Relacja z koncertu – Mystic Festival, Chorzów 2005

Zdecydowanie najsłabszy koncert nw na jakim byłem to nawet nie była ich wina, źle zbalansowane nagłośnienie a przede wszystkim słaba dyspozycja wokalna Anette w ten dzień (później pisała na blogu że miała infekcje grypową i ją do tego ją głowa bolała). Dużo było czekania i spore opóźnienie, set typowy na letnie festiwale czyli bez epickich numerów i bez ballad…
Na plus na pewno oprawa wizualna i pirotechnika. Przyznam się szczerze że pojechałem na ten koncert z gorączką i w zasadzie nieraz bardziej się skupiałem żeby tam nie zemdleć niż na muzyce ;)
Grali krótko, nie tak powinna wyglądać wizyta Nightwisha w naszym kraju ale na własny porządny koncert na tej trasie nie ma już co liczyć, tym niemniej cieszę się że nie przepuściłem żadnej okazji zobaczenia Nightwisha w Polsce :)