Zapytaj Nightwish 2016: Troy Donockley

Zapytaj Nightwish to seria przygotowana przez oficjalne forum zespołu,  w której fani zadają pytania poszczególnym członkom zespołu. Poniżej znajdują się odpowiedzi na pytania skierowane do multiinstrumentalisty i trzeciego wokalisty, Troy’a Donockley’a.

 

Cóż za wspaniały pęczek pytań od równie wspaniałej gromadki ludzi! Wywiady z dziennikarzami potrafią być bardzo nużące. Ufam, że uda wam się mnie zaciekawić, a może nawet rozbawić do łez?

Serena:
Jeśli mógłbyś żyć w innej epoce, którą byś wybrał?

Chciałbym żyć w latach 80. albo 70. XX wieku, kiedy nie było smartfonów, a ludzie ze sobą rozmawiali zamiast wpatrywać się w czarne dziury ekranów swoich telefonów i przescrollowywać sobie życie. Siedzenie w pubach było wtedy o wiele przyjemniejsze, bez telewizorów w każdym rogu, na których leci wyłącznie piłka nożna albo horrory. No i oczywiście wszystkie najlepsze zespoły były wtedy w pełnym rozkwicie.

Ahasverus:
Wszyscy wiedzą, że jesteś multiinstrumentalistą. Jaki był pierwszy instrument, na którym nauczyłeś się grać? A na którym z nich najbardziej lubisz grać?

Moim pierwszym instrumentem była gitara, ale kocham je wszystkie.

Zaczynałeś w Nightwish jako muzyk sesyjny, a teraz stanowisz kluczową część ich brzmienia. Co sprawiło, że zostałeś w zespole?

Niemożliwym było po prostu odejść z Nightwish. Granie w zespole otwierało dla mnie zupełnie nowe perspektywy, a poza tym za dobrze się rozumiemy, żeby tak po prostu się rozstać.

Gdybyś mógł zagrać jakąś ze starych piosenek NW, której jeszcze nie grałeś, co by to było?

Ghost Love Score zaaranżowane na flażolet i banjo.

Masz jakieś sny, które ciągle do ciebie wracają?

Nie, prawie w ogóle nic mi się nie śni. Samo moje życie jest takim kalejdoskopem zdarzeń, że czasem trudno je odróżnić od snu.

Jaka była twoja pierwsza większa podróż, taka która wywarła na tobie duże wrażenie?

Pojechałem do Indii kiedy miałem 21 lat i to miało na mnie ogromny wpływ, delikatnie rzecz ujmując.

Twoja gra na gitarze w stylu Pink Floyd zupełnie niespodziewanie dodała niesamowitego klimatu ogólnemu brzmieniu Nightwish. To była twoja propozycja? Co inspiruje twoje solówki?

Dziękuję ci bardzo, Ahasverus. Cieszę się, że ci się podoba, postawię ci piwo następnym razem, kiedy się zobaczymy. Szczerze mówiąc, to brzmienie od zawsze tylko czekało, żeby się ujawnić. Zorientowałem się, że to, co było obecne w mojej grze przez lata, doskonale wpasuje się w atmosferę Nightwisha. Najpierw spróbowaliśmy, jak by to brzmiało w ‘Nemo’ i okazało się, że wznosi to ten utwór na zupełnie nowy, ognisty poziom. A jak to widać na przykładzie ‘Sahary’, otwiera również drzwi do niezliczonych nowych kierunków, w których mogą pójść nasze gitarowe partie w przyszłości. Im większa różnorodność kolorów w naszej palecie, tym bardziej barwny będzie obraz.

Powszechnie wiadomo, że uwielbiasz piosenkę ‘Wuthering Heights’, a to dość dziwny utwór. Jaka była twoja reakcja, kiedy usłyszałeś go po raz pierwszy?

Byłem w szoku! Wydało mi się wtedy, że ten utwór jest kosmiczny, nie z tej planety. I to pozostaje ciągle aktualne. Raz spotkałem Kate [Bush] za kulisami w Royal Festival Hall, ale nie było ze mnie żadnego pożytku, bo bredziłem tylko coś bez sensu, jak to zwykle bywa, kiedy spotykasz kogoś, kogo jesteś fanem. Pamiętam, że nogi miałem wtedy jak z waty.

Najlepszy prezent świąteczny, który kiedykolwiek dostałeś?

Wszystkie prezenty świąteczne, które dostałem, były super i nie jestem w stanie powiedzieć który z nich był najlepszy nie brzmiąc przy tym chłodno czy ckliwie.

Chciałbyś kiedyś skomponować piosenkę dla Nightwish?

Naturalnym jest, że angażuję się w proces twórczy, ale sądzę, że jeśli chodzi o komponowanie, Tuomas doskonale sobie radzi sam.

Masz świetne włosy. Jak o nie dbasz?

Dzięki, że zapytałeś, bo to coś, co traktuję naprawdę poważnie. Najpierw myję włosy tanim hotelowym szamponem, ale – i tu kryje się cały sekret – zanim wyschną Floor przeciąga mnie za nogi przez najbliższe krzaki, a potem wmasowuje mi w skórę głowy świeżo mielone ciasteczka z łyżeczką soli. Viola! Oto fryzura na Troya Donockleya. Próbujcie śmiało!

Symphoniker:
Chciałbyś się kiedyś ogolić na łyso?

Oczywiście, kto by nie chciał? Właściwie miałem w planach to zrobić na następną trasę – po prostu pojawić się na próbie świecąc łysiną. Zrobię wszystko, żeby tylko nie było nudno.

Zachciało ci się kiedyś siku w samym środku koncertu?  W samym środku piosenki?

Co dziwne, zawsze kiedy Emppu gra te swoje techniczne* dive-bombowe długie nuty pod koniec Last Ride of the Day, popuszczam w gacie.
*dive bombing – technika gry na gitarze, kiedy za pomocą wajchy wydobywa się długie dźwięki przechodzące z wysokiego tonu w niski. [przyp.tłum.]

Które zespoły są według ciebie przereklamowane, a które niedoceniane?

Coldplay jest zdecydowanie przereklamowany, a wiele dobrych zespołów niedocenianych.

Jaki był twój ulubiony program telewizyjny kiedy byleś dzieckiem?

Bill i Ben (eng. Bill i Ben, the Flowerpot Men) i Hotel Zacisze.

Jaki był twój ulubiony film, kiedy byłeś dzieckiem? A jaki jest ulubiony teraz?

‘Szczęki’. Widziałem ten film jakieś 6 razy w samym tylko tygodniu premiery. Jestem prawdziwym kinomanem, więc niemożliwym jest wybrać tylko jeden ulubiony film, ale w tym momencie chyba byłoby to ‘Zachowania Mordercy”.

Nagrywałeś partie do soundtracku do Robin Hooda. Spotkałeś wtedy Ridleya Scotta?

Tak! Bardzo miły człowiek, ale tu też dopadł mnie syndrom Kate Bush i dźwięk moich drżących kolan zagłuszyłby jakąkolwiek konwersację.

Twój ulubiony superbohater?

Troy Tempest z serialu Stingray.

Nagrywałeś również na najnowszym albumie Ayreon. Jakie wrażenia?

Arjen jest cudownym człowiekiem, więc wszystko odbywało się w bardzo pozytywnej atmosferze.

DarknessCrawler:
Jakie są twoje poglądy na temat religii?

Bez cytowania Karola Marksa, powiedziałbym, że doceniam i rozumiem potrzebę wiary w Boga, ale uważam, że powinniśmy zastanowić się i przeanalizować przyczyny, które sprawiają, że w ogóle taką potrzebę odczuwamy – przyczyny biologiczne, kulturalne, historyczne.

Znajoma jest ci filozofia Antona LaVeya?

Nie i nie będę go teraz googlował i udawał, że wiem co to za jeden. Później sobie o nim poczytam.

Jakiego rodzaju literaturę lubisz?

Głównie klasykę. Przestarzały język i niecodzienne wyrażenia sprawiają mi radość i przypominają, ile z tego języka straciliśmy przez lata. Kocham język i szczerze żałuję, że ten język powoli ginie w morzu bezsensownego wyolbrzymiania wszystkiego – weźmy tu słowo ‘wspaniały’: Wielki Kanion zdecydowanie jest wspaniały, ale Big Mac z podwójnym serem już zdecydowanie NIE JEST.

Jaka była pierwsza piosenka Nightwisha, jaką kiedykolwiek usłyszałeś? Co sobie wtedy pomyślałeś o tej muzyce?

‘Dark Chest of Wonders’. Bardzo podobał mi się tytuł i intrygował mnie romantyczny klimat tego utworu. I mniej więcej z tego samego powodu nadal należy do moich faworytów.

Stargazer:
Jak byś zagregował, gdyby odkryto życie na innej planecie?

Tak jak ty – otworzyłbym butelkę dobrego wina i tańczyłbym na ulicy w samej bieliźnie posyłając buziaki w powietrze. Parafrazując “Piosenkę o Wszechświecie” Monty Pythona – Mam nadzieję, że gdzieś w kosmosie jest jakaś inteligencja, bo całą głupotę już mamy na Ziemi.

Ghosthell:
Możemy się spodziewać, że będziesz eksperymentował z nowymi brzmieniami i instrumentami na swoim nowym albumie?

Oczywiście. Mam do dyspozycji dużo instrumentów w mojej kolekcji, więc mógłbym ich właściwie użyć…

W jakim miejscu na świecie najbardziej lubisz grać koncerty i dlaczego?

Oj, naprawdę nie umiem powiedzieć… Kocham grać wszędzie, gdziekolwiek nas wiatr zawieje. Serio.

Który dokument Richarda Dawkinsa lubisz najbardziej? Czy byłbyś w stanie polecić mi coś podobnego do nich?

Cały pakiet jego DVD jest świetny. Czytałeś “Świat nawiedzany przez demony” Carla Sagana? Nie?? Dlaczego nie??

Jaki jest pogląd zespołu na piosenki takie jak “Gethsemane”, “The Poet and the Pendulum” czy “The Carpenter”, które w oczywisty dośc sposób odnoszą się do Jezusa Chrystusa?

To wszystko jest metaforyczne, mój drogi.

Jaki jest twój ulubiony serial, książka i gra?

Trudne pytanie… Cały czas mi się zmienia.

Some Dude:
Zastanawiam się w którym momencie – przy jakiejś konkretnej okazji czy anegdocie, które sobie przypominasz – zdałeś sobie sprawę, że to nie jest zwykły koncert? I kiedy i co sprawiło, że poczułeś się jak członek zespołu, a nie tylko szczęściarz, któremu się zdarzyło zagrać z nimi naprawdę dobry koncert?

Dziękuję za miłe powitanie! Odpowiem na twoje pytania jak na jedno, bo są bardzo do siebie podobne. Zespół szybko mnie przyciągnął. To jest taka niewidzialna siła, z jaką przyciągają się podobnie myślące umysły. Wszystko, każdy element, a szczególnie niespotykanie odważna i żądna przygody muzyczna obojętność na oczekiwania przemysłu muzycznego niesamowicie mi zaimponowała. Wydaje mi się, że moja wrodzona niefrasobliwość też wpasowuje się w ducha Nightwisha.

Hunebedbouwer:
Jak brzmiało najdziwniejsze pytanie kiedykolwiek zadane ci przez fanów czy dziennikarzy?

Zobacz sobie wspaniałe pytanie, które mi zadał Symphoniker!

Granie której piosenki Nightwisha sprawia ci największą radość z muzycznego punktu widzenia?

Aktualnie Sahara. Genialna atmosfera, jest ostro, szaleńczo i w ogóle.

Whitelagoon:
Chciałbyś zaśpiewać partie Tuomasa w piosenkach z Angels Falls First?

Aaaaa! Whitelagoon jest jasnowidzem!

Acornshield:
Kto cię inspiruje?

Szlachetni ludzie. Uczciwi ludzie. Ludzie nieustraszeni i kochani.

Który moment w twoim życiu był tym przełomowym?

Kiedy zostałem wyciągnięty ku mojemu przerażeniu i zachwytowi jednocześnie z łona mojej wspaniałej matki na ten wirujący, magiczny świat.

Thecrespo:
Jak zareagowałeś kiedy zostałeś poproszony o zagranie na flecie i dudach w zespole metalowym? Jak sobie z tym dałeś radę?

Moja odpowiedź na pytanie od Some_Dude odpowiada też i na to…

Winterheart:
Pamiętam jak przez mgłę, że lata temu ćwiczyłeś jakąś magiczną sztuczkę, która miała coś wspólnego z chodzeniem po wodzie. Opanowałeś ją w końcu?

W pewnym sensie tak, ale niszczyłem za dużo marynarek, kiedy przypadkiem wpadałem do zarośniętych sadzawek, więc musiałem przestać.

Dlaczego wziąłeś udział w kampanii ‘Openly Secular”?

To jest coś, co warto popierać. Choćby po to, by zachęcić ludzi do myślenia, do zastanawiania się, pokazać im, że mają wolnośc wyboru także w tej kwestii. Byłem bardzo zadowolony z naszego nagrania, które poparł nawet nasz przyjaciel, sam Richard Dawkins we własnej osobie! Zauważyłeś, że powiedziałem o nim ‘przyjaciel’? Ha ha.

Baki:
Twoja opinia na temat Brexitu?

Trójgłowa wiewiórka jest super!
Err, na temat Brexitu, powiadasz? Hmm, uważam, że ważne jest, żeby Europa zdała sobie sprawę, że NIE JEST polityczną jednością. Jest kontynentem, którego skądinąd UK jest częścią i zawsze tą częścią będzie. Wielka Brytania jest wierna demokracji i wydaje mi się, że to było głównym problemem. Wielu ludzi widzi UE jako ustrój antydemokratyczny. Unia Europejska była wielką i piękną ideą, która niestety zaczyna upadać i osobiście nie widzę jej przyszłości. Unia jest zbyt skostniała i otyła. Tak czy inaczej, ja głosowałem za opuszczeniem Układu Słonecznego…

Ronssbooo:
Jest jakiś instrument, na którym chciałbyś się nauczyć grać?

Na zbyt wielu, nie podjudzajcie mnie jeszcze…

Morwen:
Jeśli nie byłbyś muzykiem, to kim byś był?

Piekarzem. Zawsze piekę nam chleb i nawet mam specjalistyczną szafę do odkładania ciasta, żeby wyrosło, co mnie niesamowicie jara. Podchodzę do tego bardzo poważnie i bez końca mogę rozprawiać o szczepach drożdży czy o wadach i zaletach żaren. Fascynujące, nie uważacie?

Chciałbyś mieszkać w Finlandii?

Spędzam tu tyle czasu, że praktycznie już tu mieszkam.

Masz w planach kolejny solowy album?

Tak! Zacząłem już prace nad nim i zamierzam nagrywać podczas naszego roku przerwy w Nightwish (2017).

Najbardziej skomplikowana piosenka Nightwisha do zagrania na żywo to:

Greatest Show on Earth (pełna wersja)

E.F.M.B.:
Próbowałeś kiedyś wprowadzić jakieś instrumenty do brzmienia zespołu, ale się nie przyjęły albo nie pasowały do ogólnego konceptu? Jeśli tak, to jakie i dlaczego nie pasowały?

Co dziwne, jeszcze się to nie zdarzyło. Zobaczymy z GLS granym na banjo…

Sleepwalker:
Jeśli mógłbyś przez jeden dzień być jakimś zwierzęciem (innym niż zwierzę zwane człowiekiem, którym już jesteś), to którym byś był?

Wspaniałe pytanie! Chyba zostałbym owocożernym nietoperzem (po polsku ‘fruit bats’ to ogólna nazwa rodziny Rudawkowatych [przyp.tłum.]). Wisiałbym do góry nogami całe dnie i robiłbym sobie przerwę tylko na latanie po okolicy i szukanie owoców. W sumie przypomina to trochę życie w trasie…

Ile zestawów uilleann pipes i ile fujarek i fletów posiadasz?

Mam tylko jedne dudy, bo są rzadkie i naprawdę jedyne w swoim rodzaju. A fletów i fujarek mam 28. W różnych rozmiarach.

Wziąłeś kiedyś niewłaściwy flet i zorientowałeś się dopiero po tym jak zaczęliście grać?

Tak! Właściwie to ostatnio. Wziąłem flet w tonacji ‘C’ zamiast w ‘Bb’ i w rezultacie z Islandera wyszedł prawdziwy awangardowy jazz.

Próbowałeś przyczepić mikrofon na zewnątrz dud (np. za pomocą klipsa do przebierki)? Nie sądzisz, że sprawiłoby to, że dźwięk byłby bardziej żywy i naturalny niż ten wyłapywany przez wewnętrzny mikrofon?

Tak i to nie działa, ponieważ dudy są instrumentem, który wydaje dźwięk z wielu swoich części – to raz. A dwa to, że w ten sposób nie byłbym w stanie przebić się przez dźwięk zespołu. Między innymi dlatego zawsze nagrywam wszystkie partie dud akustycznie.

TheyCrownedTheSun:
Wiem, że jesteś człowiekiem niewierzącym. Zdarzyło ci się kiedyś coś, czego nie potrafiłeś racjonalnie wytłumaczyć?

Oczywiście, kilka razy. Moja ulubiona sytuacja to kiedy szedłem przez park i nagle usłyszałem moją siostrę bardzo głośno i wyraźnie mówiącą moje imię. Odwróciłem się, ale nikogo nie było. Dopiero po chwili zobaczyłem ją w oddali, stała i machała do mnie.

Uważasz, że jest jakiś sposób, żeby pogodzić naukę z religią czy duchowością tworząc coś w stylu ‘świeckiej duchowości’ tak jak opisał to Sam Harris w swojej książce ‘Przebudzenie’?

Nie umiem sobie wyobrazić nic bardziej duchowego niż odkrycia naukowe, więc chyba tak.

Masz jakieś doświadczenia związane z medytacją?

Bawiłem się tym jak miałem paręnaście lat kiedy próbowałem szukać znaczenia we wszystkich wielkich i starych ideach. Szybko jednak zrozumiałem, że prowadzę tutaj grę z samym sobą, nie odkrywając ani nie udowadniając przy tym niczego, a która prowadzi tylko do jeszcze bardziej rozpraszających i zwodniczych złudzeń.

Spirit of Whiterun:
Masz jakieś zabawne lub godne zapamiętania wspomnienia związane z pracą z Adrianem Endmondsonem?

Jestem z nim umówiony w następnym sezonie festiwalowym, bo dobrze się razem bawimy i spędzamy razem wesoło czas. Śmieszne historie? Niezliczone ilości! On nie znosi idiotów (ja na szczęście nie mam z tym problemu) i zawsze wchodzi z nimi w dyskusje i potem wyprasza ich z różnych miejsc. Patrzenie na to zawsze mnie rozśmiesza.

Rozważałeś kiedyś zaśpiewanie męskich partii wokalnych na ‘Once Upon a Troubadour”?

Ja na wokalu w starych piosenkach Nightwisha? To nie jest tak nieprawdopodobne jak się może wydawać. Właściwie…

Myrow:
Co zwykle robisz za sceną, kiedy gracie piosenkę, która nie zawiera twoich partii?

Kolejne świetne pytanie! Zwykle oglądam widownię i upajam się w zachwycie atmosferą chwili. Mamy taki zwyczaj z Anttim, który zajmuje się mną i Emppu – przed GLS albo PATP otwiera dla mnie fajne, zimne piwo. Potem kolejne przed LROTD. Zabawia mnie też czasem swoim genialnym tańcem.

Tutu:
Gorące pozdrowienia dla Węgierskich fanów. Rozkoszna gromadka!
Najzabawniejszy moment, którego nigdy nie zapomnisz?

Cóz, jak zwykle jest tego za dużo, a wiele jest zbyt osobistych, żeby się nimi dzielić, ale chyba mam jeden – ten, kiedy razem z Tuomasem w Peru próbowalismy złapać ustami zapalone cygara wyrzucane w powietrze za pomocą rączki od widelca, a nasi bardzo już wtedy pijani znajomi nam kibicowali. To było całkiem zabawne.

Najgorsze jedzenie, jakie w życiu jadłeś?

Pizza w Niemczech – czerwona farba i kocie rzygi na myjce do twarzy.

Jest jakaś domowa czynnośc, której szczególnie nie lubisz wykonywać? A może jakieś specjalnie lubisz?

Nie lubię zmywać naczyń, ale odkurzać już lubię.

Istnieje miejsce, w którym nigdy nie grałeś, a chciałbyś? Np. szczyt wzgórza, kościół, dolina)?

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna byłaby super. Albo browar Jennings w Cumbrii.

Masz jakiś szczególny, ważny dla siebie przedmiot?

Talię kart do gry.

Ulubiony mebel?

Pytanie geniusz! Zdecydowanie abażury.

Jak się czujesz kiedy siedzisz sam po koncercie? Czy każdy koncert robi na tobie wrażenie?

Tak. Niemożliwym jest tak po prostu się wyłączyć po tym wyrzucie adrenaliny, jakim jest koncert. Czasem ciężko jest nawet zasnąć, kiedy bombardują cię wspomnienia tego niesamowitego przeżycia. Jedyna nadzieja w relaksacji i ciszy.

Jaka sytuacja jest w stanie doprowadzić cię do płaczu?

Cebula. I siedzenie w restauracji ze zła muzyką w tle.

Czy uważasz któregoś z bohaterów narodowych twojego kraju za swojego idola?

Jest ich bardzo wielu. Miałem to szczęście, że dorastałem na małej wyspie z bardzo bogatą historią. Jednak gdybym musiał wybrać, to chyba wskazałbym Charlesa Darwina albo może kompozytora Ralpha Vaughana Williamsa (którzy są, skądinąd, spokrewnieni ze sobą)

O co byś nas zapytał?

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego właśnie wy i ogólnie większość fanów Nightwish na całym świecie, jesteście tacy grzeczni, entuzjastyczni, zaangażowani i mili?

Christermo:
Wyobraź sobie, że Tuomasowi nagle odbija i to na tyle, że zaczyna pisać jakieś bezsensowne bzdury. Próbowałbyś wykorzystać sytuację i przejąć kontrolę nad zespołem czy po prostu uciekłbyś jak najdalej od niego?

Dziękuję za bardzo miły komplement! Co do pytania, skądinąd wspaniałego i niecodziennego – w zasadzie to raz próbowałem przejąć kontrolę. Opowiem wam jak to wyglądało – otóż był rok 1892, Tuomas zaprezentował nam właśnie nową piosenkę pod tytułem ‘Bongo Bongo, Hey! Hey!”. Miała dość charakterystycznie Hawajskie brzmienie, była tam hawajska gitara (steel guitar) i saksofon barytonowy i czułem, że to zmierza w bardzo złym kierunku. Kiedy mu o tym powiedziałem, wpadł w dziki gniew i zażądał, żebyśmy wszyscy od teraz ubierali spódniczki z trawy i hawajskie koszule na wszystkie pozostałe koncerty na tej trasie. Wtedy uznałem, że nie ma wyjścia i muszę podjąć jakieś działania. Niestety kiedy próbowałem rozpocząć bunt i obwołać siebie Królem Zespołu, Tuomas wprowadził w życie swój genialny plan, który obejmował 5 butelek dobrego starego wina w znakomitej restauracji. Po tym wszystkim oczywiste było, że podjęcie jakichkolwiek działań było absolutnie niemożliwe. Ot i cała historia. A piosenka znajdzie się na następnym albumie.

Greateye:
Lubisz Salmiakki?

KOCHAM Salmiakki i nawracam na nie wielu ludzi w Wielkiej Brytanii. Wielu już przeszło na ciemną stronę.

Słuchasz death metalu?

Lubię death metal, ale nie potrafię go słuchać.

Czemu nie zafarbujesz się na czerwono? Jak Tuomas w 2002?

Wspaniały pomysł! Cóż, mój naturalny kolor włosów to czerwonawy rudy, ale farbuję je na siwo z szacunku dla moich idoli – Whitmana, Marka Twaina, Beethovena, Vaughana Williamsa, etc.

Czy twój wiek wpływa na twoją grę i samopoczucie na trasie?

Tak naprawdę to nie czuję tego. Oczywiście, wiadomo, że z wiekiem cała machina spowalnia troszeczkę, jak wszystko na tym świecie, ale cytując moją przyjaciółkę Maddy Prior (Najwyższą Kapłankę Brytyjskiej Muzyki Folkowej) – “Piękne zabawy w chmurach, piruety i taniec, czysta przyjemność i radość. Upaść w powietrze, beztrosko, wesoło w nim latając. Spadam, nurkuję, pod niebo się wzbijam i pętle kręcę wciąż”. Tyle mam do powiedzenia na temat wieku.

W odcinku 21 EFMB pod tytułem “Troy” na początku grasz jakąś melodię. To ‘Beauty and the Beast” Nightwisha czy po prostu coś ćwiczyłeś?

Oj, naprawdę nie pamiętam.

Czemu nie komponujesz w Nightwish? Co sądzisz o swojej kreatywności podczas pisania muzyki?

Jestem bardzo poważnym kompozytorem. To coś, czemu się całkowicie poświęcam i jednocześnie czuję nieodpartą wewnętrzną potrzebę, by to robić, więc nie mogę się doczekać nadchodzącej przerwy, kiedy będę miał trochę wolnego czasu. Wspólne pisanie piosenek również sprawia mi wiele radości. Jeszcze tego nie robiłem w Nightwish i póki co nie spieszy mi się. Bardzo się cieszę, że mogę przyczynić się do wybierania kierunku, w którym idzie Nightwish, podrzucać pomysły i brzmienia, ale co do kompozycji, to Tuomas świetnie sobie radzi sam i nie chciałbym tego zmieniać. Działało to świetnie przez 20 lat, czyż nie?

5 twoich największych guilty pleasures? Muzyka, filmy, zwyczaje?

Tak jak ty swojej płci – nie ujawniam.

Jak sobie radzisz z porannym kacem? Może podzielisz się jakimiś tajnymi sposobami?

To jedna z nielicznych sfer mojego życia, gdzie wiek jednak ma znaczny wpływ. Żadnych tajnych sposobów ani dobrych rad poza jedną – trochę wyhamować z zabawą. Ale nie słuchaj mnie, bo niby dlaczego miałbym ci sugerować tak nudne i zwodnicze rozwiązanie?

Czy na ten moment masz dość koncertowania i bycia w trasie? Po prawie półtora roku w ciągłym ruchu?

Nie, to zawsze ma swój urok.

Czujesz się jak metal? Metalowiec?

Jak to ładnie ujęli moi przyjaciele metalowcy z cudownego zespołu Battle Beast – “Jestem twardzielem, metalowcem, mam serce ze stali i nie boję się śmierci!”. Napisali tę piosenkę specjalnie o mnie.

Czemu nie wykonujesz swoich magicznych sztuczek na scenie? Mógłbyś np. przeciąć Tuomasa na pół, jak w filmie Imaginaerum.

Uważajcie, bo jeszcze to zrobię!

Czemu zawsze masz długie paznokcie?

Żeby stukały kiedy gram na pianinie.

Klarajelinkova:
Jaką firmę fletów i fujarek polecasz?

Wszystkie moje piszczałki zostały wykonane przez Bernarda Overtona, wynalazcę instrumentu, który znamy jako low whistle. Niestety po śmierci Bernarda jego instrumenty stały się bardzo rzadkie. Mogę ci polecić Tony’ego Dixona, producenta low whistle. Jeśli chodzi o flażolet, to najlepsze robi Chris Backhouse z firmy CB Whistles. Używam jego flażoletu ‘Elan’ w tonacji C i sprawdza się świetnie. Jak widzisz, został nazwany na cześc pewnej piosenki…

Llugosi:
 Cześć Troy! Miałem przyjemność widzieć was na koncercie w Tampa na Florydzie w tym roku i muszę powiedzieć, że ten koncert był niesamowity. Zdaję sobie sprawę, że wyjazd w trasę rozdziela was od waszych rodzin, ludzi na których wam zależy, przyjaciół i dlatego szczególnie doceniam fakt, że do nas przyjeżdżacie. Jako fan jestem wam wdzięczny za to, co robicie – mimo, że znacie dobrze trudy trasy, nadal jeździcie po całym świecie i za to wam dziękuję. Każdy koncert to wspaniała celebracja życia, nauki i ewolucji przy akompaniamencie fantastycznej muzyki.
 Jeśli mogę, chciałbym cię zapytać o twoje poglądy na świat. Jako pisarz często dostaję maile od czytelników, którzy mają problem ze zrozumieniem idei ewolucji, fizyki i ogólnie świeckości jako takiej i w efekcie większość tych maili ma negatywny wydźwięk. Zwykle stosuję metodologię Voltaire’a, żeby sobie z nimi radzić – “siedzę w najmniejszym pokoju w całym domu, twój list leży przede mną, ale zaraz już będzie za mną”. Ale raz na jakiś czas dostaję taki list, którego nie mogę zlekceważyć i czuję potrzebę na niego odpowiedzieć nawet jeśli rozsądek podpowiada mi, abym go zostawił w spokoju.
 Jako osoba niewierząca, kiedy patrzysz na nasz świat z całym jego naturalnym pięknem i niestety dużą ilością ludzkiej ignorancji, czy patrzysz w przyszłość z optymizmem? Jak myślisz, jaka będzie przyszłość ludzkości?
Jeszcze raz dziękuję za to, że przyjechaliście do Tampa i chciałbym, żebyście wiedzieli, że wasza praca jest tu doceniana i szanowana.
Z poważaniem,
Las L

Ten temat jest chyba zbyt rozległy na jedną krótką odpowiedź (może pogadalibyśmy o tym na plaży na Florydzie przy pinacoladzie?), ale postaram się ująć to krótko, bo podejrzewam, że twoje spojrzenie na świat jest mniej więcej podobne. Bardzo optymistycznie podchodzę do przyszłości. Historia pokazuje że każde pokolenie czy era jest naznaczone przemocą i strachem, który ją niszczy. Jednak nasza ewolucja jako społeczeństwa mimo wszystko zawsze postępowała naprzód. Piękno nauki polega na tym, że stanowi ona zmierzch irracjonalności i ignorancji i triumf nas jako ludzi. Technologia jest jednocześnie chaotycznym i pięknym zjawiskiem. Jako gatunek rodzimy się z silną chęcią przetrwania, więc tak, spodziewam się wspaniałej przyszłości.

Spectre:
Cześć Spectre, jesteś bardzo miły.
Są jakieś szanse, że zobaczymy cię w przyszłości jako drugiego gitarzystę Nightwish?

Jestem naprawdę mile zaskoczony waszą reakcją na moje poczynania z gitarą, szczególnie, że nikt nie uważa, że próbuję w jakiś sposób wygryźć Emppu. I dobrze, bo nie próbuję ani nie zamierzam! Moja gitara to tylko kolejny ‘głos’ w naszym i tak dość już szerokim instrumentarium i zgadza się – będzie jej więcej w przyszłości. Będziemy grać soczyste duety z naszym Wielkim Emppu, jednym z najbardziej niedocenianych gitarzystów na świecie.

Czy na trasie EFMB pisałeś jakieś piosenki na swoją solową płytę?

Chciałem, ale nie umiałem się zmotywować. Moje dobre chęci zostały gdzieś na tych wszystkich lotniskach i za kulisami koncertów.

Usłyszymy was kiedyś z Floor grających na fletach w duecie?

Podsunąłeś mi niezły pomysł… popracuję nad tym!

Czy to prawda, że wyleczyłeś Tuomasa hipnozą z tremy scenicznej?

Gdzie usłyszałeś coś takiego??!! Ale w sumie to prawda, chociaż bardziej niż ‘wyleczyłeś’ wolałbym użyć sformułowania ‘pomogłem oczyścić umysł’. Uczyłem się o hipnozie i uważam, że jest ona fascynująca i bardzo podnosi samoświadomość. Na mnie i Tuomasa działa doskonale.

Hustedryan:
Jaki album przesłuchałeś najwięcej razy?

Chyba ‘Wish You Were Here’ Pink Floyd, głównie dlatego, że nie pamiętam czasów, kiedy go nie znałem. Słuchałem go w samolocie do Polski w zeszłym tygodniu. Kiedy odkryłem ‘Dark Side [of the Moon]’ miałem jakieś 11 czy 12 lat i namieszał on nieco wtedy w moim malutkim mózgu, ale kiedy usłyszałem wyrafinowaną, melancholijną gitarę na pięknym klimatycznym tle w intro do ‘Shine on you Crazy Diamond’ – to zmieniło wszystko, co do tej pory znałem.


Źródło: Nightwish Forum | Tłumaczenie: Sami