Wywiad z Tuomasem [20.09.07]

Nightwish to obecnie największy muzyczny produkt eksportowy w Finlandii konkurujący z Lordi. Status tej sprawy jest nie do końca rozstrzygnięty, ponieważ wszystkie oczy są teraz zwrócone na Nightwish. Nowy album Dark Passion Play będzie wydany w przyszłym tygodniu, a trasa koncertowa startuje w październiku. Nawet najmniejsze dzienniki śledzą poczynania zespołu. Jednak największym pytaniem jest: czyją moc przekazuje album? Wokalistki czy kompozytora?

Skupmy się na najważniejszej osobie Nightwish: bez Tuomasa Holopainena nie mielibyśmy Nightwish ani nic o czym moglibyśmy pogadać. Gdzie indziej większość fińskich mediów mówi o nowym albumie, o nowej wokalistce, o oczekiwaniach i zmianie zespołu, ale my chcemy poznać tego człowieka od innej strony. Kiedy pierwszy raz zobaczyliśmy Tuomasa, miał uśmiech starego żeglarza i przeszywające spojrzenie – potem, będąc w zaskakująco dobrym nastroju, Tuomas zmienił się w wyjątkową osobę. I wtedy ten nieśmiały chłopak, marzenie każdej gotyckiej dziewczyny, powiedział w swym spokojnym dialekcie o jego ulubionych drinkach i o kobiecie z jego marzeń.

Hej, jak tak tam?

Nic specjalnego. Po prostu się jeszcze nie obudziłem, ale to minie.

Czy wczoraj stało się coś niezwykłego?

Nie bardzo. Mieliśmy wczoraj próbę z zespołem. Prawdę mówiąc poszedłem do łóżka o 10.

Więc jak zespół? Gotowy do wydania płyty i rozpoczęcia trasy?

Więc, wszystko idzie dość gładko. Myślę, że wszyscy jesteśmy dość podekscytowani, a nawet przerażeni nadchodzącymi koncertami i tym, jak one pójdą. Anette naprawdę dobrze radzi sobie na próbach. Zespół wciąż jest niegotowy, ale my wciąż mamy czas (śmiech).

Utwór Eva z nowego albumu porusza mną najbardziej. Co mógłbyś nam opowiedzieć o tej pieśni?

Zawsze pisałem utwory o dzieciństwie, niewinności i dziecięcym szczęściu, więc tym razem zdecydowałem się napisać coś o drugiej stronie młodości. To nie jest historia prawdziwej Evy, ona jest tylko dziewczynką, która jest nękana w szkole. Jest najbardziej szczerą, perfekcyjną istotą, jaką w ogóle możesz sobie wyobrazić, kimś, kto chodzi do szkoły każdego dnia nie wiedząc co przyniesie dzień. Krótka smutna opowieść.

Ale nie masz związanych z tym doświadczeń?

Nie, ale widzę co się dzieje. Nigdy nie byłem nękany, że tak powiem.

Porozmawiajmy trochę więcej o dzieciństwie. Zawsze mówiłeś, jakie to twoje dzieciństwo było idealne, żyłeś i dorastałeś na wsi. Ale z drugiej strony, nie jest ważne dla dziecka dorastać w bardziej społecznym środowisku, z innymi dziećmi?

Oczywiście, to też jest ważne. W moich okolicach miałem ten rodzaj otoczenia. Miałem dużo przyjaciół w szkole kiedy byłem mały.

Powiedziałeś również, że nie lubisz wyjaśniać znaczeń w piosenkach i albumach, ale pomiędzy nowymi utworami są wysłane bardzo wyraźne wiadomości, np. Bye Bye Beautiful

Możesz tak o nich powiedzieć, ale ja nie chcę tego wyjaśniać słowo po słowie. To, że Bye Bye Beautiful mówi o Tarji, nie jest żadnym sekretem. To takie nasze pożegnanie dla niej. Nie wiem, skąd się wziął tytuł. Po prostu przyszedł. Ten utwór jest w dobrym duchu. Mógłbym go nazwać Bye Bye Ugly, ale to by brzmiało dość obraźliwie, prawda? (śmiech)

Na końcu starszego Ever Dream jest wzmianka, że to opowiada o twoich dwóch snach, jeden z nich się spełnił. Co z tym drugim?

Nigdy (śmiech) nie…

Czy to prawda, że masz zamiar ponownie nagrać Angels Fall First z Anette?

Nie. To tylko plotka. Nie zamierzamy ponownie nagrywać starych albumów, to na pewno. Być może nagramy wersje live niektórych starszych utworów w charakterze bonusów, ale na pewno nie w studio.

Jaki jest następny singiel i wideo?

Bye Bye Beautiful. To jest dość zaskakujące, coś, czego nigdy nie spodziewałbyś się zobaczyć w teledysku Nightwish. To raczej szokuje, każdy kto to zobaczy, pomyśli „co do to jest, do jasnej cholery”. I wiesz, myślę, że to dość ironiczne. Z jednej strony to nawet zabawne, z drugiej to raczej nie będzie moje ulubione wideo.

Jaki miałeś stan umysłu, kiedy komponowałeś nowy album?

Więc zawzięty, bardzo smutny, mroczny.

Udało ci się to przetrwać?

Tak!!! (bardzo szczęśliwy) Jest to aktualnie zabawna rzecz, ponieważ każda piosenka z albumu była komponowana w 2005 roku i na początku 2006. Wtedy widziałem pewne rzeczy inaczej. Teraz czuję się naprawdę dziwnie ćwicząc utwory takie jak The Poet and the Pendulum czy Bye Bye Beautiful, ponieważ nie umiem tego znowu poczuć tak samo. Teraz słucham tego jak outsider. Ale choć uczucia się zmieniły od tego czasu, wciąż możemy grać te piosenki.

Dużo rzeczy się wydarzyło podczas zeszłego roku. Duże zmiany. Czy czujesz, że rozwinąłeś się jako osoba i jako muzyk w tym procesie?

Prawdę mówiąc, zmiany zaszły niewielkie. Dusza muzyka, moja osoba niewiele się zmieniły. Może stałem się bardziej cyniczny, mogę śmiać się z różnych rzeczy i mnie to łatwo nie obrazi. Szum mediów w 2005 roku dużo mnie w tym nauczył. Być może stałem się bardziej tolerancyjny i nie biorę zbyt wielu rzeczy do siebie. Jednak nieśmiałość i poczucie godności wciąż we mnie egzystuje. Możliwe, że wierzę we mnie nieco więcej, ale tylko trochę.

Następnie, do czego jeszcze tęsknisz w swoim życiu?

Powiedzmy, do równowagi (długa przerwa). Czuje jakby rzeczy unosiły się i opadały we mnie, ale myślę, że w końcu się wyrównają. Albo mógłbym sobie wybaczyć to, że nie jestem idealny we wszystkich sprawach. Jestem także bardzo niecierpliwy, więc cierpliwość jest cnotą, którą chciałbym posiadać. Bo wszystko musi stać się tu i teraz, jak z małymi dziećmi, więc…

Jak czujesz się na scenie, podczas wykonywania utworów?

Na scenie czujesz się tak, jakbyś był w swoim własnym mikro kosmosie. Ty tam naprawdę żyjesz tymi piosenkami, nie tylko je grasz, wsiąkasz w nie. Żyjesz w zupełnie innym świecie. Tak naprawdę o tym nie myślisz. Lubię grać z zamkniętymi oczami, bo kiedy patrzę na widownię czuję się sztywny jak cholera. Oczywiście, to zależy gdzie grasz i jak się czujesz. Czasami występ jest twoją dwugodzinną ucieczką do twojego własnego małego świata, w najlepszym wydaniu z ogromnym wzajemnym orgazmem między zespołem a publicznością.

Co doceniasz bardziej: proces czy rezultat?

Zdecydowanie proces. To jest rzecz którą pamiętasz. Robiliśmy ten album przez 10 miesięcy w studio. Ty tylko czekasz na dzień, kiedy skończysz pakiet I taśma jest w twoich rękach. To uczucie ulgi zawsze kiedy to się dzieje, “nareszcie gotowe”. Ale później jest depresja. „To już koniec?” – zatem podróż jest zawsze bardziej opłacalna niż przybycie. O tym trzeba pamiętać.

Jak już mówimy o albumach, jakie jest najlepsze i najgorsze uczucie kiedy nagrywałeś tą płytę?

Hmm… Właściwie to był najprostszy album ze wszystkich. Mam na myśli to, że tu nie było „duchowego korka” w żadnej części ,dobrze się dopełnialiśmy, każdy był pewny siebie. Więc nawet, chociaż było to duże przedsięwzięcie, to ten był najłatwiejszy. Mieliśmy też dużo zabawy w studiu. Nie moge przypomnieć sobie czegoś złego…Może fakt że to zajęło tak dużo czasu. Więc najgorszą częścią było to, że musiałem męczyć się z tymi dwiema piosenkami dwa lata. Myślałem o nich każdego dnia, w każdym momencie. Kiedy w końcu dostałem pierwszą taśmę w moje ręce, nie mogłem stworzyć niczego, od czasu pierwszego razu kiedy jej wysłuchałem. Potem nie mogłem słuchać tego albumu przez tygodnie. To zajęło trochę czasu, ale teraz mogę go słuchać i czuć się dobrze.

Gdzie byś chciał się wybrać na wakacje po próbach w studio?

Miałem tydzień wolnego parę tygodni temu. W końcu mam czas by przeprowadzić się do nowego domu

Jak to jest?

Jest świetnie (śmiech). To pierwsza rezydencja którą miałem. To naprawdę fantastyczne mieć coś na własność. Nie często jestem zachęcany do wzięcia wolnego. Jako muzyk nigdy nie jestem w pracy i nigdy nie jestem na wakacjach. Granica między nimi jest bardzo krucha.

To teraz coś totalnie innego. Wybierz parę z nich, te, co znaczą coś dla ciebie. Następnie powiedz nam co one oznaczają?
Tam była: maska, dwie figurki karłów, figurka Pięknej i Bestii, 5 Euro, płyta Oceanborn, kompas, mała butelka whiskey, skórzany bicz, torebka herbaty, czarno-biała fotografia, igła i klucz w koszu.

Cóż, ta dwójka (figurki krasnoludków) natychmiast wpadła mi w oko, ponieważ moja matka nazywa mnie swoim własnym, małym domowym elfem. No więc zawsze kiedy wracam skądś do domu, znajduję w pokoju kartkę o treści: „witaj w domu, mój mały domowy elfie”. Myślę, że to całkiem urocze. Kocham ją, jest wspaniała! Uwielbiam tego typu statuetki elfów i postaci fantasy.

Ten elf jest kucharzem, a drugi dba o siebie.

Ach tak. Lubię gotować i jeść. Chociaż nie dbam zbytnio o siebie.Od czasu do czasu lubię zafarbować włosy i nałożyć na nie proszek antymonowy, ale to dużo.
Następna rzecz to definitywnie butelka whiskey. Widzisz, jeśli chodzi o alkohol, whiskey jest moim ulubionym napojem!

Jaki rodzaj whiskey?

Szkocka, słodka whiskey. Ballantine to zmiksowana whiskey, co jest nawet w porządku, ale ja wolę Laphroaig, Lagavulin I Ardbeg. Wszystko co ma taki dymny posmak. To jest najlepsze.

Pijesz czystą?

Oczywiście! Zero lodu, zero coli. Jeżeli chciałbyś whiskey z colą, powinieneś sprobować Bourbona, jak Jack Daniels czy Jim Beam. Ale nigdy nie mieszaj coli ze słodką whiskey, to bluźnierstwo!

Co się z tobą dzieje gdy pijesz?

Jestem pijany! (śmieje się) staje się trochę bardziej gadatliwy, może troszkę bardziej społeczny i troszkę bardziej tolerancyjny, ale nigdy agresywny. Nie lubię tego. Wystarczy gadatliwy.

Masz jakieś zabawne pijackie wspomnienia?

Oczywiście, kto nie ma! (śmiech) Czasami, gdy się upijesz z chłopakami, kończysz będąc nagi, czasami nawet publiczne. To dość kłopotliwe, ponieważ później nie wiesz, gdzie są twoje ubrania…

Chociaż to się zdarza wszystkim?

Dokładnie! Co więcej tutaj mamy? To (kompas) przypomina mi wędrówki, co jest moim ulubionym spędzaniem czasu. Czuję się dość źle, ponieważ nie miałem zbyt wiele czasu na wędrówki tej jesieni… A to zawsze dodawało mi trochę życia. Taki rodzaj psychicznego i duchowego oczyszczenia. W tym roku nie miałem czasu, więc nie wiem jak dalej sobie będę radził

Gdzie zazwyczaj chodzisz wędrować?

Do Laponii, Finlandia. Kuusamo, Karhukierros. Byłem prawie wszędzie we Finlandii. Zazwyczaj chodzę do lasu na pięć dni w tygodniu, 5-6 nocy i 50-80 kilometrów.

Czy łowisz ryby lub polujesz w przerwie pomiędzy łażeniem?

Nigdy nie wędkowałem ani nie polowałem. Po prostu spacerowałem. Niekiedy mamy namiot, ale preferuję raczej spanie w chacie.

Jednak namiot jest bardziej romantyczny. Wszystkie te szmery i jesteś związany z naturą

Prawda, ale to może być też romantyczne w pomieszczeniu. I to jest łatwiejsze. Kocham naturę. Ciszę i spokój. Lubię też wysiłek fizyczny. Musisz być jak mokra szmata i każdy mięsień musi Cię boleć kiedy wreszcie dotrzesz do ogniska. Możesz czuć całą tą przebytą drogę w nogach, to najlepsze uczucie. Po tygodniu wędrówki wracasz do hotelu i pod prysznic. Nie możesz się myć podczas wędrówki. Musisz być brudny i spocony. To jest to! I potem co?… Wybieram to (Figurka Disneya), wszyscy wiedzą, że jestem chorobliwym fanem Disneya i Piękna i Bestia jest moim ulubionym jego filmem. Zawsze czułem się Bestią, coś zgniłego w środku, ale z dobrym sercem. Brzydki z zewnątrz, tęskni za idealną kobietą. Myślę, że moją idealną kobietą na tym świecie jest Bella. Wszyscy inni mażą o modelkach, albo o Pameli Anderson, ale ja marze o Belli. Myślę, że jest najpiękniejsza – i jest również miła. Miałbym ją gdybym miał szansę.

Co z pieniędzmi?

Pieniądze (5 Euro). Nie wiem. Jestem naprawdę ignoranetm w sprawch finansowych. Nawet nie wiem, jak dużo mam albo jak dużo zarabiam. Nie wiem nic o naszych opłatach za występ lub honorariach jakie dostajemy. Nie powinieniem tego mówić głośno, ale ja naprawdę nie wiem. Mój tata dbał zawsze o takie rzeczy. Ale wiesz, czasem niewiedza jest błogosławieństwem, kiedy idzie o takie rzeczy. Z drugiej strony, jest mi trochę wstyd gdy jestem zły na pieniądze w naszym biznesie, ale cóż, taki jestem. Ten świat mnie nie interesuje. To wymaga wysiłku pójść do banku i zadbać o takie rzeczy jak ubezpieczenie czy coś, rozumiesz. Jednak dla niektórych ludzi, jak np. nasz perkusista, pieniądze to jego druga natura. On lubi handlować gotówką. To nie robi go chciwym czy coś, ale dobrze jest mieć jakiego kolegę co rozumie cokolwiek z tych rzeczy.

Jak z resztą zespołu? Jakaś najukochańsza rzecz w Anette?

Ma naprawdę otwartą osobowość. Anette ma chwytliwy uśmiech i charakter. Jest zupełnie inna niż reszta bandu i jest też dość śliczna.

Więc reszta nie jest tak otwarta i łatwa w podejściu?

To przypadek. Ona przynosi równowagę zespołowi będąc tak otwarta. Możesz bardzo łatwo przywołać na jej twarz śmiech.

Czy uważasz, że ma na to wpływ, że jest z innego kraju?

W żaden sposób nie! Jesteśmy wszyscy Skandynawami, mamy nawet zbliżony tok myślenia.

Jaka jest najbardziej romantyczna rzecz w Emppu?

(Śmiech i długa przerwa) Jest świetnym słuchaczem. Emppu zawsze się Ciebie pyta: „Jak się masz?” i „Jeśli masz ból serca, może o tym opowiesz?”. Jest naprawdę bezinteresowny i szczery. On naprawdę troszczy sie o przyjaciół i ich dobre samopoczucie.

Więc jest dobrym psychologiem?

Tak. Bardzo dobrym.

Jaka jest najdziwniejsza rzeczy u Jukki?

Jest zagorzałym wegetarianinem. Nie nosi ubrań ze skóry, nie je ryb i kurczaków. Je jajka, ale nic co kiedyś oddychało. Jest w tym bardzo dokładny.

Jaka jest najbardziej irytująca rzecz w Tobie?

Być może niecierpliwość, chcę wszystko na raz i to może być irytujące.

Jaka jest najśmieszniejsza rzecz w Marco?

Najzabawniejsze w Marco… (akcent na R)… On jest bardzo słownym człowiekiem. Nie wiem jak on to robi, ale ma świetnie wyczucie komedii sytuacyjnej. Na przykład na występach, kiedy mówi do publiczności, mała rzecz może wywołać duży śmiech. Jednak czasami posuwa się za daleko…

Co on zrobił?

Graliśmy Symphony Of Destruction Megadeth w amerykańskiej trasie i powiedział coś niemiłego o ich politykach. Wtedy mu wytknąłem, że to nie jest sprawa Nightwish i zostawimy wywrzeszczenie tego U2 i System Of A Down.

Gdybyś mógł się ponownie w kogoś wcielić, kto to by był?

Walt Disney. Chciałbym wiedzieć, czy był takim dobrym człowiekiem, jakim go sobie zawsze wyobrażałem.

Jak myślisz, jakim był typem mężczyzny był?

Niesamowity geniusz, szczera niewinność i prawdziwe dziecko. Możliwe, że nie chciałbym się z nim spotkać, bo jeżeli nie byłby taki, jak sobie go wyobrażam, mógłby zniszczyć moje złudzenia i zasmucić mnie.

Czy kiedykolwiek byłeś o włos od wypadku?

Raz. Usnąłem za kierownicą. W 2004 roku wracaliśmy samolotem z trasy koncertowej. Mój samochód czekał na lotnisku. Po 20 kilometrach poczułem się śpiący i obudziłem się wtedy, gdy przyjaciele zawołali: „Obudź się, obudź się! Śpisz?” Zjechałem już na sąsiedni pas ruchu, a samochód z nadprzeciwka był zaledwie 30 metrów przed nami . Gdybym tylko obudził się sekundę później…

Los! Czy wierzysz w takie…

Jestem bardzo sceptyczny do takich rzeczy. Moja życiowa filozofia jest taka, że wierzę we wszystko co tylko jest możliwe, ale nie mam mocnej wiary. Chciałbym. Chciałbym móc wierzyć mocnej, na przykład, w Boga, ale dla mnie są to sytuacje pół na pół. Tak lub nie. A zdarzyć może się wszystko.

Czy wierzysz w to, że dusza ma wiek?

Dusza?! (długa pauza) Ta sama odpowiedź. Może… Ciężko powiedzieć.

Czy umiesz się śmiać sam z siebie?

Tak i jestem w tym naprawdę dobry! Codziennie rano gdy się obudzę patrzę w lustro i się śmieję. I śmieję się także z Nightwish. Jestem w tym naprawdę dobry.

Co byś dodał do siedmiu grzechów głównych?

Nietolerancję. Myślę, że to największy nowotwór na świecie.

Czy jesteś szczęśliwy?

Tak, jestem. Kocham życie i myślę, że świat to naprawdę piękne miejsce. Dostąpiłem błogosławieństwa tylu wspaniałych rzeczy, że musiałbym być najbardziej niewdzięcznym facetem na świecie, gdybym nie był szczęśliwy.

 


 

Źródło: Metal from Finland | Tłumaczenie: Invidia