Tuomas o literaturze [18.03.13]

Podczas gdy filmowa adaptacja albumu Imaginaerum grupy Nightwish debiutuje w niemieckich kinach, a Tuomas Holopainen dopracowuje soundtrack, który pisze obecnie jako hołd dla swojej ulubionej książki Dinsey’a – Życie i czasy Sknerusa McKwacza autorstwa Dona Rosa, Maria Nayef przygląda się literaturze, inspirującej człowieka będącego głównym twórcą piosenek zespołu. Spotkała się ostatnio z keyboardzistą w Australii, żeby porozmawiać z nim o wpływie czytanych przez niego książek na pisanie piosenek i o książkach, które szczególnie zmieniły jego życie. Miłego czytania!

tuomaslive
Tuomas Holopainen – zdjęcie autorstwa Marii Nayef

Pieśń o Nim Samym: Dyskusja o literaturze z Tuomasem Holopainenem z zespołu Nightwish.

W Australii jest środek lata, a zachodzące słońce przynosi ulgę miastu, tonącemu w styczniowym upale. Za dwie godziny zespół Nightwish zagra koncert w Melbourne Palace Theatre (już po raz drugi w ich karierze), po wyprzedaniu wszystkich biletów zeszłej nocy. Chyląca się ku końcowi trasa Imaginaerum World Tour, która rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych rok temu jest trzecią trasą, podczas której odwiedzają Australię – ulubiony kraj Holopainena poza rodzinną Finlandią. Tuomas spędził tu sześć tygodni w 2009 roku wraz ze swoimi przyjaciółmi, podczas wycieczki samochodowej; widziano ich obozujących i uprawiających hiking od Nullarbor, przez Góry Błękitne, aż po Great Ocean Road.
Australia jest w moim sercu – mówi Holopainen, spoglądając przez okno na powoli zapadający mrok na pełnej drzew Southbank Street – Zachowanie australijskich fanów jest „fenomenalne”! – dodaje z szerokim uśmiechem na twarzy – Życie jest piękne.

tuomaslive2
Tuomas Holopainen – zdjęcie autorstwa Marii Nayef

Słynący z kombinacji żeńskich głosów operowych, kinowych symfonii i fantastycznych tekstów piosenek grupa Nightwish jest najpopularniejszym fińskim zespołem metalowym na świecie.  Ze sprzedażą albumów przekraczającą siedem milionów egzemplarzy, mając w swoim dorobku utwory takie jak Sleeping Sun, Nemo i Amaranth, zgromadzili tony nagród, a nawet nakręcili film. Od nagrania pierwszego debiutanckiego albumu szesnaście lat temu ich brzmienie nadal przewyższa szczyty, osiągając poziom wyrafinowania, który wyróżnia ich spośród rówieśników. Teksty zespołu, wszystkie napisane przez Holopainena, są częstokroć inspirowane literaturą, a piosenki zawierają ody do magii Walta Disneya i J. R. R Tolkiena, mrok Edgara Allana Poe i poetyczne piękno Williama Shakespeara oraz Walta Whitmana.

Namiętny czytelnik od młodych lat (przeczytał Władcę Pierścieni gdy był siedmiolatkiem), Holopainen, zagłębia się w literaturze każdego rodzaju począwszy od fantastyki, przez horrory i klasykę, po literaturę faktu. Ostatnia płyta zespołu Nightwish – Imaginaerum stanowi pochwałę wyobraźni i istnienia wraz ze wzniosłymi aranżacjami orkiestralnymi, grającymi pieśń o nadziei – zupełne przeciwieństwo względem ich wcześniejszego albumu z roku 2007 – pełnego cierpienia Dark Passion Play. Tę zmianę spowodowało głównie przeczytanie przez Holopainena tomiku Źdźbła Trawy (w oryginale: Leaves of Grass) autorstwa Walta Whitmana, opublikowanego po raz pierwszy w 1855 i uznanego za jedno z najlepszych dzieł w historii literatury amerykańskiej. Popularny wiersz z tego właśnie tomiku – Pieśń o Samym Sobie (w oryginale: Song of Myself) – zrodził trzynastominutowy utwór o takiej samej nazwie (na płycie Imaginaerum), który zawiera sześciominutowy fragment samej melorecytacji. Wielu fanów Nightwisha zakupiło tomik Whitmana, chcąc doświadczyć magii, która zainspirowała tak wspaniałą kompozycję, a Holopainen jest szczęśliwy, mogąc być „posłem” twórczości Whitmana. (Tuomas) Przyznaje, że treść zawiera filozofię, którą nie każdy będzie w stanie pojąć w zupełności – w taki sposób, w jaki jemu się to udało.

Próbuję powiedzieć ludziom o Whitmanie – mówi Tuomas – Starałem się ofiarowywać Źdźbła Trawy jako prezent i otrzymywałem bardzo mieszane opinie na temat tego tomiku. Niektórzy ludzie naprawdę to pojęli, a inni nie pojęli tego wcale. Whitman naprawdę uchwycił istotę egzystencji, życia, miłości i piękna jak nikt wcześniej. Zupełnie jakby ten tomik był napisany specjalnie dla mnie i chciałbym, aby ludzie na całym świecie mogli dzielić wraz ze mną to uczucie.
Odkąd przeczytał Źdźbła Trawy w 2006 roku, Holopainen, ujawnia, że jest o wiele, wiele szczęśliwszą i wiele bardziej doceniającą życie osobą, za który to dar jest Whitmanowi niewymownie wdzięczny.

Teraz kocham życie tak namiętnie – mówi – Zawsze doceniałem dar życia, nigdy nie byłem aż tak zdołowany, żeby pomyśleć życie jest do bani i wszyscy umrzemy – po prostu świat nigdy nie był lepszy, ani piękniejszy w moich oczach niż teraz. Może największą klątwą mojego życia jest bardzo niska samoocena i kiedy czytam Pieśń o Samym Sobie… – ten utwór od początku do końca mówi o wysławianiu samego siebie, akceptowaniu tego kim jesteś, bez żadnego śladu dyskryminacji.

Wszystko jest piękne, wszyscy ludzie są piękni tacy, jacy są i, także to stanowi tak niesamowicie pocieszającą myślą, jest dla mnie rodzajem pobudzającego wołania. Całkowicie pojąłem czym jest fantastyczny przywilej życia i egzystencji – to jest tak niewiarygodne! Uważam, że życie jest jednorazowe i ta myśl powoduje, że odczuwam swego rodzaju ukojenie i sprawia, że pragnę żyć jeszcze intensywniej.

Holopainen napisał swoją własną Pieśń o Samym Sobie, bazując na stylu Whitmana, dla którego charakterystyczny jest: wiersz wolny, nieregularne wersy i szczegółowa obserwacja. Jest kilka „potężnych” fragmentów w tym wierszu, który składa się z 23 części, począwszy od siedmiowersowej strofy do jednozdaniowych wypowiedzi. Zapytałam go o jego decyzję dotyczącą napisania utworu zainspirowanego jednym z najświetniejszych amerykańskich dzieł literackich, i oto, czy odczuwał jakąkolwiek presję robiąc to.

Chciałem zrobić coś podobnego do oryginału, nie czyniąc tego jednocześnie plagiatem, ale moim głównym celem, głównym powodem, dla którego napisałem Pieśń o Samym Sobie było to, że chciałem po prostu spojrzeć na świat po mojemu tak wyraźnie, jak Whitman w swoim wierszu, po prostu zapisać przemyślenia na temat tego, jak ja widzę świat: określone sytuacje, okazje, wydarzenia, które mają miejsce tu i tam i po prostu złapać to wszystko, po czym zobaczyć co z tego wyjdzie – wspomina Holopainen – Pierwotna wersja była dwukrotnie dłuższa, więc byłem zmuszony ją skrócić, bo to by było za dużo. Teraz, myślę, że jest ok. Utwór ma też wartość artystyczną i jest tam kilka fragmentów, które są według mnie naprawdę dobre; jak choćby dziewczyna, która podeszła do mnie w windzie. Właściwie, to wydarzenie miało miejsce naprawdę, w Cairns 1.

Holopainen odnosi się do dziewczyny, występującej w jego wierszu, która “na szyi ma zielonego motyla”, przyznając, że cały mówiony wers Pieśni bazuje na prawdziwych wydarzeniach, mających miejsce w jego życiu. Do spotkania doszło w windzie hotelowej na dalekiej północy Queensland, gdy ostatnim razem był w Australii i Holopainen jest nadal poruszony tym wydarzeniem, co jest widoczne w wyrazie jego twarzy i emocjach słyszalnych w głosie.
To był tak potężny moment – wspomina – Weszła do windy i naprawdę pachniała zbyt dużą ilością perfum, i naprawdę była wymyślnie ubrana. Prawdziwie mnie wzruszyła, ponieważ zaczęła do mnie mówić, powiedziała: idę na obiad i idę zupełnie sama, zupełnie jakby to było spowodowane tym, że była naprawdę bardzo, bardzo „duża”. To sprawiło, że poczułem się bardzo smutny i jednocześnie wzruszony… Taka piękna chwila; byłem jej obcy, a mimo to zaczęła ze mną rozmawiać…

Tak, jak Whitman chciał „wśpiewać” całą Amerykę do życia poprzez swoją Pieśń, tak samo, zdaje się, Tuomas Holopainen „wśpiewał” wielu z legionu fanów Nightwisha. Muzyka zespołu rozniosła się dźwięcznym echem wśród ludzi i zjednała ich sobie potęgą myśli zawartych w wierszu: Przestań mówić wiem jak się czujesz!
Jak ktokolwiek może wiedzieć, co czuje ktoś inny?
2 – pyta wiersz. Fani poczuli się zrozumiani, uhonorowani i zapragnęli „celebrować” 3 samych siebie. Choć Holopainen uważa, że ten fakt jest pocieszający, podkreśla jednak to, iż wpływ, który wywierają piosenki Nightwisha na fanów zespołu nie jest zamierzony.
Nigdy celowo nie pragnęliśmy wywrzeć na nikim jakiegokolwiek wpływu poprzez naszą muzykę. Zauważyłem jednak, że kiedy tworzysz muzykę z najbardziej egoistycznych pobudek, staje się ona tak szczera, że trafia do ludzi w najlepszym możliwym znaczeniu tego słowa. Zatem za każdym razem, gdy tworzę muzykę i teksty, robię to dla samego siebie. Nie myślę sobie: ok, muszę napisać piosenkę, z której może ktoś, gdzieś zaczerpnie coś, co ocali jego/jej życie – wszystko jest tu – mówi, wskazując swoją skroń – tam, wewnątrz tej głowy, jest straszny bałagan.

The Crow, the Owl and the Dove (pol. Wrona, Sowa i Gołąb) jest kolejną piosenką z Imaginaerum, która została zainspirowana przez amerykańskie transcendentalne arcydzieło literackie – książkę Walden autorstwa Henry’ego Davida Thoreau. Holopainen napisał tekst w odpowiedzi na cytat: Zamiast miłości, zamiast pieniędzy, zamiast sławy, ofiaruj mi prawdę 4 – z książki, będącej autobiograficzną opowieścią autorstwa Thoreau, dotyczącą dwóch lat, które pisarz spędził, żyjąc w lasach, w niewielkiej chatce. Walden jest hołdem dla samotności, prostego życia i życia niematerialistycznego, promuje też powrót człowieka na łono natury. Chociaż filozofia Thoreau może być praktykowana przez Tuomasa bardziej w teorii, niż w praktyce, Holopainen wierzy, że oddanie się jej w praktyce, nie jest dla niego całkiem niemożliwe.
Prostota, prostota, prostota – mówi Tuomas – To najlepsza nauka jaką można wyciągnąć z Waldena i właśnie to staram się robić. To coś, co naprawdę przykuło moją uwagę w tej książce: idea zdrowego trybu życia i prostota, bo życie jest tak piękną i prostą rzeczą, a istota ludzka, czyni je skomplikowanym.
Niczym współczesny Thoreau, Holopainen delektuje się samotnością i przebywaniem w sercu dziczy. Jego dom w Kitee, na wschodzie Finlandii jest otoczony przez dziewicze lasy, tuż obok jeziora. To tam Holopainen napisał każdy z siedmiu albumów Nightwisha 5 – z dala od zgiełku, hałasów i wymagań świata cywilizowanego, prowadząc proste życie, hodując własne warzywa i korzystając z długich wypraw do lasu.

Nie istnieje takie miejsce na całym świecie, gdzie czuję się tak „pełny” jak wtedy, gdy uprawiam hiking 6 w dziczy – mówi Tuomas – tam, gdzie nie widzisz innych ludzi, budynków, niczego takiego. To daje mi uczucie pełnej przynależności.

Poza częstymi odniesieniami do pełnych rozmachu serii fantasy takich jak Władca Pierścieni (W oryginale: The Lord of The Rings), Smocza Lanca (Dragonlance) i Mroczna Wieża (The Dark Tower), teksty Holopainena odnoszą się do wielkich wierszy Samuela Taylora Coleridge’a, Emily Dickinson i Williama Shakespeare’a. Wpływ Shakespeare’a jest najbardziej widoczny na trzecim i czwartym albumie Nightwisha – albumach Wishmaster i Century Child, ale także można dostrzec jego wpływ w tekstach albumu Dark Passion Play z 2007 roku. Dorastanie w Finlandii spowodowało, że Holopainen nie był zaznajomiony z twórczością Shakespeare’a w szkole średniej, tak jak typowi młodzi ludzie w Australii i w Stanach Zjednoczonych. To było coś, co odkrył sam, mimo że Bard nie jest bardzo popularny wśród Finów.
Shakespeare był dla mnie czymś wielkim jakieś dziesięć, dwanaście lat temu. Zdaje się, że przeczytałem Hamleta i pomyślałem – Ten facet (Shakespeare) jest naprawdę dobry! (tak zaskakująca myśl nawiedziła mnie), ponieważ dzieła Shakespeare’a były postrzegane – przynajmniej przez ludzi spoza Anglii – jako coś wyjątkowo nudnego i artystycznego. Uważam, że sonety są jego najwspanialszym dziełem. Próbowałem przeczytać Króla Leara (w oryginale: King Lear), ale to było ciut za dużo. Sen Nocy Letniej (A Midsummer Night’s Dream) był dobry, ale niektóre elementy były zbyt wolne i trudne do czytania, zatem miałem naprawdę mieszane uczucia odnośnie jego twórczości. Ale akurat jego sonety są naprawdę piękne – mówi.

Mimo że często odnosi się w swych utworach, przede wszystkim do wierszy i książek, Holopainen mówi, że nie robi tego świadomie:
To nie tak, że czytam książkę i od razu zamieniam ją w piosenkę – chociaż tak było raz w przypadku Creek Mary’s Blood. Ale zazwyczaj jest to coś, co sprawia ci dużo radości – coś co naprawdę cię wzrusza. Wsiąka w głąb ciebie, zostaje tam przez kilka lat, a potem czujesz przypływ inspiracji i to wychodzi na zewnątrz – mówi i dodaje, że jego utwory muszą być w pełni uczciwe (nieskazitelne, czyste) – piosenka musi być autentyczna i rzeczywista – nie może być w niej absolutnie nic wyrachowanego. Myślę, że właśnie to stanowi o potędze tego, co robimy.

Wpływ twórczości Edgara Allana Poe na płycie Dark Passion Play był od samego początku bardzo widoczny w grafice przedstawiającej kołyszące się wahadło oraz w tytule piosenki The Poet and The Pendulum (pol. Poeta i Wahadło) – zarówno grafika, jak i tytuł odzwierciedlają moc symboliki, odnalezionej przez Holopainena w opowieści Poe The Pit and the Pendulum (pol. Studnia i Wahadło). Holopainen opisuje okres pisania muzyki i tekstów do albumu Dark Passion Play jako okres:
W którym przechodziłem przez moje osobiste Piekło, przez które mam nadzieję nie będę musiał przechodzić już nigdy więcej.
Był to czas, w którym Holopainen zakwestionował wszystkie wyznawane przez niego wartości, w tym własną egzystencję.
W pewien sposób identyfikowałem się z facetem, leżącym pod wahadłem w opowiadaniu i pomyślałem sobie: Na podstawie tego można stworzyć niezłą metaforę i całkiem dobrą piosenkę. Ten utwór jest wciąż moim numerem jeden spośród wszystkich nagranych przez nas piosenek.

W opowiadaniu, jednym z najbardziej znanych psychologicznych horrorów napisanych przez Poe, narrator zastanawia się: cóż za słodki spoczynek znaleźć można w grobie; jest to myśl, do której Holopainen odnosi się:
To cierpienie, bezbrzeżne cierpienie, przez które przechodzi ten człowiek jest tak okropne i tak bardzo zachodzi ci za skórę… Nie wiem jak on (Poe) tego dokonał; napisał to w taki sposób, że mam gęsią skórkę przez cały czas, gdy czytam tę książkę.
Holopainen posiada fińskie wydanie Opowieści Zebranych Edgara Allana Poe (The Collected Tales of Edgar Allan Poe) i mówi, że opowiadanie Studnia i Wahadło (The Pit and the Pendulum) jest jego ulubionym. Inne lubiane przez Holopainena z tego zbioru to opowiadania takie jak: Złoty Żuk (The Gold Bug) i W Bezdni Maelströmu (A Descent into the Maelstrom).

Holopainen zawarł cierpienie, które go przepełniało w opowieści – w czternastominutowej kompozycji o nazwie The Poet and the Pendulum, w której zakończył swoje życie; metaforycznie mówiąc: Pisarz piosenek nie żyje 7 – tymi słowy zaczyna się utwór – Ostrze upadło nań. Jego fikcyjna śmierć i początek lektury tomiku Źdźbła Trawy w 2006 roku okazały się być na tyle przeczyszczające dla Holopainena, by umożliwić mu wydostanie się z ogarniających go ciemności. Tuomas przeczytał Źdźbła Trawy około dziesięciu razy od tamtego czasu i zazwyczaj ma przy sobie kopię tomiku podczas tras koncertowych. Jako namiętny czytelnik horrorów, bądź, co bądź (przeczytał wszystkie książki Stephena Kinga), Holopainen, mimo wszystko, wnosi odrobinę mroku do albumu Imaginaerum, jak mówi, w piosenkach takich jak Ghost River i Scaretale, by pokazać, że ludzie nie powinni stronić od okresów mroku, których doświadczają podczas swojego życia, ale je przyjąć (zaakceptować).
Odwołuję się do cytatu z opowiadania Poe pod tytułem Rewelacje Mesmeryczne (Mesmeric Revelation) i recytuję go Holopainenowi: Nigdy nie odczuć cierpienia, to jak nigdy nie doświadczyć błogosławieństwa 8. To zdanie od razu przypada mu do gustu.

Zdecydowanie. Powinno się w duszy cieszyć, także z mrocznych okresów i śmiać się z nich. Uważam, że to bardzo ważne. Nie pojmuję ludzi, którzy przychodzą do mnie i mówią: nie chcę się zakochać, bo nie zniósłbym niedoli rozstania… Po prostu nie pojmuję takiego sposobu rozumowania. Ci ludzie tracą kompletnie ogół tego, czym jest sens życia. Pojawi się i mrok i smutek, ale bez nich nie pojawi się ani piękno, ani miłość.

Holopainen opowiada o ostatnim, osobistym wydarzeniu, które miało miejsce w jego życiu, by dokładniej wyjaśnić swój punkt widzenia na ten temat:
Moja mama niedawno straciła swojego kota… ten kot należał do mnie, kiedy jeszcze mieszkałem z rodzicami i to było naprawdę bardzo bolesne. Przyszła do mnie i powiedziała: Nigdy nie wezmę sobie kolejnego kota, bo nie mogę znieść tego uczucia (straty). Wtedy przeprowadziliśmy bardzo podobną rozmowę. Powiedziałem jej: Musisz wziąć sobie kolejnego kota, naprawdę warto. Tak też zrobiła – mówi Holopainen – Strach przed bólem jest rzeczą ludzką, ale nie powinieneś go odczuwać. Nie bój się żyć. Żyj w pełni, kochaj jak najmocniej i, kiedy przyjdzie czas, bądź naprawdę smutny. Ale nie bój się emocji. To tylko bardzo subiektywne opinie – dodaje – Nie chcę nikomu wygłaszać kazań. Nie narzucam nikomu punktu widzenia.

Poza fikcją i literaturą klasyczną, Holopainen czyta także sporo dzieł literatury faktu. Od niedawna fascynuje go to, co nazywa nauką „zabawy myśli” Richarda Dawkinsa i Christophera Hitchensa.
Właśnie czytam ich dzieła. Jakąś godzinę temu czytałem Magię Rzeczywistości (The Magic of Reality); ma najpiękniejszy wstęp do nauki jaki kiedykolwiek czytałem. Tak pełny zabaw myśli, jest wspaniały!

Holopainen obecnie czerpie z głębi naukowej części swojej duszy; w końcu studiował nauki przyrodnicze, zanim rzucił studia, by stworzyć zespół.
To takie fajne; tak proste, jak to wyrażenie – zachwyca się – Nie ma nic fajniejszego niż nauka!
Zapytałam go, czy literatura tego rodzaju zostanie wpleciona w teksty piosenek, a może nawet zainspiruje kolejny album Nightwisha?
Już jestem tego pewien, ponieważ tak się zachwycam literaturą tego rodzaju już od paru miesięcy i z pewnością będę nadal w ciągu kolejnych, że to w jakiś sposób wyjdzie (na następnym albumie) – przyznaje – Nie wiem jeszcze jak to będzie dokładnie, ale wyjdzie na pewno. Wiem z doświadczenia.

Literatura wpłynęła znacząco na muzykę Holopainena, ale i jego życie nie zostało pozbawione jej wpływu.
Czasem natykam się na wywiady, których udzielałem dziesięć lat temu i dostrzegam, że jestem teraz nieco inną osobą. Zatem coś się zdarzyło podczas ostatnich pięciu, sześciu, siedmiu lat i ma to sporo wspólnego z książkami, które czytam, głównie z dziełami Whitmana, Hitchensa, Dawkinsa – mówi. I chociaż Holopainen nazywa Źdźbła Trawy swoją osobistą Biblią, mówi, że nie chce być postrzegany jako kaznodzieja; raczej jako ktoś, kto „dzieli się miłością” tekstów, które, wierzy, że mają moc zmiany ludzkiego życia na lepsze.
Spróbujmy! – zachęca – Czuję, że gdybyśmy mogli dać tę książkę dzieciakom w szkole średniej do przerobienia, zamiast jakiś innych rzeczy, których muszą się uczyć, to mogłaby być zmiana na lepsze.

W maju, Nightwish wyrusza w trasę po Japonii zanim zacznie się sezon europejskich letnich festiwali, trwających od czerwca do sierpnia, wśród których jest między innymi festiwal Wacken Open Air w Niemczech. Następnie Holopainen wycofa się do swoich niebios w dziczy, by zastanawiać się nad kolejnym albumem Nightwisha, czyli nad czymś, czemu, jak mówi, poświęcił już wiele myśli.
Każdy album jest odbiciem czasów, w których powstaje, odbiciem tego, czym my, jako zespół, jesteśmy i czym ja jestem jako jednostka. To czysta natura i tak powinno być – mówi.

Jak sugeruje tekst piosenki z albumu Imaginaerum, pod tytułem Storytime:
Troszcz się o opowieści, a one naprawdę cię przeczytają 9. Jeśli chodzi o Tuomasa Holopainena – to zdanie wydaje się prawdą.


Źródło: Roadrunner Records | Tłumaczenie: Taiteilija