Jump to content
anulka79

Koncert Nightwish - Decades Europe 2018, 17.11.2018, Tauron Arena Kraków

Recommended Posts

Po wielu miesiącach czekania nareszcie nadszedł długo wyczekiwany przez nas wszystkich moment. 17 listopada 2018 roku, w krakowskiej Tauron Arenie, w ramach trasy Decades  Europe, wystąpił Nightwish. Ten dzień pozostanie na długo w mojej pamięci, nie tylko ze względu na występ ukochanego zespołu. W Krakowie spotkałam swoich przyjaciół i znajomych. Było mnóstwo emocji przed koncertem, dobra zabawa i chwile, których nie zapomnę do końca życia.                                                                                      

Ponieważ razem z forumową koleżanką Agnieszką (Ada28), miałyśmy bilety na Golden Circle, pod Tauron Arenę udałyśmy się już około godz. 14.00. Sobotni koncert zgromadził rzeszę fanów. Przed wejściem ustawiła się długa kolejka. Stałyśmy kilka godzin, chociaż było baaaardzo zimno. Kiedy już weszłyśmy do środka, wszystko potoczyło się bardzo szybko. Kontrola ochrony, opaski, bieg na halę i…zdobyłyśmy upragnione barierki! Stałyśmy w całkiem dobrym miejscu, praktycznie naprzeciwko Tuomasa i Marco. Czas pod sceną zleciał bardzo szybko. Nim się obejrzałyśmy, wskoczyli na nią Beast In Black. Znałam ich jako jedną z kapel ze stajni Nuclear Blast. Moją uwagę zwrócił ciekawy śpiew/scream wokalisty i żywiołowe popisy gitarzystów. Panowie dali radę! Rozgrzali publiczność, a po koncercie, ku uciesze fanów, wyszli rozdawać autografy. Były również wspólne zdjęcia z BIB. Okazali się bardzo mili i sympatyczni.

O 21.00 opadła kurtyna i ujrzałyśmy piękny ekran z zegarem. Odmierzał dosłownie sekundy do rozpoczęcia koncertu. Jako pierwszy na scenie pojawił się Troy. Rozpoczął występ grając Intro – Swanheart. Miałam ciarki na plecach, a w oczach łzy. W wizualizacji ruszyły tryby cofające nas w czasie. I tak przez cały koncert na ekranie z tyłu sceny pojawiały się obrazy tematycznie związane z treścią poszczególnych utworów. To tworzyło niesamowity klimat i łącznie z pirotechniką, było niezwykle spektakularne. Wreszcie rozpoczął się długo wyczekiwany spektakl!  

1.Dark Chest Of Wonders – na początku byłam zła, że usłyszymy to zamiast End Of All Hope. Gdy tylko na scenie pojawił się ogień i inne efekty pyro, żal minął. Tego mi brakowało podczas Czad Festiwalu. Otwarcie było godne mistrzów gatunku. Gdy Floor przywitała się z nami radosnym: „Good evening Polska”, zaczęło się prawdziwe szaleństwo!      

2. Wish I Had an Angel – koncertowy „weteran”. Publiczności i tak się podobało, wszyscy śpiewali, klaskali, tańczyli. W tle charakterystyczna grafika z albumu Once, stworzyła niesamowity kilmat. Wyszło super!

3.10th Man Down – na to czekałam! Jeden z moich faworytów. Floor świetnie zinterpretowała ten utwór. Było majestatyczne, operowe solo na początku i duet z Marco – wszystko grało idealnie. W tle podróż przez cmentarzysko = niesamowity klimat!  

4. Come Cover Me – bardzo spokojnie rozpoczął Troy. To było piękne wykonanie. Floor z Marco i Troyem odświeżyli ten utwór, który jest moim zdaniem troszkę niedoceniony. Rewelacyjna końcówka, a w tle łabędzie i trójwymiarowe kwiaty. Cudo!

5. Gethsemane – piosenkę poprzedziła rozmowa Floor z fanami. Wokalistka zachęcała nas do podróży w czasie. Jest to dość trudny utwór do zaśpiewania na żywo, ale Floor poradziła sobie świetnie. Wykon wzbogacił flet i gitara Troya.

6. Elan – ponownie rozpoczął Troy, potem śpiewał w chórkach razem z Marco. Wszyscy żywiołowo skakali, śpiewali. Rozbrzmiewało głośne: ”Come…”! Naszym oczom ukazał się kolorowy wodospad, malowniczy górski widok i multikolorowe niebo.

7. Sacrament Of Wilderness – powrót do korzeni. Brzmienie zespołu świeże – jak przed 20-tu laty. Troy grał na gitarze, a duet Marco i Flor zabrzmiał jak zgrany ideał. Niebieski wilk na scenie i solówka-wstawka Tuomasa w rytmie Stargazers – rewelacyjny smaczek!

8. Dead Boy’s Poem – MAGIA! Hit i najlepsze wykonanie tego wieczoru. Floor tchnęła nowe życie w ten przepiękny, klimatyczny utwór. Na widowni ciemność rozświetliły tysiące światełek z latarek i zapalniczek. Okładka Wishmastera i dużo czerwieni na scenie wzmogły efekty i doznania. Na chwilę przeniosłam się w inny wymiar i to było coś niesamowitego!

9/10. Elvenjig/Elvenpath – instrumentalny fragment i dudy Troya wprowadziły nas w odpowiedni klimat, a przed oczami ukazał się ośnieżony lodowiec. To kolejny, trudny utwór, który Floor zaśpiewała zgodnie z moimi oczekiwaniami, dorównując bez trudu oryginalnemu wykonaniu. Po prostu pięknie, bardzo mi się podobało!

11. I Want My Tears Back – istne szaleństwo na scenie i wśród publiczności! Floor żywiołowo tańczyła, skakała, pląsała! My razem z nią! Za plecami miała górskie widoki i padający śnieg. Przednia zabawa i doskonały kontakt z widzami – to główna przesłanka tego wykonania.

12. Last Ride Of The Day – to dopiero była jazda! Motyw karuzeli porwał wszystkich bez reszty! Nie dało się ustać w miejscu. Głośno śpiewaliśmy i machaliśmy włosami. Na scenie pojawił się ogień i motywy z Imaginaerum.

13. The Carpenter – przed utworem przywitał się z nami Troy. Zaśpiewał razem z Floor w oryginalny, nietuzinkowy sposób. Zrobiło się magicznie, spokojnie, klimatycznie. Ogólnie świetnie zagrany i zaśpiewany utwór. W przypadku Carpentera harmonia i dopasowanie muzyków zachwyciło wielu odbiorców.

14. The Kinslayer – czysty ogień w tle i na scenie! Setki świec przesuwających się na ekranie oraz imponująca pirotechnika zrobiły wrażenie na wszystkich. Wokalnie - bez cienia zarzutu. Dialog Floor i Marco wypadł idealnie!

15. Devil and The Deep Dark Ocean – przed utworem Marco rozmawiał z nami o romansach. Tymczasem Floor z Tuomasem popijali sobie wino gawędząc beztrosko. Utwór zabrzmiał jak w oryginale! Coś wspaniałego! Duet Floor + Marco = rewelacyjny tandem! W wizualizacji – ciemny korytarz, a na scenie ogień, iskry i strzelające płomienie. Mega!

16. Nemo – utwór stale przewija się przez setlisty, ale wciąż ma w sobie wiele uroku i chyba nigdy się nie znudzi. Z towarzyszeniem instrumentów Troya i oryginalną końcówką Floor podobał się chyba wszystkim. W tle zobaczyliśmy wieżowce i padający deszcz.

17. Slaying The Dreamer – to było świetne pod każdym względem! Na początku Floor dziękowała krakowskiej publiczności, a w ta rozmowę wtrącał się Marco. Jak zawsze z humorem i przekorą. W tle płonące wahadła i mnóstwo efektów pyro. Istny szał, jedno z najlepszych wykonań wieczoru!

18. The Greatest Show On Earth – to dopiero było widowisko! Na żywo utwór niezwykle epicki i spektakularny. Szczególnie ujął mnie początek w wykonaniu Tuomasa i Troya. Coś niesamowitego i magicznego. Znów popłynęły słowa podziękowań od Floor i padła obietnica powrotu z kolejnym koncertem. Wspólne „We Were Here” rozbrzmiewało z gardeł zgromadzonych w całej Tauron Arenie. Na koniec pojawiły się charakterystyczne wizualizacje, strzały i dym. Kolejny raz – czysta MAGIA!

19. Ghost Love Score – cudowny finał godny mistrzów! Niesamowita atmosfera, wielkie przeżycie i uniesienie. Dzięki wizualizacji miałam wrażenie, że Tuomas z klawiszami i Kai ze swoja perkusją lewitują w powietrzu. Na zakończenie efektowne konfetti doprowadziło tłum fanów do szaleństwa i wywarło euforyczne wręcz wrażenie. Niestety wtedy wszyscy uświadomili sobie, że zbliża się nieuchronny koniec występu…

Zespół wyszedł na scenę i jak zawsze, podziękowali zgromadzonym fanom. Uśmiechali się, klaskali, ukłonili się.  Timo Isoaho zrobił pamiątkowe zdjęcie z publicznością. Tak zakończyła się nasza magiczna, sentymentalna podróż w czasie z Nightwishem…

To, co usłyszałam i zobaczyłam na długo pozostanie w moim sercu i w pamięci. Dla fana nie ma nic piękniejszego, niż spotkanie oko w oko z ulubionym zespołem. Tego wieczoru spełniły się moje marzenia. Oprócz fantastycznych wspomnień przywiozłam koncertowe zdobycze: kostkę Emppu i pałeczkę od Kaia. W merchu kupiłam ciekawe książki: kronikę We „Were Here” , autobiografię Marco Hietali, „Stainless?” i wiele innych gadżetów.  

Dziękuję wszystkim za wspaniałe towarzystwo przed, w trakcie i po koncercie. Do końca życia będę wdzięczna za wsparcie mojej towarzyszce, Agnieszce. Szczególne podziękowania ślę w kierunku naszej społeczności, Nightwish PL. Do moich kochanych przyjaciół, z którymi spędziłam jeden z najpiękniejszych weekendów w życiu. Czułam się jak w prawdziwym Dream Emporium. Szczerze dziękuję, że mogłam dzielić z Wami te niezapomniane chwile. Kocham Was i Nightwish! WE WERE HERE!

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za tę relację, Aniu! Jestem pod wrażeniem, że tyle udało ci się zapamiętać! Ja siedziałam na trybunach i patrzyłam na to wszystko tak zafascynowana, że nie wiem nawet kiedy ten czas mi uciekł... Beast in Black był dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem, przed koncertem nie posłuchałam nawet jednej ich piosenki, ale bawiłam się świetnie! Niestety Devil and The Deep Dark Ocean oraz Nemo trochę mi umknęły, to przez zamieszanie, które zrobiło się obok nas... Żałuję, mam nadzieję, że zobaczę jakieś oficjalne nagranie, zwłaszcza Devil...

Ogólnie było cudownie, żałuję tylko, że nie dłużej. I za krótko dla NAS! My potrzebujemy przynajmniej tygodnia, żeby się sobą nacieszyć i nagadać się do woli :D

Pozdrawiam całą ekipę, z którą się bawiłam ♥

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ostatnie po prostu uwielbiam ♥ cudowne ujęcie ♥

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze wzruszeniem i podziwem czytałam Ani wspomnienia. Ja nie umiałabym tak szczegółowo przedstawić swoich wrażeń z tego wyjątkowego spektaklu! Zbyt dużo emocji było we mnie tego dnia, moje wspomnienia są jak sen. Próbuje odtworzyć szczegóły weekendu/spotkania z moimi Najtłiszowymi przyjaciółmi/koncert, ale to po prostu za krótko na uzupełnienie szybko przekazywanych informacji w necie albo na telefonie na co dzień. Nightwish siedzi b głęboko w moim sercu i wszyscy, którzy podzielają moją fascynacje są dla mnie b ważni- dzięki kochani że Was mam i Nightwish.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyłączam się do podziękowań za relację. :)

Podobnie jak Beata, też nie umiałbym tak z pamięci odtworzyć po kolei wszystkiego utwór po utworze. Robiłaś jakieś notatki w czasie koncertu? ;>

Gdzieś kiedyś słyszałem że Nightwish nie gra na żywo utworów z AFF ze względu na prawa autorskie. Na VoS były, na Decades też są. Coś się zmieniło, czy to była tylko plotka?

Dwa mamuty na koniec. Co za pożegnanie :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyłączam się do podziękowań za relację. :)

Podobnie jak Beata, też nie umiałbym tak z pamięci odtworzyć po kolei wszystkiego utwór po utworze. Robiłaś jakieś notatki w czasie koncertu? ;>

 

Dzięki, Piotrek :)! Dyskretnie cykałam sobie po 2-3 fotki z każdego utworu po kolei i to pozwoliło odtworzyć sobie w pamięci całość występów, szczególnie od tej strony wizualnej. Poza tym "chłonęłam" każdy utwór i próbowałam zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Wykonania były tak oryginalne, szczególne, że z łatwością mogłam zapamiętać, co wtedy czułam. Poza tym relację zaczęłam pisać już dwa dni po koncercie, więc jeszcze "na świeżo". Z czasem wiele rzeczy umyka, ale wtedy pomocne będą wszelkie nagrania video. A na pewno nie raz przyjdzie wracać nam to tego wspaniałego koncertu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, Aniu, jak ty to wszystko tak dobrze zapamiętałaś! Każdą piosenkę, aż mi się odświeżyły moje wspomnienia! Pożałowałam od razu, że nie kupiłam jednak tych biletów na Golden. Przy barierkach to jednak inne doznania, inny wymiar, totalnie inny odbiór, choć i na naszych trybunach było niesamowicie. Cudowny był ten koncert, nie mówiąc o waszym towarzystwie, drodzy ludzie, oby kolejny nadszedł jak najszybciej (jak najszybciej za 4 lata - rozpacz!). Wspaniałe wyszły te zdjęcia; ta ostrość, ta bliskość! :D Cudo!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.