Jump to content
PaulaEija

TFU!rczość* Pauli

Recommended Posts

Hym. XD Dobra, ej, bo spam. I muszę coś dodać przez Ciebie, niedobre dziecko.

 

O. Znalazłam coś odpowiednio psychodelicznego na tę sytuację. :> (Ach, ten bałagan w komputerze... ♥)

blady księżyc

bladym promieniem

obdarzył blade trupy

 

iskry iskry płomienie

taniec ciepła niczyich rąk

rozpalcie w nas ogień

 

daleko od bladego księżyca

leżąc grzejemy się chłodem

naszych ostygłych ciał

 

moja ręka twoja twarz

jego kark ich brzuchy

nasze wspólne trupy

 

nikt się nie zlitował

nad wspólnie samotnie

umierających skazańców

 

spojrzałeś

na nasze zwłoki

kochany

nie ujrzałeś mnie

przykryły mnie ręce brzuchy głowy

 

blady księżyc

bladym promieniem

obdarzył blade trupy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z naiwnością dziecka, wciąż ufam, że czasami ktoś to czyta. Odkryłam, że jakiś czas temu napisałam wiersz zadedykowany Invi. Uznałam, że nadszedł moment, by go ujrzała.

 

Przepaść...?

Na krawędzi przepaści

Stoję.

Rzucę się w nią, kiedy tylko

Nadejdzie właściwa chwila.

Albo popchnie mnie nieproszony gość

I spadnę na samo dno,

Tam,

gdzie rzeczywistość.

 

...I przepadnę na wieki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak, wiersze piszesz bardzo ładne, z mocą metafory, dosyć zgrabne i różnorodne pod względem używanego słownictwa, melodyjne; "Do Nieistniejącego", czy "Na początku było Słowo", świadczą o tym, że masz wyczucie rytmu i smaku. Bez ogródek powiem, że wiersze idą Ci o niebo lepiej, jak do tej pory, niż rysunki - tu wypadałoby Ci jeszcze potrenować. Podobieństwo postaci jest, ale rączka ciut niewprawna.

Wracając do poezji; nigdy nie byłam doskonałym poetą, więc moja opinia jest mało szczegółowa (jam mistrz prozy ;)), ale może załóż konto na via-appia to otrzymasz najbardziej rzetelną krytykę, choć ostrzegam, że ci, którzy tam oceniają bywają dosyć surowi i uszczypliwi (takie fińskie słówko; pilkunnussija - czasem idealnie oddaje istotę rzeczy). Cóż, nie mają powodu Ci słodzić, więc obiektywna opinia jest. Dowiesz się, co powinnaś poćwiczyć. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję, Justynko. ♥

 

A rysunki... Ja jestem zbyt leniwa i mam za mało cierpliwości, żeby nad nimi dłużej siedzieć. Taka już moja natura. ;) Ale poćwiczę... ;>

 

Pilkunnussiją nazywamy od jakiegoś czasu naszą polonistkę. Chociaż ona zaznacza błędy nawet tam, gdzie ich nie ma. Np. w "między młotem a kowadłem" koledze skreśliła "a". xD I chyba skorzystam z Via Appii.

 

Wielkie kiitos, mój ał!torytecie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do tłumaczenia (nie chciałam w nim, bo to tak nieestetycznie wygląda, więc piszę pod):

z dedykacją dla Invi i Emi, za teorię o R. i N.T. A więc zwłaszcza dla Emi. ;)

Paula ♥ ♥ ♥

 

Żeby nie było offtopu: nie wiem wprawdzie, czy tłumaczenie jest wierne, ale że wyszło ładne, to fakt ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moją znajomością fińskiego nic nie jest pewne, ale najwierniejsze, jak umiem. ;)

 

A ten... Miałam dzisiaj dałna. :>

 

potworek

 

za fotelem skrywa się

moje małe szczęście

chce schować cały świat

przed niepozornym sobą

wysuwa główkę

spogląda zawadiackimi oczyma

uśmiechniesz się

do niego

a on schowa się

udając przerażenie

pod płaszczykiem słów

 

ale mi i tak jest trochę

zupełnie jakby obojętne

niezrozumiały grymas

rozdziera mą nierozgarniętą

twarzyczkę dziecka

chorego na pół umysłu

to uśmiech

byłby gdybyś mi pozwolił

nie używać tak logicznych

wyrażeń złożonych

wielokrotnie

niezrozumiałych nieco

ale jakże prawdziwych

wieloznacznych

holopainenizmów

 

zaraz eksploduję

odrobinkę tak jakby

nieco mnie rozsadzi radość

ale tak nie naprawdę

prawda troszkę jest zdechła

jak rozjechany jeż

zaspany leżący na książce

od chemii i kawałku tiulu

nie to nie ma sensu

zaraz się nastroszy

i obrazi na osobę

której wcale jeszcze nie widział

 

słowa skrywają tyle tajemnic

ożywiają wirtualną kartkę

życie cały świat

zaraz się upiję słowami

nieograniczonej psychozy

"tam ta dam ta dam"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oto jedyny wiersz, w którym hejtuję Tłosia. Sami, spodoba Ci się. xD

 

Oto śpi

 

skacze iskierka

tańczy wesoło

w jej oczach

 

uśmiechnięta dziewczynka

 

w płomyczku

jego snu

muza dostrzega

spokój

 

uśmiechnięty chłopczyk

 

oto śpi

ponad czasem

całego świata dłonie

pragną poczuć to

czego ona

z pewnością

ma już dość

 

kto jest w stanie

wytrzymać w ogóle

z kimś na pół żywym

 

oto śpi

zatonął

w marzeniach

właściwie to

nawet nie wiadomo

kiedy on żyje

 

kto jest w stanie

wytzymać w ogóle

z kimś nieżywym wcale

 

w końcu

go budzi

ma już całkiem

dość paranoi

i patrzy sobie

a w końcu

znowu ja zapytam

 

dlaczego go obudziłaś

 

byłam

szczęśliwie

głupsza

kiedy nie

rozumiałam

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się, czy ktokolwiek to w ogóle czyta. Ale pozostając w kontekście tuomasowskim, sięgnęłam po Sonety Williama Shakespeare'a, które mnie zniszczyły. ;)

Oto efekt:

 

Złożony proces budzenia, czyli sonety Shakespeara niszczą

Na granicy pół-śmierci i pół-snu

Szukając ostatniej cząsteczki tchu

Chaotycznie snując urojenia -

Nie dostrzegając w nim ukojenia

Porzuciłam już byt ów beztroski

Wpół żywy, ambrozyjski i boski

 

By się zbudzić z nierzeczywistości

Odrzuciłam twardo niejasności

Me urojenia spotęgowałam

Do kwadratu - ujemna się stałam

I taki byłby morał tej bajeczki

Że prościej się rzucić w nurt rzeczki

(Niż mordować samym budzeniem

I stawać się przeciwności swej cieniem)

 

Tak jakby to był koniec już teraz

Ale go nie ma; będę zwykle szczera:

Przez szekspirowskie arcyutwory

W mózgu mi skaczą pługi, potwory

Rozjeżdża się jeszcze bardziej martwa

Rzeczywistość ze skóry obdarta

 

Ludzie piszą dzienniki, wspomnienia,

A ja sobie zabraniam westchnienia

Nad nieprzekonwertowaniem myśli

Na logikę; niekliknięciem "wyślij"

I jeszcze nad głupotą mą własną

Zamiast znormalnieć, wolę już zasnąć

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomniałam sobie o tym, kiedyś publikowałam to nawet na OS. Takie moje Taikatalvi. Co myślicie? :)

 

1.

(Magia zimy)

 

Widzę stare fotografie

Zaatakowane wszechogarniającym puchem

Raz idealnie białym

Czasem żółtą propagandą czekoladowych dropsów

 

Milimetrowe fraktale opadają mi na włosy

Uplotłam z nich asymetryczny wianek

Zwiędły śliczne kwiatki, kiedy weszłam do domu.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Domyślam się, że nikomu i tak się nie będzie chciało przeczytać, ale postanowiłam podzielić się z Wami moim małym eksperymentem: połączyłam barokowy styl nadawania tytułów utworom ze współczesną, dziwaczną treścią. Muszę przyznać, że "wiersz" ten powstał raczej pod wpływem impulsu, ale etapami. To raczej skomplikowany proces, który często mnie nawiedza. ;) A zatem:

 

Barok

(Oko za oko, ząb za ząb, czyli ucięte ręce bezimiennego kata wyrzucone w kosmos ze stacji badawczej)

 

prawie czyste

pospiesznie wytrzepane z brudu ręce

unoszą się

w przestrzeni międzyplanetarnej

roztrzęsione

drżące cierpiące roztargnione

pragną

ukojenia w największym mordzie wszechdziejów

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paula, to jest genialne :) Znaczy nie wiem jak to ze strony językowej, czy ze względu na poprawność budowy, bo na tym znasz się pewnie lepiej niż ja, ale jeśli chodzi o treść, a szczególnie POMYSŁ, to jestem bardzo na tak.

Czasami takie spontaniczne twory są najlepsze :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aww, dziękuję za komentarz. ♥ [Tak bardzo konstruktywny post, prawie jak Bob Budowniczy] :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasami mi się zdarza nudzić (to akurat wtedy, kiedy się nie uczę historii)... Wydaje mi się, że o tym, co poniżej, już kiedyś wspominałam. To zestaw pojemników na długopisy, herbatę (tej jednej puszce zasadniczo przysługuje wieczko, ale mama uznała, że sobie postawi na szafę, więc zostało z niego okradzione - bo i tak by w nim tam nie trzymała tej herbaty), można też niektóre stosować jako świeczniki... Musiałam się jakoś pozbyć tych śmieci. Jak znajdę chwilę, pokażę Wam jeszcze w podobnym stylu zrobione pudełko/koszyczek... Całkiem łatwe, przyjemne w robieniu rzeczy (jeśli ma się klej do tekstyliów...).

18i5oi.jpg

Co myślicie?

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładne i fajny pomysł. Cały komplet to dla mnie za dużo szarości, ale jakiś pojedynczy przedmiot z tej kolekcji chętnie umieściłabym w swoim pokoju ;) Najbardziej chyba podoba mi się ta butelka z długą szyjką ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny pomysł na stare butelki i słoiki. Mam w domu taki słoik ( siostra kupiła ) i trzymam w nim herbatę. Z twoich najbardziej podoba mi się ten ostatni, mały słoik - w sam raz na długopisy i ten pierwszy też. Mój ojciec zrobił kiedyś wiatrak z zapałek i butelkę okleił papierem, ale wygląda to jak kora z drzewa. W ogóle potrafi robić różne rzeczy. Mój kuzyn robi "plecionki" z gazet a ja nie umiem niestety robić takich rzeczy :(

1903023_213043495573223_8024335340288508597_n.jpg

 

 

Znowu się rozpisałam :undecided:

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasadniczo nie stoją jako komplet razem - mama poustawiała je w odległości 30-40 cm od siebie na szafie i wyglądają całkiem ok. :) Chociaż, gdyby miały stać obok siebie, jak na zdjęciu, byłoby okropnie na dłuższą metę, przyznaję. :)

 

Aniu, fajne te plecionki, może ogarnę coś takiego - super wygląda. ;)

 

No i dzięki za komentarze. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ladne. To taka ciekawa ozodba, szkoda ze mam dwie lewe rece bo tez bym sprobowala takie zrbic :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję córeńko. :)

 

To wracamy do słów. Tak sobie pomyślałam... skoro zadaniem sztuki współczesnej jest łamanie powszechnych norm, to dlaczego ja, próbując doścignąć ten geniusz w swej radosnej-beznadziejnej twórczości, miałabym nie potraktować ich średniowiecznym kołem po raz kolejny? ;)

 

Osnuta

tętniącym życiem strumieniem

kłamstw złudzeń i rozterek

Wykuta

ze stali nierdzewnej ślicznie lśniącej

i pasującej do każdej kuchni

Rozpruta

po wiecznych walkach trzech idiotów

(każdy bez zdania i z argumentem)

Zalewa mnie powietrze

Wysusza ekstrawoda prosto z lodowca

Przecinają nici z normy

Poszła sobie

 

Bo czy ktoś powiedział, że tytuł MUSI być na początku? ;)

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nudziło mi się ostatnio, więc Jonsu. Najpierw szkic, potem pierwsza próba, druga... Nie wiem, czy wiecie, ale farby mnie nie lubią - i z wzajemnością! Oczy jakieś za duże (chcąc poprawić przesadziłam z podkreślaniem istnienia kredki do oczu), nos też (a to akurat przez cieniowanie... farbka mi uciekła)... Napisy się rozmyły i w ogóle ich zieleń, dostrzegalna w wersji nieelektronicznej, zlała się w skanie z żółcią tła... ;_; Ale ten... To mój pierwszy (no, drugi, licząc pierwszą próbę tydzień wcześniej) poważny pojedynek z farbami w życiu. Ostatni raz malowałam w 1. gimbazy, ale tak na odwal, bo nie trzymam z farbami... Także ten, wybaczcie dalekość oryginałowi.

 

 

 

 

 

[Taaak, będzie długa przerwa, żeby przygotować Wasze oczy na ten cios]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

9arbxg.jpg

 

PS Wybaczcie, że nie przycięłam skana, ale zanim ogarnęłam, jak to się robi w programie do skanowania dla W8, było za późno, a potem mi się nie chciało. ;)

 

 

 

EDIT:

Jak tak patrzę na te zryte kolory przy skanowaniu, to mi wstyd. Zeskanuję jeszcze raz.

Hm. Przy jakości 1200 DPI jest nadal tak samo. ;_;

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paula malarka! ♥

 

Ogólnie jest bardzo dobrze, podobają mi się te cienie na dłoni i włosach. Ale z oczami jest coś nie tak. To te oczy psują całość. One są płaskie. Nos i usta nie są i właśnie dobrze, ale oczy... lewe oko Johanny wychodzi poza jej twarz. Także ten...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze skojarzenie - Jonsu! Także cel osiągnięty. :) Jest w Twoim obrazie coś urokliwego i myślę, że to właśnie przez te oczy.

Od razu skojarzyły mi się w tym obrazem Matisse'a:

 

 

matisse-portrait-2.jpg

 

 

Inspiracja? :)

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za komentarze. :)

Taaak, wiem, że oczy są okropne. Ale akwarele to nie najidealniejsze farby do detali - zwłaszcza dla takiego amatora, jak ja.

 

Hahah, Arrdianie, nie myślałam o tym obrazie. ;) Przedobrzyłam z poprawkami. :<

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, bardzo fajne kolory i cienie ^^ Jedynie oczy psują całość, jak to wspomniało kilka osób powyżej. Poza tym super ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.