Marco: Petrax Studio, marzec 2011, cz. II

Witajcie drodzy ludzie i fani!

Byłem tutaj, w studio kilka dni próbując śpiewać. Wydaję się być amatorem, bo nie potrafię nic dobrze zrobić. Płakałem i śmiałem się. Skakałem z dachu w zaspy śniegu. Chłopaki mnie chłostali, ale jedyna rzecz, jaka została do pokazana światu to blizny na moim tyłku. Mikko zrobił im fajne zdjęcie.

Mówiąc szczerze, to właściwie skończyłem. Wypluwałem słowa i nuty jak radiostacja. Została tylko jedna piosenka, ogólnie sprawdzam czy nie fałszowałem w niektórych miejscach i moja praca jest skończona. Klątwa mumii, o której wspomniał Tuomas uaktywniła się troszeczkę. Żeglowałem z nią do Tajlandii i z powrotem a wróciłem zdrowszy. Stań z tyłu proszę, splunę przez ramię! Próbowałem uderzyć nieśmiertelną klątwę i oczywiście starego pierdziocha który ją rzucił.

W tym momencie moimi obowiązkami są: pisanie tego sprawozdania i nagrzanie sauny na wieczór. Więc… Czy jest coś jeszcze, co powinienem wam przekazać zanim będziemy nadzy i spoceni? Nie ma więcej pytań! Zatrzymajcie ten obraz!

Do widzenia!

Marco


Źródło: Nightwish.com | Tłumaczenie: Maggie

    Komentarze