Jump to content

LuciferMorningStar

Members
  • Content Count

    411
  • Joined

  • Days Won

    64

LuciferMorningStar last won the day on January 16

LuciferMorningStar had the most liked content!

Community Reputation

396 Excellent

About LuciferMorningStar

  • Rank
    Ekoterrorysta
  • Birthday 12/24/1992

Personal Information

  • Imię
    Patryk
  • Płeć
    male
  • Skąd
    Roshar
  • Filozofia życiowa
    Omne ignotum pro magnifico

Top 5

  • #1 muzyka_album_tytul
    Imaginaerum
  • #1 muzyka_album_autor
    Nightwish
  • #2 muzyka_album_tytul
    The Holographic Principle+Solace System EP
  • #2 muzyka_album_autor
    Epica
  • #3 muzyka_album_tytul
    Endless Forms Most Beautiful
  • #3 muzyka_album_autor
    Nightwish
  • #4 muzyka_album_tytul
    The Divine Conspiracy
  • #4 muzyka_album_autor
    Epica
  • #5 muzyka_album_tytul
    Perils Of Deep Blue
  • #5 muzyka_album_autor
    Sirenia
  • #1 film_tytul
    Władca Pierścieni
  • #2 film_tytul
    Gwiezdne Wojny
  • #3 film_tytul
    Terminator
  • #4 film_tytul
    Anihilacja
  • #5 film_tytul
    Ben X
  • #1 ksiazka_tytul
    Archiwum Burzowego Światła
  • #1 ksiazka_autor
    Brandon Sanderson
  • #2 ksiazka_tytul
    Malazańska Księga Poległych
  • #2 ksiazka_autor
    Steven Erikson
  • #3 ksiazka_tytul
    Saga o Wiedzminie
  • #3 ksiazka_autor
    Andrzej Sapkowski
  • #4 ksiazka_tytul
    Władca Pierścieni
  • #4 ksiazka_autor
    J.R.R. Tolkien
  • #5 ksiazka_tytul
    Książki przyrodnicze
  • #5 ksiazka_autor
    Różni

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czas najwyższy! Zastanawiam się, co ozacza ten symbol w tytulę. Tworzymy jedność z naturą? Jesteśmy jak dwie strony monety? Yin i Yang? Zaskoczyły mnie proste nazwy utworow na CD1. Z drugiej strony ma to sens. Liryki pewnię będą o początkach człowieka, czy raczej cywilizacji. Bo jeśli muzyka i hałas, to i taka adaptacja jak mowa, różne języki. A z nieporozumień, rozłamy, plemiona a także odrębne kultury. Szewc. Buty. Dla nas nic specjalnego lecz dla pierwotnych, ubranie wierznie, to duży wynalazek. Żniwa. Udomowienie roślin zapewniającym nam pożywienie, przeście z koczownicego trybu życia, na osiadły. Kolejny wielki przełom. Dalsze tytuły sugerują wielką rolę wszelakich religii w życiu Homo Sapiens. Opierając się na info o singlu, można odnieść wrażenia, że liryki mogą nawiązywać także do czasów obecnych (motyw loga z okładki czyli dopełnienie się elementów, co działo się kiedyś, dokonuję się obecnie, tyle w w innej skali, np globalizacja handlu, rolnictwa, uprzemysłowienie). Noise, tu może chodzić o tak zwany antropologiczny hałas. Nasze działania, technologia wpływające w bardzo negatywny sposób na naturę. Przykladowo, lampy uliczne dezorietują owady czy nietoperze albo szum miasta, powodujący, że ptaki się słyszą swoich pieśni. A pożary w Australii czy to co dzieję się u nas, w styczniu (rosną grzyby, kwitną co niektóre kwiaty), są dowodem że człowiek robi "wielki rwetes" w świecie przyrody. Co do CD2, chwilowo brak mi pomysłów, aczkolwiek nazwy jak Antropocen czy Ad Astra są powszechnie znane. Takie są moje pierwsze spostrzeżenia i oczywiście spekulację.
  2. 79. Lomamyia latipennis Ekosystemy gniazd termitów i mrówek są tak bogate w substancję odżywcze, że przyciągają wielu włamywaczy. Tak robią nasze piękne motyle modraszki. Podrzucają larwę mrówkom, na odchowanie. Te odurzone feromonami, imitującymi ich własną królową, ochoczo karmią podrzutka. Historia dzisiejszego bohatera, jest bardziej unikalna. Należy on do mało znanej rodziny sieciarek (Neuroptera), a trudy wychowawcze transferuję na termity. Larwa Lomamyii, nie posiada jednak chemicznego, ochronnego kokonu. Nie posługuję się pięknym zapaszkiem, a czymś bardziej groteskowym. Mianowicie zabójczym pierdnięciem! Sieciarka zawsze ustawia się tak, aby wycelować w głowę! Trująca wydzielina potrafi powalić (oraz sparaliżować), na zabój nawet sześć termitów! I działa specyficznie tylko na te uspołecznione owady. To wszystko u stworzenia, o wiele mniejszego od oponentów! Substancję które przynoszą korzyść osobnikowi które je wydziela, przy tym niekorzystne dla adwersarzy zwiemy allomonami. Posługują się nimi również pasożytnicze błonkówki, podążające za motylami modraszkami. Popłoch, który przy tym urządzają, wprawiłby w zakłopotanie, nie jednego organizatora imprezy. 80. Popstrucha ibiska Pod tą malowniczą nazwą kryję się, muchówka rozmnażająca się w niezwykły sposób. Samice po zapłodnieniu (całkiem tradycyjnym), zbierają się nad zbiornikiem wodnym. Muchówka składa jaja w bardzo kleistej osłonce, i to już dla niej koniec żywota. Nie grozi jej jednak samotność. Substancja zawarta w pakieciku jaj działa jak lep na muchy. Dosłownie! Inne samice, robią to co pierwsza aż powstanie bryła wielkości piłki futbolowej! Jaki jest cel owej agregacji? Matrifagia. Małe larwątką pożerają własne rodzicielki, jako dobry start na życie, po czym spadają do wody aby wieść drapieżnicy tryb życia. Miłość rodzicielska przybiera dziwaczne oraz makabryczne formy w świcie przyrody. 81. Deepstaria enigmatica To kawałek plastiku? A może jakiś kosmita? W 2012 roku nikt nie wiedział. Youtube trąbił o nowym morskim potworze. Tymczasem to dziwaczna meduza z rezydentem. Widzicie tą czerwoną kropkę? To mały skorupiak, dumny z swego żywego, inteligentnego (choć bez mózgu) domu. Natura ich relacji jest przedmiotem naukowym dyskusji. Czy to symbiont, komensal czy sprytny pasożyt? Jedno jest pewne. Wiedzie wygodne życie. Nie płaci podatków, nie martwią go opłaty za mieszkanie, a jedzenie ma darmowe. Gorzej z randkami z panią skorupiakową, tego wścibskie oko naukowców nie zaobserwowało. Kiedy my ludzie, mieliśmy tak dobrze? W łonie matki 82. Copidosoma floridanum Skoro jesteśmy już przy łonie matki, kto powiedział, że z pojedynczego jaja może urodzić się jedno dziecko, tudzież bliźniaki lub już fenomenalnie, jak u kobiety w Tunezji dwunastoraczki? Wiele owadów stosuję poliembronię (czyli wielozarodkowość). Często jest to powiązane z pasożytniczym trybem życia, gdy samicy się bardzo spieszy. Przypadek Copidosomy świetnie to obrazuję. Z jajeczka potrafi się wykluć aż 3000 klonów! Trzytysiącoraczki? Kto chętny? U ludzi oczywiście jest to biologicznie niemożliwe. Tak wygląda pechowa gąsienica,porażona pokładełkiem Copidosomy.Larwy są w całym organizmie! To ci horror! We wcześniejszym stadium wpływają na to, że gąsienica ćmy może stać się dwa razy większa. A poza tym, jest żywym trupem.
  3. Marko jest raczej wieloaspektową osobowością. Z wiekiem się uspokoił. Kiedyś na koncertach palił jednego papierosa za drugim, a i za kołnierz nie wylewał. Za czasów Tarota, więcej gniewu, w Hietali wrzało. Uważam, że solowa płyta, w pełni akcentuję tą zmianę. I jest to ten rodzaj twórczości, którą doceniam sam, z wiekiem. Tak było w przypadku AURI i zespołu Gregorian.
  4. Shallow, w wykonaniu Floor to majstersztyk. Jak dla mnie przebija oryginał. Dawno już, jakakolwiek piosenka nie poruszyła we mnie, tak głębokich emocji. Floorgasm na całego ;)
  5. A o nowym utworze Delain, nikt nie wspomni? [video=youtube] Kawałek ma bardzo nietypową konstrukcję, jak na wcześniejsze dokonania zespołu. Z każdym odsłuchem, piosenka dużo zyskuję. Jak dla mnie, Holendrzy bardzo się postarali. Wcześniej wydana EPka, budziła mieszane uczucia, a tu taka płonąca bomba. Growl. Właśnie, czy to Charlotte? Na żywo, basista Otto growluje.
  6. Zawsze mnie zastanawiało jak się tworzy (hoduję?) niebieskie róże. Niesamowity, jaskrawy i intensywny lazurowy (?) kolor.
  7. LuciferMorningStar

    Epica

    Kampania promocyjna Złotej Edycji Design Your Universe ruszyła! [video=youtube] Nie będąc audiofilem, ciężko ocenić pełny zakres zmian w brzmieniu. Dźwięk wydaję się klarowniejszy, orkiestracjom i chórom podkręcony głośność, growle i skrzeki są jakby masywniejsze. Ogólnie świetnie się ogląda lyric video, do jednego z najlepszych utworów Epiki ;)
  8. 76. Torquigener albomaculosus Pamiętacie film sci-fi Znaki, z Melem Gibsonem? Z tajemniczymi kręgami w zbożu i kosmitami nie mogących poradzić sobie z klamką od drzwi? Okazuję się, że podwodny świat kryję zdumiewających artystów, którym niepotrzebna supertechnologia i UFO (już w latach 90, naukowcy obserwowali wodne kręgi, nie mając pojęcia, któż je tworzy). Chyba nie muszę dodawać, że utrzymanie takiej konstrukcji w wodzie, wymaga niesamowitych nakładów pracy. Lecz po co to wszystko? A jakże. Z miłości! Najlepsi inżynierzy, to ci najbardziej kreatywni, silni i zdrowi (notabene, w świetle ostatnich badań, poroże jeleni wyewoluowało jako nowotwór. Dowodem są geny które uczestniczą w powstawaniu i kontrolowaniu tej przypadłości. Kontrolowany nowotwór. Szok). Ogólnie elita elit. Ryby z rodziny rozdymkokształtnych, mogły by rzec, że nie wystarczy jeden pierścień, aby wszystkimi rządzić. Liczy się, skomplikowana geometryczna konstrukcja. Z drugiej strony, to na samce spada opieka nad potomstwem, albowiem jak na artystę przystało, nie odrzuci swego dzieła. Dzieci! Jeśli to czytacie, bądźcie dozgonnie wdzięczne swoim mamusiom. To one selekcjonują geny, odsiewają plewy i wydają na świat małe pociechy. Samice tworzą gatunki. Pamiętajcie o tym! 77. Lybia tessellata Oto dwucentymetrowy bokser z żywymi, parzącymi rękawicami (różne gatunki ukwiałów)! Nazywany pom-pom crabem, więcej ma wspólnego z Tysonem niż cheerleaderką. W tej wersji symbiozy, oba gatunki mogą żyć samodzielnie lecz razem tworzą nową jakość, super-duet. I choć Andrzej Gołota, uciekłby przed takim maleństwem, Lybia jest troskliwym rodzicem. Nosi krabiątka na plecach (a raczej pancerzu czyli egzoszkielecie). Co najciekawsze, ukwiał służy jako mop. Lecz nie taki tradycyjny, a zamiatający resztki do otworu gębowego ;). Może być też zastępowany przez gąbki lub koralowce. [video=youtube] 78. Mrówki miodowe http://creepyanimals.com/wordpress/wp-content/uploads/2011/08/honeypot-ants.jpg Kto lubi słodycze? Niektóre gatunki mrówek utworzyły wyspecjalizowaną kastę zwaną cysterną ;). Tak, tak. Są żywym magazynem żywności. Życie na pustyni jest ciężkie. Wahania temperatur, niedobór pokarmy przyczyniły się do stworzenia tej osobliwej funkcji. Jak wiecie, smok pił i pił aż pękł, mrówki pokonały tą barierę anatomią (nie mają szkieletu wewnętrznego jak gad a zewnętrzny, poza tym nie magazynują słodkości w żołądku, a wy odwłoku). Trofalaksją nazywamy wymianę pożywnych substancji chemicznych między osobnikami. Zastanawiam się czy mrówki czują ulgę, gdy towarzysze z gniazda, spijają cenną zawartość ich własnych ciał ;). Na pewno w końcu mogą się ruszyć i rozruszać odnóża na gorącym piasku, bez dostępu do morza. Bycie człowiekiem ma swoje plusy
  9. Co za kozacki riff! [video=youtube] Nigdy przesadnie nie wsłuchiwałem się twórczość włoskiego zespołu, chyba czas to nadrobić. Nowy singiel zawiera nietypowe zestawienie wokalne i fascynujący mostek. Najgenialniejsze są jednak riffy. Ostre, agresywne, supermasywne a w dodatku melodyjne. Coś jak hybryda Amon Amarth z Fear Factory ;)
  10. Właśnie. Gdybym nie wiedział, że to Yannis, mógłbym nie rozróżnić. Byłem zaskoczony skalą wokalu, oczywiście pozytywnie. Dla odmiany warto posłuchać GLS, w wersji męskiej (choć delikatnej). Od siebie dorzucę, cover Adrienne Cowan. Dziewczyna operują przeróżnymi stylami wokalnymi, od growlu, chrypiącego rockowego zdzierania gardła w stylu Doro, aż po łagodny a'la Anette. Ghost Love Score, w jej wykonaniu całkiem przyjemnie się słucha. [video=youtube]
  11. Spodziewałem się takiej wiadomości. Wiadomo, Jukka był bardziej ekspresyjny i energiczny na scenie. Kai wydaję się stoikiem. Myślę, że jeśli o grę na perkusji, poziom czysto muzyczny i techniczny, różnicy między oboma panami nie ma. Nie wiem jak z pomysłami, jakimiś innowacjami ze strony Jukki, w kontekście nowego albumy (aranżację). Jak wiadomo, w tym względzie rządzi Tuomas. Ogólnie szkoda. Nie sadzę jednak, żeby się to przekładało na wartość nowego albumu, jak i było w przypadku EFMB.
  12. 72. Bathyphysa conifera Potwór spaghetti, istnieję! Ten prawdziwy, jest osobliwszy niż sekta pastafariańska. Splątaną masę tworzą zooidy; polimorficzne, wysoce wyspecjalizowane osobniki. Jedne jak gastrozooidy, dbają o wyżywienie, inne jak pneumatofor, o wyporność. Bądź co bądź, w gastronomii używa się różnych ingredientów, a owy rurkopław (należący do typu parzydełkowców jak koralowce i meduzy), w sumie nadałby się na talerz. Choć osobiście, wolałbym go na koszulce, w ramach artu do mojego wątku. Jakby nie było, bez wątpienia mamy do czynienia z superorganizmem! Standardowe zwierzęta posiadają wykwalifikowane komórki jak neurony, kardiomiocyty, leukocyty, fotofory czy elektrocyty. Powyższy przykład pokazuję, że dróg ku złożoności i przetrwaniu jest więcej. Bathyphysa, spokojnie mógłby się ubiegać o rolę kosmity w filmie sci-fi, sukces gwarantowany. 73. Nymphister kronaueri Przyjrzyjcie się dokładnie! To, nie jest post o mrówce! I jak? Czy aby owad, nie posiada dodatkowej części? Ten malutki chrząszczyk, wyznaczył kompletnie nowy poziom imitacji. Nie dość, że jest myrmekofilem (kocha i nie może żyć bez mrówek), to jeszcze myrmekomorfem (inaczej mimikra Wassmanna, czyli upodobnił się do odwłoku mrówki, wręcz go zdublował). Pytanie brzmi, po co to robi? Korzyści jest ogrom. Groźne insekty go akceptują (jakąś role grają tu sygnały chemiczne), chronią jak własny tyłek (wejść komuś w pupę, zyskało nowe znaczenie), a że upodobał sobie gatunek, nie budujący gniazd, a stale się poruszający, eksploruję nowe siedliska (te ostatnie, przez biologów zwane jest forezą, czyli darmową podwózka, bez biletu i mamony), odwiedzając znajomych i zdobywając partnerów. Nie ma jak, mrówcze taxi 74. Cyclosa mulmeinensis Pająk z rodziny krzyżakowatych, robi w świecie zwierząt, coś absolutnie nie do podrobienia. Buduję atrapy samego siebie! Jest to niezwykły rodzaj, agresywnej mimikry, zwabiającej adwersarzy, ze względu na przejrzystość. Bardzo chytre szachrajstwo. Jak mawiają, najciemniej pod latarnią. Cyclosy, budują manekina z czego się nawinie. Z resztek po obiedzie, roślinnych szczątek. A wszystko po to, aby wprowadzić przeciwników (jak pasożytnicze błonkówki) w kolosalny błąd. Genialnie! 75. Meloe franciscanus Fortel można stosować także grupie (agregacji). Larwy chrząszcza z rodziny oleicowatych (jak oleica krówka, którą opisywałem), wydzielają feromony, bliźniaczo podobne do zapachu samic pszczół porobnic. Biedny samiec. Nie dość, że nie zapyli (samiczki), to gdy znajdzie tą właściwą i prawdziwą (tym razem, pobzykają), przekaże jej ładunek niszczycielskich lokatorów. A tak się składa,że samice tego gatunku, troskliwe dbają o potomstwo, w które inwestują rzeki miodu (właściwie pyłku i nektaru). Nasi bohaterowie są kleptopasożytami. Miejsce docelowe traktują, wedle przysłowia, "czym chata bogata" a i latorośl gospodarzy się nada. Do pochrupania oczywiście.
  13. LuciferMorningStar

    Tarja

    Przecierałem oczy ze zdumienia. Myślę sobie. Ola, nie dość, że wydziergana, goła to jeszcze płaczę. Cofnąłem klip i wyprowadziłem się z błędu ;) W bardzo ciekawy sposób (wg mnie najbardziej artystyczny), wkomponowałaś się tekst jak i teledysk. Jak piszę Beata, przeszłaś do historii. Gratulację ;)
  14. 70. Mszyce Cóż może być fascynującego, w powszechnie znanych szkodnikach? Bardzo dużo. A z czego słynie rodzaj ludzki? Z masowej eksterminacji. Pora na obrazoburcze odkupienie, frapujący pluskwiaków. Aphidoidea pojawiły się już permie (przed erą dinozaurów oraz ssaków) i wynalazły masowe klonowanie, fachowe zwane partenogenezą (w dzieworództwie, jajeczka nie są zapładniane przez samce), przed Maryją Dziewicą oraz Georgem Lucasem. W stabilnych warunkach, ta forma rozrodu jest niezwykle efektywna, o czym przekonali się choćby ogrodnicy czy rolnicy. Mszyce potrafią zrzucić mannę z nieba (co odczułem na własnej skórze, dosłownie). Nasi bohaterowie wysysają takie ilości soków roślinnych (a więc multum cukrów), że poprzez syfony, wydalają zbędne resztki. Nic jednak w przyrodzie się nie marnuję. Mrówki, wielce cenią płynne odchody pluskwiaków. Oba gatunki zawarły sojusz zwany protokooperacją czyli symbiozą okresową (fakultatywną). Delikatne mszyce mają ochronę, mróweczki darmowy, niewyczerpany pokarm (zjawisko to zwane jest trofobiozą). Wszystko pięknie. Jest jednak pewien szkopuł. Soki roślinne są ubogie, w choćby aminokwasy. Jak sobie radzą nasi bohaterowie? Posiadają endosymbiotyczną (żyjącą wewnątrz organizmu) bakterię, Buchnerę. Cenne mikroby syntezują, czego mszycom, nie dostarczy pokarm. Jak widzicie, cały post wypełniony jest ewolucją poprzez symbiogenezę. Gatunki ewoluują, dzięki oddziaływaniu interakcji symbiotycznych związków gatunkowych. Mam nadzieję, że docenicie biologię tych tzw. szkodników. To nie koniec. Jednakowoż, musimy przejść do innej rodziny owadów. 71. Męczelkowate Malutkie błonkówki zasłużyły na polską nazwę. Na zdjęciu, doszło do czegoś znacznie gorszego niż morderstwo, mianowicie zombifikacji. Larwy będę zżerać mszycę (spektrum ofiar jest oczywiście większe, obejmuję korniki czy motyle) w bardzo wolnym tempie od środka, aż do zgonu. Z pluskwiaka zostaję coś, czego pragnął każdy faraon. Mumia. Parazytoidy nie działają same. Udomowiły sobie wirusa, działającego jak immunosupresant (cząsteczki blokujące układ odpornościowy). Tak na marginesie. Myślę, że medycyna powinna wykorzystać owe substancję, przydatne w transplantologii. Aphidoidea, w wyścigu zbrojeń, weszły w symbiozę z bakterią która zawiera fagi czyli wirusy, niszczące wirusa męczelkowatych. Sam jest skonfundowany. Niezła matrioszka. A ludzie myślą, że są skomplikowani. Ale pogmatwajmy dalej. Istnieją nadpasożyty jak Lysibia nana, które atakują męczelkowate, np. swojskiego baryłkarz bieliniak, siejący popłoch wśród gąsienic. I tu, wkracza szmaragdowa zieleń. Rośliny zaatakowane przez żarłoczne larwy motyli, wydzielają substancję chemiczne, zwabiające błonkoskrzydłe lotnictwo. W przypadku hiperpasożyta, prawdopodobnie zombikujące potomstwo baryłkarza wydziela lotne związki. Alternatywnie, jest to ostatni biochemiczny, molekularny krzyk żywiciela-gospodarza czyli gąsienicy lub mszycy. Uff. Biologia bywa pokręcona w swej zawiłości. A morał z tego taki. Trujemy wszystko pestycydami, jak leci, nieistotne czy to mrówka, pszczoła, biedronka czy mszyca. Insekt to przecież insekt, jak podaje słownik: szkodnik. Komar pospolity czy koziułka to groźny komar tygrysi. Apeluję o rozwagę. Ludzkie przecież słynną z logicznego myślenia. Czyż nie? Jeśli ktoś chce się pozbyć pasożyta, niech zwalcza go naturalnym wrogiem. Ewolucja, dawno znalazła rozwiązania dla nadmiernego przyrostu populacji każdego gatunku. I kto jest mądrzejszy? To żadna zagadka to rozwikłania Zasłużmy sobie w końcu na termin, Homo sapiens czyli człowiek rozumny.
  15. Polecam niesamowitą prelekcję na temat zombifikacji i kontroli umysłu w świecie zwierząt. https://www.ted.com/talks/ed_yong_suicidal_wasps_zombie_roaches_and_other_tales_of_parasites?language=pl#t-311105
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.