Jump to content
Taiteilija

Sonata Arctica

Recommended Posts

No i jest teledysk którego w ogóle nie rozumiem ale chłopaki ślicznie wyglądają :P (koszulka Tonego kojarzy mi się z Chelsea :P )

[video=youtube]


No i spodobała mi się ta piosenka może nie tak bardzo jak Talluah czy Replica ale jest spoko .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekam na komentarz Sami: "są cycki, jest fajnie". xD

 

A tak serio, to nieźle się uśmiałam przy tym teledysku. A piosenka wciąga. ♥

Share this post


Link to post
Share on other sites

A piractwo się szerzy! Nic to, nie jestem silna - posłucham.

 

[...]

 

Wrażenia?

Dosyć power metalowa płyta, a u mnie z tolerancją power metalu różnie; czasem brzmi mi świetnie, czasem, w nadmiarze, komicznie.

Ogólnie płyta nawet. Nie jest to np. "Ecliptica", ale ujdzie.

Czas na "track by track" - mój, laika, amatora, ale szczery i od serca.

 

The Wolves Die Young - tą już, co prawda słyszałam (a kto nie?), ale wypada mi coś o niej rzec; wbrew tytułowi, jest nieprzyzwoicie wesoła, jeżeli idzie o klimat, power metalowa i chwytliwa. Typowo singlowa. Nie całkiem w moim typie, ale po kilku przesłuchaniach oceniłabym ją na 7/10, bo ma moc, emocje i swoistą sonatową klasę.

 

Running Lights - niezłe, niezłe, ale nie jakoś szczególnie oryginalne. Zapomniałabym dość szybko wśród innych podobnych. Ładny, przyzwoity refren, ale całość jakoś mało przyczepna, a solówka na keytarze to coś nie dla mnie, bo nie pałam miłością do keytary. 5.5/10.

 

Take One Breath - jakieś wesołe, nieco elfickie klawisze na początku, płynące falą-pętlą przez czasoprzestrzeń i... gitara/Tony...

Ostrzejsza gitara, brak keytarowego solo to plus, mocny momentalnie wokal Tony'ego też fajny, ale refren nie łapie mnie za serce. Nawet ciekawa jest ta pętla, choć całość do mnie nie mówi, zabrakło mi emocji i czegoś, do czego serce, by się przyczepiło. 5/10.

 

Cloud Factory - piosenka, która szczególnie się nie zapowiadała i refren nieco na jedno kopyto, znowu słyszę wyraźniejszy keytar, ale mogę go przeżyć. Sama idea piosenki do mnie przemawia (łącznie z artem na koszulkach). Fascynujące są fragmenty wokalne z klaskaniem w tle. Myślę, że 5.5/10 to uczciwa ocena.

 

Blood - jestem na cmentarzu? Dzikim zachodzie? W lesie? Chyba gdzieś na pustkowiu, bo wilki wyją i skórka cierpnie. Wokal przytłumiony. Zwrotka... Recytacja? Skojarzyła mi się z recytacją dziecka w "I Have a Right". Nie pytajcie czemu. Refren taki sobie. Zwrotka niechwytliwa. Solówka klawiszowo-bębnowa niezgorsza. 5/10.

 

What Did You Do in the War, Dad? - POZYTYWKA! Pierwsza, uderzająca rzecz, która mnie zaskoczyła, a lubię dźwięki pozytywki, więc od razu zamieniłam się w słuch. Co prawda, szybki fragment przed wokalem nieco mnie rozczarował, zwrotka przeszła bez echa, ale i bez skarg. Za to ten chór w tle jest przepiękny! Gdyby piosenka bardziej się na nim skupiała to... tak wiem - mielibyśmy metal symfoniczny, a nie power i nie Sonatę, ale... piękne to, to jest. Solówka klawiszowa dobra, powrót chóru przecudowny. Idea piosenki - dobra. Dam: 7.5/10 - za sam chór, pozytywkę i ideę - zasłużył utworek na taką notę.

 

Half a Marathon Man - delikatne wejście, wycie Tony'ego w tle świetne, wyluzowane i nagle - uderzenie mocy. Ostry, zdecydowany wokal, ciut rockowy - bardzo dobry! Refren nawet. Piosenka, prostacko mówiąc, "ma jaja" i śmiało z nich korzysta. Czuję to; "It's a beautiful day, it's a beautiful day!". Solówka dobra, mniej keytary. Delikatne końcówka z klasą. 7.5/10.

 

X Marks the Spot - kto do mnie mówi? Standardowa, nieco bezpłciowa zwrotka... czy tu jest refren? Ogólnie nie czułam wiele podczas słuchania; znowu brak mi miejsca do zakotwiczenia uczuć. "Heaven" śpiewane całkiem nieźle, refren ujdzie, gadanie recytatora nawet ciekawe, jako zabieg muzyczny, ale w pewnym momencie zaczęło mi się ciągnąć. Keytar wrócił - nooo! 'Mean voice' Tony'ego całkiem fajny. Jakieś "la, la" - całkiem zabawne. "Everybody sing "ho, ho"" --> "Ho! Ho!" - rozbawiło mnie. 5.5/10.

 

Love - czyli czas na balladę. Pianino, głos Tony'ego. Sympatyczne, choć to nie "Shy", czy "Tallulah". Brak melodyjności momentami, a szkoda, bo Sonata potrafi stworzyć bardzo aromatyczne ballady. Fajna solówka na gitarze poprawiła moje zdanie o piosence o pół punktu: 6/10.

 

Larger Than Life - klawisze - dobrze się zapowiada. Drży, snuje się, coś wzniosłego? Patetycznego, niczym czołówka disney'owskiego filmu? Flet i Tony? Przedstawia się raczej przeciętnie ta zwrotka. O, epicki chór. Genialne zabiegi wokalne Tony'ego! Co on potrafi z tym głosem zrobić, jak chce. Czasem brzmi pospolicie, a potem nagle wyjeżdża z czymś takim. Woah! Nawet ciekawe... tak. łagodne, uczuciowe i nawet piękne. 7.5/10.

 

Podsumowując; album technicznie dobry, muzycznie dobry, ale miejscami niemelodyjny (szczególnie w zwrotkach), co, jak zauważyłam, stanowi częstą przywarę sonatowych utworów - refren cudo, dodatki - cudo, a zwrotki jakieś niezdecydowane, jakby autor nie był pewien, o co mu chodzi, a to potrafi zrujnować piosenkę. Powinni być bardziej konsekwentni w kwestii tego, jak chcą zabrzmieć, bo czasem są tak niezdecydowani...

Nie przepadam za brzmieniem keytary (o ile tak się to odmienia, bo nie wiem - za błąd, jeżeli takowy wystąpił, przepraszam z góry) i, gdy jest go za dużo - odrzuca mnie. Z pozytywnych stron; Tony całkiem zręcznie operuje głosem: od zwykłego, do nieziemskiego. To ogromny plus.

"Pariah's Child" wraca do maniery power metalowej trochę nieprzemyślanej, formułującej się na nowo, ale dla fanów SA wystarczającej. Mogło być lepiej, ale nie jest źle.

Ogólnie średnia całości, licząc każdy utwór wychodzi: 5.65/10. Nieco lepsze niż średnie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teledysk. :)

 

[video=youtube]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybieram się do Warszawki, prawdopodobnie i tak następnego dnia miałam tam być (wszystko wygląda na to, że w ten sam weekend jest tam Noc Muzeów), jadę do mojej siski, która też lubi SA i się nawet wstępnie zgodziła, więc czekam tylko na przyzwoite ceny biletów. :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sonata Arctica na kolacji u Tarji i Marcelo. Niemożliwe? A jednak.

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

To trochę dziwne jak pomyśleć, że Tony to najlepszy przyjaciel Tuomasa. Mnie te spotkanie nie cieszy bardziej bym się ucieszył z wiadomości, że Tarja i Tuo się pogodzili i nie żywią do siebie urazy. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm. Tony chyba nigdy się nie pokłócił z Tarją (czego o Nette powiedzieć nie można; w ogóle, mam wrażenie, że on jej nigdy nie lubił). Zresztą, znają się od dawna, a że mają teraz dobre stosunki, może świadczyć o tym, że te dzieci wreszcie wyrosły z obrażania się. Zwłaszcza, że kilkakrotnie pytano i Tuo, i Tarję, czy nie chcieliby kiedyś w ramach jakiegoś jubileuszu, razem wystąpić i oboje odpowiedzieli twierdząco, nie chcąc przy tym wracać do stałej współpracy. Także ten - może w 2017. doczekamy jakiegoś wspólnego koncertu NW & Tarja? Myślę, że żaden fan nie miałby nic przeciwko.

Zresztą, to że do niej wpadli, może nie świadczyć kompletnie o niczym. Czasami odwiedzamy ludzi, których nie cierpimy, tylko dlatego, że tak wypada. Może w czasie trasy spotkali się (np. Tarja była na ich koncercie albo w ogóle jakoś na siebie wpadli - przypadek, ale możliwy, jakkolwiek) i zaprosiła ich do siebie na grilla - a oni, żeby nie robić afery, zgodzili się. Tak samo prawdopodobne. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałam pojechać w maju na koncert,ale nie mam z kim :c

 

Mam ten sam problem... Nawet jestem gotowa poświęcić dzień moich ulubionych zajęć :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja będę z sis w stolicy, kto chętny, niech się dołącza... ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kraków pozdrawia :3 Bilet jest obok mnie i się ślicznie uśmiecha :3 Ktoś się wybiera...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ulubiony zespół, zwłaszcza jak się ma doła. Byłem w stolicy na koncercie, choć co do samego koncertu wrażenia średnie. Najbardziej przypadła mi do gustu płyta. "Silence"

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na tym ostatnim, na którym nie grała Sonata? ;)

Ehh, znowu bym się wybrała na ich koncert. Ale tym razem taki, na którym zagrają, a nie. :)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakim cudem nam to umknęło!? Ten singiel jest świetny :)

 

[video=youtube]

 

Wraca stara dobra Sonata? :)

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie super. ♥ A umknęło chyba dlatego, że z bliżej niewyjaśnionych przyczyn Spotify nie przysłał powiadomienia - przynajmniej mi (a mam zaznaczone obserwuj).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.