The Quantum Enigma - recenzja

The Quantum Enigma to szósty studyjny album zespołu Epica. Charakterystyczna dla tego krążka jest ogromna dojrzałość twórcza/muzyczna jaką obserwujemy słuchając zróżnicowanych muzycznie utworów. Mimo to, jest jedna wspólna cecha dla każdej piosenki: sami możemy tworzyć swoją rzeczywistość, a nasze środowisko fizyczne ma bezpośredni wpływ na naszą świadomość. Zespół znalazł nowy sens, świeżą energie i ostrość. To bez wątpienia najmocniejszy album bandu. Arien na perkusji oddaje teatralny wydźwięk sensu utworu, gitara prowadząca i solówki w wykonaniu Isaaca to istny majstersztyk.

1. Originem

Originem to wymowne nastrojowo intro, wprowadzające w emocjonalny przekaz krążka. Jest niezwykle pompatyczne i dramatyczne. Przypomina wstęp do wielkiej opowieści.

2. The Second Stone

W The Second Stone, początkowe szybkie tempo zmienia się w balladowy rytm. Pełen napięcia wyraz utworu przenosi od dużych chórów do potężnego głosu Simone i pomrukiwań Marka. Kolejne rozważania nad umiejętnością dokonywania wyborów w życiu i umiejętnością oddzielenia fikcji od rzeczywistości – są to typowo filozoficzne zagadnienia.

3. The Essence of Silence

The Essence of Silence to ciężkie riffy, growl, symfoniczny metal z chórem i wokal Simone – mocniejszy styl zespołu. Mistrzowskie połączenie powyższych elementów z zachowaniem muzycznej integralności albumu. Znów tekst prowokuje do pracy nad samym sobą, nad zajrzeniem do swojego wnętrza żeby obrać dobry kierunek poprawiania życia i uciszenia wzburzonych myśli.



4. Victims of Contingency

Victims of Contingency charakteryzuje brutalne brzmienie gitar i perkusji. Ciężkie muzycznie akcenty podkreślają wagę przesłania utworu. Dialog chóru z Markiem i Simone dopełnia całą kompozycję. Autorzy uświadamiają nas, że powinniśmy uczyć się na własnych błędach by w przyszłości ich nie popełniać.



5. Sense Without Sanity

Sense Without Sanity (The Impervious Code) – jeden z piękniejszych utworów, z cichym intro i mięciutkimi riffami, które dają wspaniałe tło dla melodyjnego wokalu Simone. W tekście znajdujemy refleksje nad tym jak postrzegamy świat. Autor sugeruje że warto porzucić niektóre doświadczenia i zaczynać naukę życia od nowa.

6. Unchain Utopia

Unchain Utopia to jedna z bardziej charakterystycznych dla Epiki melodii i najprostsza w odbiorze piosenka na płycie. Utwór wyposażony w gigantyczne orkiestracje z szybkimi riffami i doskonale wplecionymi, potężnymi chórami w refrenie. Prowokacja do walki o wolność osobistą, do budowania nowego lepszego jutra, nie oglądając się wstecz.



7. The Fifth Guardian (Interlude)

The Fifth Guardian (Interlude), inspirowany orientalnymi wpływami, jest oazą spokoju wśród growlu i ciężkich muzycznie akcentów na krążku. Piękny, filmowy, wręcz soudtrackowy charakter.

8. Chemical Insomnia

Chemical Insomnia charakteryzuje się najlepszymi chórami na płycie, mieszanka ciężkich riffów z sopranem Simone. Ciągłe zmiany tempa i ciężkości. W tym utworze znajdujemy wołanie o uczenie się swobodzenia z lęków, bezsenności i wszelkim prześladowań, bo cały strach siedzi w naszych duszach.

9. Reverence (Living in the Heart)

W Reverence (Living in the Heart), podobnie jak u poprzednika, mocne akcenty mieszają się z lżejszymi. Dodatkowo urzeka wyraźnym refrenem, a jego zwykła epickość stawia go na wysokim miejscu w rankingu.

10. Omen (The Ghoulish Malady)

Omen (The Ghoulish Malady) to piosenka, którą rozpoczyna delikatne pianino przed wniesieniem w gitary i chóry. Utwór sprawiający wrażenie ballady, do czasu okrycia jego bombastycznego charakteru. Autor przekonuje o słuszności wspólnych przedsięwzięć, o tym że mamy w sobie tyle siły że wystarczy jej do zbudowania lepszego świata i do walki o niego. Zawiera jeden z najbardziej wpadających w ucho refrenów na płycie.

11. Canvas of Life

Canvas of Life, jak u poprzednika, początek stanowi pianino i delikatny/balladowy śpiew Simone. Taki przerywnik po dramatycznym wydźwięku większości utworów na płycie. Tekst uświadamia prawidła jakich dokonuje przemijający czas, a my nie mamy na nie do końca wpływu.

12. Natural Corruption

Natural Corruption – powrót do rytmicznych brzmień, zastosowanie charakterystycznych dla epickości dźwięków. Utwór o lekko balladowym charakterze ale przeplatany energicznymi wstawkami. Autor tekstu prowokuje do walki z nieprawidłowościami w życiu, do walki o lepsze.

13. The Quantum Enigma (Kingdom of Heaven Part II)

The Quantum Enigma (Kingdom of Heaven Part II) to najdłuższy utwór na płycie. Bębny, gitary, bas, syntezatory, wokal i chór wszystko mocno epickie klimatycznie. Chwytliwe linie wokalne Simone. Tekst nawołujący do refleksji nad tym, co nas otacza i daje złudzenia oszukując umysł. Jest to tekstowa kontynuacja słynnego utworu (i przez wielu fanów uważanego za najlepszy w dorobku Epiki) Kingdom of Heaven z albumu Design Your Universe.



The Essence of Silence, Victims of Contingency and Sense Without Sanity – The Impervious Code utwory, w których przeplatają się brutalny wokal Marka i anielski śpiew Simone – skojarzenie pięknej i bestii.

W Canvas of Life śpiewając mniej operowo udowadnia swoją wokalną wszechstronność.

Teksty są autorstwa Simone Simons i Marka Jansena. Nad produkcją materiału czuwał Joost Van Den Broek – były klawiszowiec After Forever i Ayreon, mający na koncie nagrania z Revamp czy Stream of Passion. Okładkę przygowował Stephan Heilemann, który współpracował również z Xandrią, Indiką, a nawet brał udział w sesji fotograficznej z Nightwish!

The Quantum Enigma to album „naj” w dorobku Epiki. Słyszymy tutaj najwięcej chórów, ma największy rozmach, występują najcięższe riffy, Simone śpiewa najwyżej i… niestety jest też najmniej Marka i jego growlu. Niemniej jednak album ma szansę stać się numerem jeden w karierze zespołu. Jego założeniem było wnieść Epikę na nowy poziom. Tymczasem Epika wskoczyła dziesięć poziomów wyżej!

Zachęcamy wszystkich do sięgnięcia po ten album – z pewnością się Wam spodoba. Poniżej możecie przesłać swoje relacje!

    Komentarze