, przytłoczenie oraz strach

i EFMB znalazł coś sobie w życiu, może to ludzie, widać spotkanie, wspólną przygodę, noc która zmieniła się w dzień

 

Jeśli chodzi obmyślenie tego, tak szczegółowo, to chyba nie dla mnie. Ogólnie ja wole traktować to jako całość, jeśli miałbym jakoś to obmyślać to względem reszty utworu.

 

Wszystko to ciekawie się ma do mnie, ale po za tym DNA NW jest tam cięgle. W każdym razie czekam na cały album, a najwyżej coś napisze wcześniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do tego tekstu ze słuchu - IMO nie "Cathedral of greed" ale of green ;) bardziej pasuje ;)

"The very core of life" po pierwszej zwrotce... no nawet tak słychać, ale po drugiej, przynajmniej ja, słyszę wyraźnie the miracle of life...

Is soaring higher of truth and light - tu zastanawiam się czy jest higher czy po prostu high?

We're the voyagers - lub we, the voyagers, ale to nie zmienia jakoś bardzo sensu

No i w refrenie po chórach są niewielkie zmiany:

The music of this awe

Deep silence and the notes

Deafend me with endless love

 

Reszta super.

 

@Ancient, ja zupełnie inaczej odbieram dwa poprzednie albumy. DPP ma dla mnie wydźwięk ogromnego żalu, jakby załamania, a już IM jest podniesieniem się, jest pełne nadziei, a w pewnych momentach nawet radości. I akceptacji tego, co się przydarza ;) ale to już kwestia interpretacji.

 

Co do długości zwrotek - seriously? Przecież wcale nie muszą być długie! Długie były w Elan. Shudder nadrabia chórem i kompozycją. Fakt, sporo tam takich haseł, rzucanych niby z przypadku, ale to wszystko ma jakiś sens. Jest tam ład wyłaniający się z chaosu ;) Wszystko się składa.

Osobiście od 3 dni katuję Shudder i jestem coraz bardziej nim zachwycona. A gdy słyszę jak Floor wykrzykuje "of the tale" - mam dreszcze :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Btw, właśnie sobie poczytałam hejty rzucane na Shudder, które radośnie powypisywali ludzie z 'Jedynego Słusznego' polskiego fanclubu NW. I dziękuję niebiosom za DE.

Że tak powiem, haters gonna hate.

  Reveal hidden contents

 

 

Dzięki:) właśnie dlatego uciekłam z tamtego forum;)

Podpisuję się obiema rączkami.

 

 

Omg...album jest już na ruskim torencie. Nie wytrzymały łotry;/ :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś już skrobałam o przewidywalności muzycznej znanych mi kawałków z EFMB. I dzięki tej opcji jest to ten NW, który kocham , ten sam co daje mi 8 rok fanowania. A czy zwrotki są długie czy refren krótki nie ma żadnego znaczenia. Tuo nas przyzwyczaił do pewnych opcji ale też przedstawia inne i większość jest po prostu dobra:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

O matko Zabijecie mnie... aaaaallleee płyta brzmi MASAKRYCZNIE PIĘKNIE:D :D :D

 

 

Na swoje usprawiedliwienie powiem że zawsze kupuje ich albumy , z tym nie będzie inaczej:D w najdroższej wersji:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mnie po jednym przesłuchaniu TGSOE nie powaliło... : \ Moim zdaniem nie pobije epickości GLS czy nawet samego TPATP.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co piszesz to dobry objaw.

Album jest świetny bo nie wpada w ucho od razu po pierwszym odsłuchu...uwielbiam to bo to nie jest pójście na łatwizne, jak ostatni WT. Trzeba posłuchać wielokrotnie żeby powoli odkrywać,zapamiętywać i się zakochać. Super sprawa:)

 

 

 

  Reveal hidden contents

 

 

W ogóle ta płyta to taki przelot przez całą twórczość zespołu. Mamy tu niemal wszystko od początku.

A ten end z szumem oceanu... następna płyta akustyczna?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Reveal hidden contents

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

  Reveal hidden contents

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Reveal hidden contents

Share this post


Link to post
Share on other sites
  On 3/17/2015 at 4:49 AM, Evi said:

Osobiście od 3 dni katuję Shudder i jestem coraz bardziej nim zachwycona. A gdy słyszę jak Floor wykrzykuje "of the tale" - mam dreszcze :D

 

Ogólnie Floor dość na plus, jeśli chodzi o wokal w Shudder. Tylko trochę za cicho podłożyli wokal, Floor się gubi w orkiestrach, szczególnie na początku.

 

Dzisiaj cały dzień przetrwałąm tylko na Shudder, zapętliłam w telefonie i nie pozwalałam mu odtwarzać niczego innego..:)

 

A może byście tak przestali pisać o płycie, która nawet jeszcze nie wyszła? Pali Wam się ogień pod tyłkiem, że nie możecie poczekać 10 dni? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze mówiąc nie przypuszczałem,że EFMB wycieknie prędzej niż płyta The Gentle Storm-Diary na którą równie niecierpliwie czekam :) wybaczcie za tego offtopa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Reveal hidden contents

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo was proszę o zaprzestanie dyskusji na temat czegoś, co jeszcze nie zostało wydane. Psuhecie mi oraz innym, którzy cierpliwie czekają całą przyjemność. Z mojej strony możecie liczyć na ostrzeżenia za każdy kolwjny post komentujący wycieki. Szanujmy pracę zespołu, ale i siebie nawzajem!!! :[

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektórzy zapewne już otrzymali swoje kopie, ponieważ są one wysyłane przed oficjalną premierą. Zespół ustalił jednak konkretną datę i dlatego powinniśmy to uszanować. Wiem, że wszystkim towarzyszą ogromne emocje, ale zasady to zasady - poczekajmy jeszcze chwilę z dyskusją nt. nowych utworów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.