Promocja „Endless Forms Most Beautiful” w Polsce

Wczoraj odbyła się premiera długo wyczekiwanego singla Élan oraz jego teledysku. Emocje towarzyszyć nam będą z pewnością aż do momentu wydania albumu Endless Forms Most Beautiful, który ukaże się już 27 marca.
Niedawno gościli w Warszawie przedstawiciele zespołu Nightwish w osobie Floor Jansen (wokalistki), Tuomasa Holopainena (lidera, klawiszowca) oraz Marco Hietali (wokalisty, basisty). Wśród dziennikarzy byli tam również nasi przedstawiciele, Evi oraz Adrian, którzy mieli możliwość przedpremierowego odsłuchu płyty oraz porozmawiania z Marco o krążku i planach na najbliższą przyszłość.

Floor i Tuomas w Warszawie

Z każdym kolejnym krążkiem Nightwish stara się zaskakiwać słuchaczy nowymi elementami w aranżacjach oraz samymi kompozycjami. Po bardzo orkiestralnym Imaginaerum przyszedł czas na zastanowienie się nad kolejnym krokiem w muzycznej karierze. Kontynuując ścieżkę poprzednika, nowy album mógłby składać się wyłącznie z partii orkiestry i chórów. Nightwish jednak postanowił przywrócić znaczenie instrumentom samych członków bandu i w ten sposób szala przesunęła się w drugą stronę. Endless Forms Most Beautiful to zdecydowanie bardziej „zespołowy” album, w którym większe znaczenie odgrywają perkusja, bas oraz keyboard. Jest to obiecany przez Holopainena „powrót do korzeni zespołu”.
Od strony tekstowej nowe wydawnictwo jest dość zaskakujące, ponieważ utwory o tematyce naukowej, bardziej przyziemnej występowały bardzo rzadko. Jak wspomniał Marco na rozmowie z nami, Tuomas jest prawdziwym maniakiem naukowym. Hietala przyznał, że temat albumu jest dla niego również interesujący gdyż jako dziecko bardzo interesował się nauką, astrologią.
Wątki poruszane w tekstach są bardzo różne, od ewolucji, powstawaniu gatunków, po pochwałę natury, życia czy poszukiwanie swojej własnej drogi. Wbrew pozorom jest to idealny temat dla Nightwisha. :)
Natomiast od strony muzycznej album jest swego rodzaju połączeniem albumów Dark Passion Play (2007) oraz The Life and Times of Scrooge (2013 – solowy album Tuomasa). W wielu utworach słychać nawiązania do tych wydawnictw. Gitary mają moc i ciężkość z takich utworów jak Master Passion Greed, Whoever Brings the Night a nawet Dark Chest of Wonders z albumu Once. Emppu zdecydowanie ma więcej miejsca na popisy swoich umiejętności, więc powracają bardziej rozbudowane solówki. Również instrumenty klawiszowe odzyskały swoje znaczenie i Tuomas nie powiela wyłącznie partii orkiestry jak to miało miejsce na poprzednim krążku. Usłyszymy sporo pianina, gitary akustycznej, fletów… Niektóre z tych partii od razu wskazują na hipnotyzujące „Dreamtime”, chórki rodem z The Lifetime of Adventure czy wesołe podrygiwanie Into the West pochodzące z albumu Holopainena o Sknerusie McKwaczu. W muzyce Nightwisha zawsze były takie nawiązania do wcześniejszych wydawnictw, co jest ciekawym dodatkiem i łącznikiem z całą twórczością.
Partie perkusji zostały nagrane przez Kaia Hahto, który zastępuje Jukkę w studiu i na trasie. Nevalainen musiał zrezygnować z udziału w pracach nad Endless Forms Most Beautiful z powodów zdrowotnych (Rezygnacja Jukki Nevalainena). Mimo zmiany składu nie słychać praktycznie żadnej różnicy.
Orkiestry jest co prawda mniej niż na Imaginaerum, czy nawet Dark Passion Play, ale jeśli się już pojawia to konkretnie. Niektóre jej partie wraz chórami przyprawiają o gęsią skórkę!
Jeśli chodzi o wokal jest zdecydowanie mniej Marco na pierwszym planie. Udziela się głównie w chórkach wraz z Troyem Donockleyem. Floor natomiast nie pokazuje pełni swoich umiejętności. Wielu fanów może uznać to za wadę, ale musimy pamiętać, że to dana historia determinuje jakie środki powinny zostać wykorzystane w kompozycji. W większości Jansen występuje w roli narratora, kogoś kto opowiada historie wokalem. Występują również bardziej agresywne momenty jak growl, z których Floor jest doskonale znana (np. z jej zespołu ReVamp). Zaskoczeniem na pewno będzie jej bardziej delikatna strona, czyli ta której wokalistka nie pokazuje zbyt często. :)
Podsumowując – jest to zdecydowany powrót do korzeni, zachowując ducha Nightwisha. 78-minutowa uczta dla uszu, która kryje w sobie wiele niespodzianek i momentów, które przyprawiają o dreszcze – dosłownie!

 

Po odsłuchu przyszedł czas na krótką rozmowę z Marco, który był niezwykle wyluzowany i pełen energii mimo ciągłego udzielania wywiadów i podróży po Europie. Jak wcześniej wspomnieliśmy, Hietala zareagował pozytywnie na pomysł Tuomasa o nagraniu albumu o takiej tematyce. To jest coś o czym Holopainen mógłby rozmawiać bez przerwy… W końcu planował karierę biologa oceanu, ale zrezygnował ze studiów na rzecz muzyki. Dlaczego nie połączyć obu pasji w jedną? :)

Spytaliśmy o to, czy Floor miała miejsce na swoje interpretacje utworów. Marco przyznał, że mimo iż wiele osób myśli, że Tuomas narzuca jak mają śpiewać wokaliści, to w rzeczywistości mają oni spore pole do popisu. Muszą jednak trzymać się ram określonych przez dany temat i kompozycję, bo dziwnie brzmiałby np. growl w balladzie.

Niedawno został wydany singiel Élan i w związku z tym spytaliśmy Wikinga czy planują wydanie jeszcze jakiegoś singla. Póki co takich planów nie ma i wszystko zależy od wytwórni. Zespół wolałby nie wydawać żadnego singla, ponieważ traktują album jako całość, jak film, który najlepiej przesłuchać od początku do końca w komfortowych warunkach. Siłą rzeczy piosenka promocyjna musiała zostać wydana, a Élan wydawał się najlepszym kandydatem będącym „radio friendly” (słowo, którego Hietala nie znosi).

Nie mogło zabraknąć pytań o nadchodzącą trasę. Całkiem niedawno zastanawialiśmy się na forum jak zespół mógłby nazwać nadchodzącą trasę promującą Endless Forms Most Beautiful. Zazwyczaj nawiązuje ona do tytułu krążka, więc padły ze strony użytkowników kilka propozycji, które przekazaliśmy Marco – z przymrużeniem oka oczywiście. ;) „Endless Tour Most Beautiful” mocno rozśmieszyło Hietalę, który zapewnił, że postarają się by trasa była piękna, ale na pewno nie planują grać w nieskończoność. „The Greatest Tour on Earth” z kolei brzmi nieskromnie, tym bardziej, że są zespoły, które robiły większe trasy i z większym rozmachem. Trasa promująca Imaginaerum była bardzo teatralna. Zapytaliśmy czym zaskoczy nas band w 2015 roku? Póki co nie zostały ustalone jeszcze szczegóły i wkrótce zespół spotka się by je przedyskutować. Hietala dodał, że poprzednie atrakcje w większości powstały przypadkowo i nie były planowane. Także wszystko jest możliwe.

Co z 24 minutowym kolosem? Czy będzie grany na żywo? Jest to utwór, który zawiera bardzo dużo partii instrumentalnych i który najlepiej słuchać w domowym zaciszu na dobrych słuchawkach. Niewykluczone, że Nightwish wybierze fragment, który będzie grany na żywo podobnie jak w przypadku Song of Myself czy FantasMic.

Dla fanów w Polsce najważniejszym będzie pewnie pytanie na temat koncertu w naszym kraju. Niestety nie zależy to od zespołu, tylko od managementu i promotorów, ale oczywiście zaprosiliśmy zespół by zagrali u nas show. Na ten rok nie ma takich planów, ale jest wysoce prawdopodobne, że w przyszłym roku dojdzie do takiego wydarzenia. Marco wspomniał, że grupa uwielbia fanów z Europy Wschodniej, którzy są bardzo żywiołowi, energiczni pod sceną i którzy zawsze się świetnie bawią i ciepło przyjmują zespół.

Poniżej dwie fotki ze spotkania. Od lewej: Floor, Evi, Adrian, Marco.

Floor i EviAdrian i Marco

Jeśli wytrwaliście do tego momentu, to ogłaszamy, że mamy dla Was niespodziankę w postaci konkursu z nagrodami. Szczegóły wkrótce na naszym fanpage na Facebooku!