Letni obóz 2010

Przygotowywanie siódmego albumu zespołu – Imaginaerum.

 

Letni obóz – część 1

Tuomas, 17.07.2010
Niemal cztery lata temu spotkaliśmy się w małej, sielankowej wiosce Sävi, aby przećwiczyć i zaaranżować to, co później nazwaliśmy „Dark Passion Play”. To był niezwykle inspirujący i wspaniale spędzony czas. Zdecydowaliśmy, że zrobimy to samo tworząc nadchodzący album Nightwish, który będzie nazywał się………..
Znów jesteśmy tutaj. W pięknej, malowniczej wiosce w Finlandii. Zaczynamy tworzyć następcę dla „DPP”. Obecnie jest tu tylko męska część zespołu. Anette dołączy do obozu nieco później. Przyjechaliśmy wczoraj. Nasze wspólne spotkanie uczciliśmy pływaniem na nartach wodnych i piciem piwa Quilmes. Myślę, że będziemy robić to codziennie.
Właśnie dostaliśmy sprzęt i PA, w korzystaniu z niego pomoże nam słynny inżynier dźwięku / współproducent TeeCee Kinnunen, a w ciągu kilku dni powinniśmy rozpocząć pracę nad piosenkami. Obóz jest niesamowity. Do sauny można wejść bezpośrednio z sali prób. Są miejsca, gdzie można się spokojnie skupić i zrelaksować. Wciągnęliśmy wysoko na maszt oficjalną flagę obozu Nightwish.
Mam ukończone dwanaście piosenek, ale wciąż pracuję nad kilkoma tekstami. Ten proces twórczy jest niezwykle owocny, ale pisze się powoli i jest to bardzo czasochłonne. Czuję się jednak zadowolony jak nigdy wcześniej. Nie wiem tylko, czy to dobrze czy źle. Dla mnie album jest jak szalona podróż rollercoasterem w parku rozrywki, zaprojektowanym przez Neila Gaimana, Tima Burtona i Salvadora Dali. To najlepiej wyraża jego istotę.
Podobnie jak poprzednio, będziemy nagrywać dema, utwór po utworze. Aż w końcu materiał będzie perfekcyjny. Wtedy trafi do pana Pipa Williamsa i rozpoczniemy proces orkiestracji. Najbardziej realna data wejścia do studia to 15 października. Znów będziemy pracować w Londynie z tą samą orkiestrą i chórem. Będzie tam z nami TroyDonockley. Teraz ma on większy udział w tworzeniu utworów. Wprowadzimy nowe elementy i to, czego nigdy nie próbowaliśmy wcześniej.
Tak więc wszystko się rozkręca. Będziemy na bieżąco informować o naszych poczynaniach, pisząc i zamieszczając fotografie.
Dziękuję za to, że znów towarzyszycie nam w tej podróży!
Zdjęcia z naszego letniego obozu możecie znaleźć w galerii na oficjalnej stronie!Wasz TuomasTop 5 / Tydzień 28
1. Sporty wodne
2. Dimebag Darrell – biografia
3. ”Alicja w Krainie Czarów” – film
4. ”Ihmebantu”- film
5. Amorphis: ”Tales From The ThousandLakes”

Letni obóz – część 2

Tuomas, 21.07.2010
To pierwszy tydzień. Dopiero zaczęliśmy. Nie spodziewałem się, że będzie tak fantastycznie już na początku. Jukka, Emppu i ja mamy do tej pory przećwiczone pięć piosenek. Wczoraj wieczorem, po serii koncertów z Tarotem, Marco dołączył do oboz. Kończymy powoli pracę nad tymi utworami, później zostanie jeszcze dopracować piosenkę nr 6.
Pierwszy utwór jest gotowy. Mamy w nim jedno z najlepszych nagrań chóru, charakterystyczne dla Nightwish ciężkie brzmienie i rozbudowany gitarowy riff. Wszystko jest jakby głośniejsze. Gramy wszyscy jednocześnie z pełną mocą. To nasz znak firmowy.
W piosence nr 2 słychać wpływy Van Halen i Pantery oraz szalony wokal. Inspirowałem się twórczością Quentina Tarantino tworząc gitary w mostku. Sam stworzyłem to demo i nie byłem z niego zbyt zadowolony. A teraz wiem, że ten utwór wreszcie żyje.
Usiedliśmy z Emppu pośrodku tego zgiełku, by ukończyć jeden z akustycznych numerów. Słychać w nim powrót do korzeni. Brzmi jak kolęda z Doliny Muminków. Wszyscy byli mile zaskoczeni, gdy w kolejnej piosence wykorzystaliśmy brzmienie sprzed lat. Wprowadziłem też elementy marsza żałobnego. Coś w podobnego do „My DyingBride” Paradise Lost.
Muzykę do ostatniego przećwiczonego do tej pory utworu napisał Marco. To cudowna piosenka. Ma chwytliwy refren, który powtarza się aż pięć razy!! Obowiązkowo musimy to w taki sposób nagrać. Mamy jeszcze jeden piękny, akustyczny motyw. Jest w połowie gotowy i musimy go jeszcze dopracować.
A jutro znajdziemy się w Nawiedzonym Dworze.
Wkrótce napiszę więcej, wszystkiego dobrego, tymczasem!
Trzymajcie się, Tuomas
Top 5 / Tydzień 2
1. Nowe piosenki, stara grupa
2. Wędkowanie
3. ”Prestiż”- film
4. Hidden Rock, Quilmes&Cap’n Morgan
5. Wygrałem wszystko 7:2

Letni obóz – część 3

Tuomas, 30.07.2010
Dzień dobry wszystkim!Jest 9 rano i popijam moja poranną kawę czytając najświeższe wiadomości NHL i piszę bloga. Kiedy zmieniłem się w blogowego nerda komputerowego?
Jest bardzo gorąco i zostalismy powaleni przez nigdy wczesniej nie widzaną fale upałów przez ostatnie kilka tygodni i nie mogę sobie przypomniec kiedy ostatnio miałem na sobie skarpetki lub spałem pod kocem. Nie narzekam, ponieważ sporty wodne i żeglarstrwo nigdy nie były tak wspniałe jak podczas ostatnich kilku dni.
Mamy zrobić aranżację początku piosenki, chociaż przy 35C pokój prób nie jest najbardziej pociągającym miejscem.
Piosenka „Nukkumatti”, jak ją teraz nazywamy, jest wśród moich top 10 ulubionych nowych utworów, łomotanie, zakręcanie i bezrefrenowa przejażdżka nawiedzanym pociągiem z pewnością wywoła uśmiech na twojej twarzy. Przynajmniej tak stało się z wszystkimi, którzy dotychczas ją usłyszeli. Danny Elfman idzie tańczyć humppa.
Potem zajęlismy się piosenką, która jest mniej więcej dopasowana do Troya. Masa kobzy by zagłuszyć Emppu i szaleńcza część-c, która stwożyliśmy po 10 butelkach piwa i dużej ilości Old Tobyego. To jedna z weselszych melodii na płycie i malutki odganiacz chmur.
Przebieraj szybciej, słysze banjo!
Piosenka numer 8 przenosi nas w nowe miejsca. To coś innego niż to, co kiedykolwiek zrobilismy. Każdy z nas musi znaleźć nowy sposób by zagrać na swoim instrumencie lub zaśpiewać do tego kawałka. To strasznie wyzywająca i poszerzająca umysł piosenka. Nie mogę się doczekać by usłyszeć jak Anette i Marco ją śpiewają.
W niedzielę chłopaki z Northern Kings przyjechali na camping. Zgodziliśmy się na ich przbycie i dzielenie naszych prób odkąd mają kilka nadchodzących koncertów. Tony (Kakko) i Kai (Hahto) przywitali mnie 2 butelkami Yellow Tail, które wypilismy przy jeziorze o zmierzchu. Fiński hipioswsko-staro-narodowa romantyczna sceneria jest najlepsza!
Dzieki za wizytę, spotkamy się niedługo.
Dzisiaj jest czas by zanurzyć się w wokalu Marco. I może na piosenkę numer 9. I na 5kg pstrąga, który unikał nas cały tydzień.
Wkrótce napisze więcej (albo ktoś napisze), wszystkiego dobrego!TuomasTOP 5 / Tydzień 5

1. Pogoda.
2. Długowłosi hipisi w okolicznym lesie.
3. Rozwiązywanie tajemnicy o tym, gdzie podziały się ryby.
4. Epcot`s Illuminations – soundtrack
5. Zombieland – film

 

Letni obóz – część 4

Tuomas, 08.08.2010
Minął kolejny tydzień prób i pracy nad kształtowaniem piosenek. Harowaliśmy naprawdę ciężko. Pływaliśmy też łódką i łowiliśmy ryby. Radosnym wydarzeniem były narodziny dziecka Anette! Cieszyliśmy się bardzo z jego przyjścia na świat. Gratulacje i dużo szczęścia dla całej rodziny! W ostatni weekend ostatecznie zakończyliśmy pracę nad utworami nr 9 i nr 10.
Piosenka nr 9 jest zainspirowana twórczością Zimmera. Wciąż wracamy do korzeni i chóralnych brzmień. Myślę, że Emppu najbardziej polubi ten fragment albumu. Zawsze mam problem z krótkimi i prostymi utworami. Ale ten brzmi bardzo obiecująco, nawet w mych wymagających uszach i w sercu.
Piosenka, którą się teraz zajmujemy zamyka album i jest niezwykle ambitnym dziełem. Zakładam, że będzie trwała około dwudziestu minut. Czuć ducha Wujka Walta w każdej nucie tego utworu. Myślę jednak, że musimy popracować jeszcze nad aranżacją.
Gdy skończymy już pracę nad tym kolosem, zostanie do przećwiczenia jeszcze akustyczny kawałek w stylu „The Islander”. To połączenie Ennio Morricone i Christy Moore. Żeby tchnąć życie w ten utwór, Emppu i ja potrzebujemy dużo piwa Guinness, dobrej whiski i wietrznej pogody. Oraz oczywiście dudy i bodhran Troya.
Marco nagrał już wokal do prawie wszystkich piosenek.Są na demo i nabrały już właściwego kształtu. Anette będzie mogła usłyszeć linie wokalne i przejrzeć wszystkie teksty. Jestem bardzo zadowolony z tego twórczego procesu. Robimy wszystko razem, powoli. Utwory są delikatne jak powietrze, a wokal i śpiew dają im siłę i moc.
Wczoraj pojechałem do Lappeenranta, zagrać na klawiszach dla zespołu Kotiteollisuus. Wydają nowe demo. To dobrze, że coś się dzieje w tej sprawie.
Minęły cztery tygodnie odkąd zaczęliśmy nagrywać nasze demo. Mamy jeszcze sporo czasu na ostateczne poprawki i udoskonalenia. Zrobimy to najlepiej jak potrafimy. To wspaniale, że nie musimy się spieszyć i mamy czas na zmiany! Przypomniało mi się, że mieliśmy wyruszyć na połowy pstrągów.
Dbajcie o siebie!
TuomasTop 5 /Tydzień 4
1. Nagranie demo NW/ prowadzący wokal Marco
2. Esko Valtaoja
3. Kitee – Sotkamo 2:0 / niedługo zaczynają się play-offy
4. ”Edward Nożycoręki”- film
5. Alfred J. Kwak

Dziennik z letniego obozu Nightwish (32 tydzień)

Jukka, 15.08.2010
Kiedy ogląda się zdjęcia z naszego letniego obozu, to wydaję się, że tylko łowimy ryby , uprawiamy sporty wodne i pijemy alkohol. To jest w zasadzie prawda! Ale tworzymy także dobrą muzykę. Nie powiedziałbym, że to zwyczajne zgrupowanie, tylko prawdziwy letni biwak!
Marco niebyło z nami przez ostatnie trzy dni. Musiał zadbać o sprawy związane z zespołami Tarot i Northern Kings. Jednak zdecydowaliśmy się na próby z ostatnim, monumentalnym utworem.
Pomyśleliśmy też o niektórych fragmentach piosenek, z których nie jesteśmy w 100%-ach zadowoleni. Użyliśmy więc kilku małych sztuczek i nadaliśmy ostatnie szlify utworom. Tu i tam skróciliśmy zbyt długie partie instrumentalne lub zmieniliśmy tempo. Ostatni utwór to wspaniałe dzieło. Składa się z trzech części, z których każda mogłaby stanowić odrębną całość. Jest w nim kilka szybkich, gitarowych riffów. Potem wolne tępo, piękny nastrój i charakterystyczny rytm.
W poniedziałek zrobiliśmy sobie dzień wolny i wypłynęliśmy na jezioro z grupą profesjonalnych wędkarzy. Pewnie już widzieliście kilka ujęć i obrazków z tej wyprawy. Widać, że dobry połów to nie tylko kwestia szczęścia. Wiedza też ma duży wpływ na wyniki. Ale oczywiście żeby złapać naprawdę dużą sztukę, musisz mieć dobre układy „na górze”. W czwartek pojechaliśmy na mecz baseballa, kibicować KIPA-90. To nasza lokalna duma. Zespół grał bardzo dobrze, ale niestety przeciwnik był
nieco lepszy. To koniec sezonu. Gdy pisałem ten dziennik, odbywał się już ostatni mecz, który również zakończył się porażką. To koniec rozgrywek dla naszej drużyny. Ale mam wciąż nadzieję na puchar w przyszłym roku, bo zespół ma spory potencjał.
W weekend odwiedziło nas sporo znajomych, m.in. Sami Vanska. Uprawialiśmy sporty wodne, graliśmy w rzutki. Było mnóstwo zabawy i śmiechu. Fajnie pływało się na dmuchanym kole, które ciągnęła łódź płynąca z pełną prędkością. Chociaż świetnie się bawiłem, to były również chwile grozy. Nareszcie spróbowałem jazdy na jednej narcie wodnej. I ku zaskoczeniu wszystkich, udało mi się to za pierwszym razem! Ale to było wspaniałe uczucie!
Teraz mamy wolne do czwartku. Czasem dobrze jest się zdystansować, by inaczej spojrzeć na utwory.
Trzymajcie się, pa, pa!JukkaTop 5/ Tydzień 5
1. Dumny sportowiec na jednej narcie wodnej!
2. Praca nad ostatnim utworem
3. Rejs wędkarski z zawodowcami
4. Karmienie Harriego, naszego obozowego pająka
5. Znakomity smak Ruska – wina z borówki brusznicy

Letni obóz – część 6

Tuomas, 26.08.2010
Od czasu ostatniego wpisu Jukki nie wydarzyło się nic ciekawego. Postanowiliśmy zrobić sobie 4-dniową przerwę w próbach. Piosenki są już gotowe i nie wymagają wielu poprawek. Chyba, że jakieś niewielkie zmiany: bit w perkusji, linia basu, czy w niektórych przypadkach partie orkiestry. Podczas prób świetnie się bawimy i jest mnóstwo śmiechu (naprawdę, wystarczy spojrzeć na zdjęcia z bloga).
Do jutra Marco jest zajęty swoimi prywatnymi sprawami. Anette nie będzie przez dwa tygodnie. We trzech niewiele możemy zrobić… Więc założyliśmy nowy zespół o nazwie Myötähäpeä. Ta niesamowita grupa to połączenie psychodelicznej wirtuozerii i wszechstronnego repertuaru. W skład bandu wchodzą: Heikki Kovalainen z F1 „Lotus”, grający na perkusji ( http://www.facebook.com/Heikki.Kovalainen.Official.Fan.Page), oraz Toni Virtanen ( http://www.apulanta.fi), wokal. Jukka grał na klawiszach, a ja zamieniłem się z Emppu na gitary. Gra na basie była dla mnie nie lada wyzwaniem. Jamppa Lautamäki, który zajmuję się oficjalną stroną Nightwish, wspierał nas wokalnie w chórkach. Śpiewać mogło więcej osób, bo mieliśmy kilka mikrofonów.
Nasza setlista składa się z dwóch klasyków. Gramy utwory zespołów, którym zawsze fanowaliśmy („Sukset” zespołu Popeda i „For Whom The Bell Tolls”- Metallica). Stworzyliśmy intro i outro, a Tony przemawia pomiędzy utworami. Są solówki na basie. Brakuje tylko fajerwerków i już możemy wystąpić z rockowym show gdzie tylko chcemy.
Próbujemy zagrać ballady: „NothingElseMatters” i „Wind Of Change”. To wspaniałe widzieć 8000 kołyszących się fanów z zapalniczkami w rękach. Poniżej macie video z pierwszych prób naszego amatorskiego zespołu. Nie prezentujemy może wysokiego poziomu i nie brzmimy jak w oryginale, ale przynajmniej mamy mnóstwo zabawy.
Heikki i jego przyjaciele musieli wyjechać w niedzielę rano. Został tylko Toni. Wspólnie z nim łowiliśmy ryby i graliśmy w pokera. Bardzo spodobało mu się to miejsce. Ma nadzieję dołączyć do nas podczas kolejnego tworzenia piosenek. Może nowy album jego zespołu Apulanta powstanie właśnie tutaj?
Heikki poznał nasze rozrywkowe i rockandrollowe życie w obozie. Teraz jego kolej, by nas czymś zainteresować. Zorganizował wyścigi pojazdów KF2 & KF3 na torze w Ylamylly. To niesamowicie ciekawe doświadczenie. Wymaga niezwykłej sprawności fizycznej. Jukka był zdecydowanie najlepszym kierowcą. W najkrótszym czasie zrobił najwięcej okrążeń i to w strugach deszczu. Emppu i
Toni też mieli niezłe wyniki. A ja stchórzyłem i utknąłem zepchnięty na torze, tracąc 20 sekund do rekordu Jukki. On za taką prędkość powinien zostać pozbawiony wolności.
W każdym razie to był wielki dzień pełen wspaniałych przeżyć! Duże podziękowania za organizację należą się Heikki, Jani i Hästis oraz dwóm mechanikom – Mikko i Janne, dzięki którym czuliśmy się bezpiecznie na torze.
Z naładowanymi akumulatorami wróciliśmy do naszego obozu, by ponownie zgłębiać utwory Nightwish. Jest jedna piosenka, z którą nie mogliśmy sobie poradzić od dwóch tygodni. Jest w niej sporo energii, ale czegoś brakuje. We wtorek rano nareszcie się udało. Teraz ten utwór ma pazur.
Nadaliśmy mu gitarowe brzmienie w stylu Van Halen i to było to. Napisałem ponownie uproszczone słowa w refrenie.
Piosenki i album nie są jeszcze w pełni gotowe, ale teraz musimy się po prostu zatrzymać i nacieszyć pięknem tego malowniczego miejsca.
Nadeszła jesień i wszystko się zmienia, więc dbajcie o siebie!TuomasTop 5 / Tydzień 61. Zespół Myötähäpeä
2. Tor wyścigowy i pojazdy z piekła rodem
3. Ukończenie pracy nad feralnym fiffem
4. Matti Ijäs: Katsastus (po raz 100-ny)
5. Timo Rautiainen: En oo keittäny enkä myyny

 

Letni obóz – koniec

Anette, 13.09.2010
W tym tygodniu nareszcie przybyłam do obozu, żeby nagrać wokal do demo. Ja, Johan i nasze dziecko przyjechaliśmy tam późno w poniedziałek. By dostać się na miejsce odbyliśmy długą drogę. Nie chciałam lecieć samolotem z malutkim dzieckiem, więc odbyliśmy 6-cio godzinną podróż autem do Sztokholmu. Potem płynęliśmy promem ze Szwecji do Finlandii przez 17 godzin. Po przybyciu na miejsce jechaliśmy tu jeszcze kolejne 6 godzin samochodem. Niezła wycieczka, co? Ale warto było ;=)
Kiedy przybyliśmy do obozu powitali nas Emppu i Tuomas. Miło znów zobaczyć chłopaków! Ostatni raz widzieliśmy się podczas koncertu w Hartwall. Od tego spotkania minęło sporo czasu. Pozostali panowie, Marco i Jukka, niestety właśnie wyjechali i są w Ameryce.
Podczas mojego pierwszego dnia w obozie Emppu nagrywał ostatnie partie gitary. Po dwumiesięcznym pobycie tutaj wrócił do domu. Ja wciąż odpoczywałam po długiej podróży i nie mogłam się nacieszyć pięknem tego miejsca. Obóz jest położony w głębi lasu. To niezwykle piękna okolica nad wielkim jeziorem. Zachwycające są zachody słońca. Gdy słońce się zniża, pojawiają się wszystkie kolory: fioletowy, żółty, biały, niebieski, różowy, pomarańczowy… Powoli nadchodzi jesień.
Drzewa zrzucają liście. To idealna pora na siedzenie wieczorami przy kominku. Mamy tu nawet zwierzątko. Towarzystwa dotrzymuje nam malutka myszka domowa.
W środę rano zaczęłam swoje nagrania. Rejestrowaliśmy po trzy piosenki dziennie. Na koniec zostały dwa utwory. Wszystko odbyło się w ciągu zaledwie czterech dni. Odkąd dostałam pierwsze instrumentalne demo od Tuomasa, wiedziałam, że ten album to będzie coś wyjątkowego. Tematy utworów są bardzo zróżnicowane i interesujące. Są w nich elementy, których nigdy wcześniej nie używaliśmy. Ale to wciąż Nightwish. Czasem widać też powrót do korzeni i do brzmienia z wcześniejszych albumów. Jeśli chodzi o mój wokal, to jest o wiele bardziej zróżnicowany i używam go w wielu różnych aspektach. Zupełnie inaczej jak na DDP. Teraz Tuomas zna już skalę i zakres mojego głosu.
Czasem grillujemy, chłopaki łowią ryby. Oglądałam „The Martyrs”. To dobry film, który polecił mi Tuomas. Nie mogłam po nim spać. Bałam się. Zakłócałam nocny spokój, bo budziłam się, wstawałam i wszędzie słyszałam jakieś dźwięki. Podczas tego tygodnia odwiedziło nas wielu przyjaciół. Zleciało nie wiadomo kiedy. Dobrze mi się pracowało mając ze sobą maleństwo. Synek był uroczy i niezwykle grzeczny przez cały czas. Dobrze się spisał!
Teraz czekam tylko na to, by usłyszeć jak brzmi album po nagraniu z orkiestrą i chórami. I jak w rzeczywistości nagrałam swój wokal. Ale to dopiero w przyszłym roku w marcu.
Dbajcie o siebie!Anette


Źródło: Nightwish.com | Tłumaczenie: Ania (rozdziały: 1, 2, 4, 5, 6), Maggie (rozdział 3)