Jump to content
margoQ

Czego teraz słuchacie?

Recommended Posts

Jakiś czas temu natknęłam się na bardzo ciekawy cover "Zombie" w wykonaniu nieznanego mi zespołu Bad Wolves. Okazało się, że miała się w nim udzielić również wokalistka The Cranberries - Dolores O'Riordan - niestety w dniu, kiedy mieli wejść razem z Bad Wolves do studia, ona tragicznie odeszła :c Jak Wam się podoba taka wersja ponadczasowego utworu? Dla mnie osobiście jest bardzo przejmujący i chwytający za serce. Nie raz uroniłam łzę podczas słuchania.

 

 

 

Nikt nie pobije Dolores, ale cover bardzo przyjemny. Ciarki miałem. Szczególnie ta lekka zmiana tekstu, przez co wydźwięk jest mocny. Również ukazanie zmarłej wokalistki za szybą. Jaki to super pomysł - pokazuje że zespołom nie dane było się spotkać. Na plus - przesłucham pewnie jeszcze kilka razy :)

 

Dolores była jedyna w swoim rodzaju, jej wokal był unikatowy. Ciekawa jestem jak brzmiałby ten duet. O'Riordan i Bad Wolves zamierzali stworzyć nową wersję "Zombie", ale jak pisałam w dniu kiedy mieli wejść do studia Dolores odeszła. Co do zmiany tekstu i ciarek zgadzam się.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zachwycam się nową płytą MaYan.

 

[video=youtube]

Laura Macri na nieziemski sopran, za orkiestrację odpowiadają Mark Jansen i Joost van den Broek, co pociąga za sobą jakość (smyczki i dęciaki nagrano na żywo, razem nie oddzielnie, jak w przypadku Holographic Principle). Utwory takie jak Tornado of Thoughts i Power Process, brzmią jak Epica przesunięta w stronę death metalu, czyli np. Tear Down Your Walls. Może mi się wydaję ale orkiestrację wydają bardziej rozbudowane niż na THP. Z całego metalowego serca, polecam ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś dla fanów duetów i mrocznych męskich głosów ;) Zapętlam od wczoraj.

[spotify]

[/spotify]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zachwycam się nową płytą MaYan.

 

[video=youtube]

Wczoraj natrafiłem na płytę z ich nowego albumu i chcę jak najszybciej przesłuchać resztę.

 

Ode mnie metal śpiewany po maorysku

Normalnie wolę utwory z wyraźną melodią, ale to bardzo się człowiekowi wkręca. Singiel "Kai Tangata" też polecam. (Jak na razie przesłuchałem tylko kilka utworów).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrek, masz nietypowy gust. Jakby wyrastający z zainteresowania historią. Kawałek interesujący. U mnie często gości nowy album Sirenii. Uważam, że wydali jeden ze swoich najlepszych krążków. Kompozycję są zróżnicowane, melodyjne i z przytupem. Może skrobnę później minirecenzję.

[video=youtube]

[video=youtube]

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrek, masz nietypowy gust. Jakby wyrastający z zainteresowania historią. Kawałek interesujący.

 

A co powiesz na to:

Co prawda zamiana koni na Harleye to moim zdaniem kiepski ruch, ale pomysł i tak bardzo oryginalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

[video=youtube]

 

Zdaje się, że mam ostrą "fazę" (jak to się chyba teraz mówi) na Beast in Black! Po koncercie Nightwisha zaskakująco często wracam do ich piosenek. W ogóle ich muzyka wzbudziła we mnie na nowo miłość do europejskiego power metalu, więc katuję też Stratovariusa i Sonatę. Uwielbiam te kampowe (wyjaśniam, upraszczając: świadomy kicz) brzmienie klawiszów, wesołą i żywą sekcję wokalną, całe to hiper-aktywne tempo, przy którym chce się skakać raczej, a nie iść przez miasto. ::D

Bardzo to pomaga w te paskudnie szare pasaże listopadowych dni! :)

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie najlepszy kawałek z Krakowa! Też nie sądziłam, że sięgnę jeszcze po twórczość Beast In Black, ale skusiłam się i jestem pozytywnie zaskoczona. Ten utwór ma w sobie tyle energii, pozytywnego powera i...tak, tak najbardziej porywa mnie w nim ten electronic disco beat, który stanowi trzon całego "Crazy, Mad, Insane". Idealnie pobudza i wprawia w dobry nastrój :D

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawy ten "eksperymentalny utwór" - połączenie disco z lat 80 z rockowym brzmieniem. Wyczuwam inspirację "Touch in the Night" Battle Beast. Polecam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@"Adrian"  Tę inspirację widać gołym okiem i czuć niemal w każdym utworze. Nic w tym dziwnego, skoro gitarzysta i założyciel BiB, Anton Kabanen, powołał tę formację do życia w 2015 roku po odejściu z Battle Beast właśnie. Brzmienie obu zespołów jest podobne. Słucham jednego i drugiego i często odnoszę wrażenie, że tak naprawdę różnice ograniczają się do wokalu, choć heavymetalowy pazur bestii w czerni jest jednak nieco ostrzejszy. Polecam przesłuchanie krążka "Bringer Of Pain" BB. Jest w całości utrzymany w podobnym tanecznym klimacie jak wspomniany kawałek "Touch In The Night". Niesamowicie melodyjny, taki trochę disco-metal. Dla mnie całkiem ok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawy ten "eksperymentalny utwór" - połączenie disco z lat 80 z rockowym brzmieniem.

 

Nowy singiel BiB to kolejny eksperyment! I... znów nawiązuje do lat 80.! W piosence pobrzmiewa silnie Bon Jovi, co mnie, oczywiście, cieszy, bo uwielbiam najrozmaitsze odmiany klasycznego rocka i inne piękne starocie (które, moim zdaniem, nigdy się tak naprawdę nie starzeją!). Mam nadzieję, że ich nowy album, który będzie miał premierę na początku lutego cały będzie się składał z eksperymentów i łączenia stylów. Pewnie płonna nadzieja (bo też brak jednolitości stylu często potrafi bardzo podzielić fanów, więc byłby niekorzystny dla rozgrzewającego się zespołu), ale... Co mi szkodzi pomarzyć? Tak dobrze im to wychodzi! Mają nosa (ucho?) do tworzenia chwytliwych melodii. :)  

 

[video=youtube]

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio prawie non stop słucham Dream Theater. To chyba obecnie mój ulubiony, po Iron Maiden i Nightwish, zespół. Oczywiście podziwiam talent muzyków i ich biegłość techniczną. John Petrucci to chyba największy wirtuoz gitary swojego pokolenia, a i reszta zespołu nie jest gorsza!

Najbardziej przypadły mi do gustu albumy "Images And Words", "Awake" i "Scenes From A Memory". Ten ostatni kupiłam jako pierwszy i spodobał mi się, choć fani, którzy bardziej siedzą w muzyce Dreamów, mówią, że nie warto zaczynać od tak ambitnej płyty. Utwory z "Images And Words" są magiczne, najbardziej lubię "Another Day", "Wait For Sleep" i "Surrounded". Z "Awake" porusza mnie kompozycja "Space Dye Vest", przy której płaczę jak małe dziecko... i nie wstydzę się tego. Po prostu bardzo emocjonalny, piękny i głęboki utwór. Do tego dochodzi ich wokalista, James LaBrie, w którym, przyznaję, zabujałam się od pierwszego wejrzenia... tzn w jego młodym wcieleniu. No cóż na to poradzić, że ma piękne, błękitne oczy...

Niedawno dowiedziałam się, że Dream Theater wystąpią w lipcu 2019 w Warszawie, na 3 edycji festiwalu Prog In Park. Oczywiście, nie może mnie tam zabraknąć. Bilety mój Tata zamówi pewnie dziś :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo oryginalnie. Rockowe zespoły w średniowieczu brzmiałyby tak;

 

[video=youtube]

 

[video=youtube]

[video=youtube]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj u mnie Nightwish ;) Ostatnimi czasy siedziałam raczej w nie-metalowych klimatach, ale im bliżej wydania płyty, tym częściej NW będzie w moich głośnikach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.